Pakiet kom­pro­mi­ta­cji

Nie­do­sko­na­łość pakie­tu onko­lo­gicz­ne­go, któ­ry wpro­wa­dził mini­ster zdro­wia dopro­wa­dzi wcze­śniej lub póź­niej do jego dymi­sji ze sta­no­wi­ska. Ilu cho­rych tego nie doczeka?

Znie­sie­nie limi­tów w lecze­niu onko­lo­gicz­nym, skró­ce­nie cza­su ocze­ki­wa­nia na świad­cze­nia oraz popra­wie­nie jako­ści dia­gno­zo­wa­nia i lecze­nia cho­rych na raka, są jak naj­bar­dziej potrzeb­ne. Jak widać zało­że­nia pakie­tu onko­lo­gicz­ne­go, dzię­ki któ­re­mu mini­ster zdro­wia Bar­tosz Arłu­ko­wicz ura­to­wał sta­no­wi­sko, są dobre.

Jed­nak teo­ria pozo­sta­ła (jak zwy­kle) teo­rią, a prak­ty­ka – czy­li bru­tal­ne zde­rze­nie cho­re­go z sys­te­mem – codzien­no­ścią. Nie­daw­no eks­per­ci z fun­da­cji Watch Health Care wyli­czy­li, że cho­re­mu z rakiem płus przej­ście wszyst­kich kolej­nych eta­pów pakie­tu onko­lo­gicz­ne­go zaję­ło­by od 21 do 24 tygo­dni. Zamiast obie­cy­wa­nych dziewięciu.

Resort zdro­wia zasto­so­wał socjo­tech­nicz­ny chwyt, któ­ry miał wyka­zać, że pakiet onko­lo­gicz­ny skró­ci kolej­ki do lecze­nia dla cho­rych na raka. Dla­te­go, aby teo­re­tycz­nie skró­cić ocze­ki­wa­nie na bada­nie, ope­ra­cję, naświe­tla­nie bądź che­mię, pacjen­tów prze­gru­po­wa­no z dwóch do trzech kolejek.

Do cza­su wpro­wa­dze­nia pakie­tu onko­lo­gicz­ne­go imie­nia Bar­to­sza Arłu­ko­wi­cza” obo­wią­zy­wał podział na pacjen­tów prio­ry­te­to­wych (pil­nych) i sta­bil­nych. Teraz doszła trze­cia, naj­bar­dziej uprzy­wi­le­jo­wa­na kate­go­ria – cho­rych z zie­lo­ną kar­tą” (DiLO, czy­li dia­gno­sty­ki i lecze­nia onko­lo­gicz­ne­go). Mówiąc wprost – przy­śpie­sze­nie lecze­nia tych ostat­nich odby­wa się kosz­tem pierw­szej gru­py. DiLO to prze­pust­ka do omi­ja­nia kolejek.

– Mam cza­sem wra­że­nie, że wbrew wła­snej woli muszę brać udział w jakiejś dziw­nej selek­cji – stwier­dza gorz­ko lekarz z Cen­trum Onko­lo­gii w Gliwicach.

W trak­cie nego­cja­cji ze szpi­ta­la­mi NFZ bar­dzo naci­skał, by przy­stą­pi­ły do pakie­tu onko­lo­gicz­ne­go. Nie­któ­re z pla­có­wek w ogó­le nie dosta­ły kon­trak­tu na pacjen­tów nie­on­ko­lo­gicz­nych. Więk­szość oddzia­łów hema­to­lo­gicz­nych w szpi­ta­lach, dosta­ła czę­sto 75 proc. swo­ich kon­trak­tów z prze­zna­cze­niem na lecze­nie pacjen­tów z zie­lo­ną kar­tą. To za dużo.

Wystar­czy­ła­by poło­wa tych pie­nię­dzy z NFZ, bo pacjen­ci z bia­łacz­ką czy chło­nia­kiem rzad­ko poja­wia­ją się w szpi­ta­lach z zie­lo­ną kar­ta wysta­wio­ną przez leka­rza POZ. A bez takiej kar­ty dia­gno­za ich cho­ro­by wydłu­ży się, bo nie będzie szyb­kiej ścież­ki. Błęd­ne koło.

Trans­fer kasy i chorych

Leka­rze otwar­cie mówią, iż pakiet onko­lo­gicz­ny” to praw­do­po­dob­na furt­ka do trans­fe­ru publicz­nych pie­nię­dzy z NFZ. Błę­dem jest mię­dzy inny­mi zrów­na­nie sta­wek za pobyt cho­re­go w szpi­ta­lu i hoste­lu, na przy­kład w trak­cie radio­te­ra­pii. W obu przy­pad­kach NFZ ma pła­cić ok. 150 zł za dobę. W hoste­lu nie potrze­ba leka­rza ani pie­lę­gniar­ki na dyżu­rze. Pobyt cho­re­go będzie dla wła­ści­cie­la hoste­lu tań­szy, czy­li wię­cej zaro­bi. Dyrek­to­rzy szpi­ta­li pod­pi­su­ją umo­wy z wła­ści­cie­la­mi pen­sjo­na­tów czy hote­li, niż zapew­nić pobyt cho­re­go na czas che­mio­te­ra­pii. Taka sytu­acja jest np. na Podbeskidziu.

Według onko­lo­gów pakiet onko­lo­gicz­ny nie spraw­dza się w lecze­niu dzie­ci. Zgod­nie z pakie­tem od momen­tu podej­rze­nia nowo­two­ru do wdro­że­nia lecze­nia nie powin­no minąć wię­cej niż 9 tygo­dni. Tyle że u cho­rych dzie­ci kil­ka tygo­dni to nie­mal wiecz­ność. Bo tu dzia­ła się natych­miast, takie od wie­lu lat są stan­dar­dy. Che­mio­te­ra­pia to pod­sta­wo­wa meto­da w lecze­niu dzie­ci. Radio­te­ra­pia, o któ­rej mowa w pakie­cie, jest sto­so­wa­na w napraw­dę spo­ra­dycz­nych przypadkach.

Cha­os w Poltransplancie 

To agen­da Mini­ster­stwa Zdro­wia, któ­ra koor­dy­nu­je w Pol­sce wszyst­kie dzia­ła­nia zwią­za­ne z prze­szcze­pa­mi. W tym rów­nież za dobór daw­ców szpi­ku dla cho­rych na bia­łacz­kę. Poltran­splant, w prze­ci­wień­stwie do podob­nych orga­ni­za­cji zagra­nicz­nych, peł­ni jedy­nie funk­cję bazy danych. Wie­lo­krot­nie opi­sy­wa­łem dziw­ne prze­tar­gi i przed­się­wzię­cia, w któ­rych albo na pierw­szym pla­nie, albo w tle poja­wia się ta instytucja.

Od 30 czerw­ca 2014 r. nie mogę dostać z Mini­ster­stwa Zdro­wia wyni­ków kon­tro­li prze­pro­wa­dzo­nej w Poltran­splan­cie. Sta­no­wi­sko rzecz­ni­ka MZ ewo­lu­owa­ło, ale zawsze spro­wa­dza­ło się do stwier­dze­nia, że trwa spo­rzą­dza­nie rapor­tu pokon­trol­ne­go”. Trwa nadal.

Sza­rą emi­nen­cją” Poltran­splan­tu jest wice­dy­rek­tor Jolan­ta Żali­kow­ska-Hoło­weń­ko. Odpo­wia­da za spra­wy orga­ni­za­cyj­no-finan­so­we. Żali­kow­ska-Hoło­weń­ko, któ­ra ma wykształ­ce­nie nie zwią­za­ne z medy­cy­ną, prze­wod­ni­czy­ła wie­lu komi­sjom kon­kur­so­wym, ale na swo­im sta­no­wi­sku zna­la­zła się nie wia­do­mo, w jaki spo­sób. Kon­kurs, któ­ry powin­na wygrać, by objąć to sta­no­wi­sko, ogło­szo­no po arty­ku­le na por­ta­lu wpo​li​ty​ce​.pl rok temu.

Jed­nak do tego cza­su przez kil­ka lat peł­ni­ła swo­ją funk­cję nie­zgod­nie z prze­pi­sa­mi. To za jej dyrek­to­ro­wa­nia” w 2012 roku wybuchł skan­dal w związ­ku z kon­kur­sem ogło­szo­nym przez Poltran­splant na udzie­le­nie zamó­wie­nia na reali­za­cję świad­czeń zdro­wot­nych w 2013 roku w zakre­sie Dobo­ru Nie­spo­krew­nio­nych Daw­ców Szpi­ku”. Kon­kurs ogło­szo­ny przez Poltran­splant musiał zostać powtórzony.

Oka­za­ło się bowiem, że komi­sja kon­kur­so­wa dopu­ści­ła do udzia­łu Fun­da­cję na rzecz Cho­rych z Cho­ro­ba­mi Krwi. Fun­da­cja nie mia­ła w cza­sie skła­da­nia ofer­ty nie­zbęd­ne­go pozwo­le­nia Mini­stra Zdro­wia na testo­wa­nie komó­rek, tka­nek i narzą­dów. Nie mia­ła rów­nież zgod­nie z pol­skim pra­wem zare­je­stro­wa­ne­go laboratorium.

Teraz resort zdro­wia i szef Poltran­splan­tu posta­no­wi­li napra­wić nie­do­pa­trze­nie i zno­wu ogło­szo­no kon­kurs na sta­no­wi­sko zastęp­cy dyrek­to­ra do spraw orga­ni­za­cyj­no-finan­so­wych w Cen­trum Orga­ni­za­cyj­no-Koor­dy­na­cyj­nym do spraw Trans­plan­ta­cji Poltransplant”.

Lek­tu­ra warun­ków, jakie musi speł­niać kan­dy­dat nie pozo­sta­wia wąt­pli­wo­ści, kto wygra kon­kurs. Tak bowiem trze­ba inter­pre­to­wać waru­nek, że kan­dy­dat powi­nien posia­dać co naj­mniej sze­ścio­let­ni staż pra­cy, w tym co naj­mniej trzy­let­ni staż pra­cy na sta­no­wi­sku kie­row­ni­czym w jed­nost­kach sek­to­ra finan­sów publicz­nych”. Speł­nia go doświad­czo­na księgowa.

Apel pro­fe­so­rów

Kil­ku­na­stu pro­fe­so­rów, w tym pre­ze­si naj­więk­szych towa­rzystw onko­lo­gicz­nych, zaape­lo­wa­ło o pil­ne zmia­ny w sztan­da­ro­wej refor­mie mini­stra Bar­to­sza Arłu­ko­wi­cza. Alar­mu­ją w liście wysła­nym do pre­mier Kopacz, że roz­wią­za­nia zawar­te w pakie­cie zwięk­szy­ły jedy­nie biu­ro­kra­cję i nie wpły­nę­ły na jakość leczenia.

Onko­lo­dzy doma­ga­ją się mię­dzy inny­mi znie­sie­nia ryczał­tów za bada­nia w pro­ce­sie dia­gno­sty­ki onko­lo­gicz­nej. Spe­cja­li­ści dowo­dzą, iż szpi­ta­le i przy­chod­nie dopła­ca­ją do badań, bo NFZ pła­ci tyle samo, nie­za­leż­nie czy pacjent musi mieć pro­ste USG, czy bar­dzo dro­gie bada­nia PET.

Auto­rzy ape­lu zwra­ca­ją uwa­gę, że w sys­te­mie lecze­nia i dia­gno­sty­ki cho­rych na raka panu­je nie­spo­ty­ka­ny bała­gan, bo jak wyni­ka z ankiet zbie­ra­nych przez Pol­skie Towa­rzy­stwo Onko­lo­gicz­ne przez wymo­gi pakie­tu cho­rzy jeż­dżą po 100 km na naświetlania.

Brud­ne interesy

Jed­nym ze spo­so­bów oczysz­cze­nia atmos­fe­ry wokół gór­nic­twa jest opcja zero­wa” oraz usu­nię­cie podej­rza­nych o korup­cję mene­dże­rów i związ­ko­wych bon­zów z inte­re­sów w branży.

Tak było­by naj­pro­ściej, jed­nak z dużym praw­do­po­do­bień­stwem moż­na zało­żyć, że taki numer nie przej­dzie”. Zbyt wiel­kie w tej bran­ży są węglo­we inte­re­sy par­tii poli­tycz­nych oraz związ­ków zawodowych.

W kil­ku pro­ce­sach o korup­cję na ławach oskar­żo­nych zasia­da kil­ku­dzie­się­ciu mene­dże­rów zwią­za­nych nadal lub w prze­szło­ści z gór­nic­twem. W bran­ży panu­je cha­os i wol­na amerykanka.

Obec­ność związ­ko­wych bon­zów w radach nad­zor­czych i zarzą­dach spół­ek, któ­re pro­wa­dzą inte­re­sy w Kom­pa­nii Węglo­wej SA, Kato­wic­kim Hol­din­gu Węglo­wym SA oraz Jastrzęb­skiej Spół­ce Węglo­wej SA zde­ner­wo­wa­ła nawet Domi­ni­ka Kolo­rza, sze­fa ślą­sko-dąbrow­skiej Soli­dar­no­ści”. Kolorz stwier­dził jasno, że dzia­ła­cze S” nie powin­ni zasia­dać w radach nad­zor­czych takich spółek.

Jak oce­niać fakt, że jeden ze związ­kow­ców S” i orga­ni­za­to­rów straj­ku w JSW SA do pro­gra­mu publi­cy­stycz­ne­go w TVP zabie­ra ze sobą głów­ne­go oskar­żo­ne­go w afe­rze korup­cyj­nej? A ten­że biz­nes­men przez kil­ka minut gawo­rzy o trud­nej sytu­acji w bran­ży gór­ni­czej… To głu­po­ta? Czy może coś innego?

Szan­sa dla zie­lo­nych”

Na kolej­nej refor­mie” gór­nic­twa naj­le­piej wyj­dzie Spół­ka Restruk­tu­ry­za­cji Kopalń, któ­ra przej­mie kil­ka zakła­dów od Kom­pa­nii Węglo­wej. Na restruk­tu­ry­za­cję zatrud­nie­nia w gór­nic­twie przez SRK prze­wi­dzia­no dota­cje – do 3 mld zł z budże­tu pań­stwa i nawet 1 mld zł z Fun­du­szu Gwa­ran­to­wa­nych Świad­czeń Pra­cow­ni­czych. Chęt­ni do odej­ścia z pra­cy będą mogli otrzy­mać 12-mie­sięcz­ne odprawy.

Prze­dłu­że­nie bytu SRK, opa­no­wa­nej przez ludzi powią­za­nych z PSL to rezul­tat pod­pi­sa­ne­go poro­zu­mie­nia w stycz­niu, któ­re zakoń­czy­ło pro­test gór­ni­ków Kom­pa­nii Węglowej.

Wyni­ka z nie­go, że do likwi­da­cji kopalń KW nie doj­dzie – zamiast likwi­do­wa­ne” będą one restruk­tu­ry­zo­wa­ne”, a nie­któ­re zosta­ną podzie­lo­ne. Do SRK tra­fią kopal­nie Pie­ka­ry, Brzesz­cze, a tak­że – po podzia­le ist­nie­ją­cych zakła­dów – Mako­szo­wy i Cen­trum. Opar­ta o spół­kę Węglo­kok­su tzw. Nowa KW będzie skła­da­ła się z 11 kopalń.

4 lute­go weszła w życie zno­we­li­zo­wa­na usta­wa o funk­cjo­no­wa­niu gór­nic­twa węgla kamien­ne­go, któ­ra m.in. daje moż­li­wość prze­ka­zy­wa­nia poszcze­gól­nych kopalń do SRK i – jak mówił w ub. tygo­dniu mini­ster Kowal­czyk – de fac­to dopusz­cza udzie­le­nie dozwo­lo­nej pomo­cy publicz­nej na wyga­sza­nie kopalń.

Kil­ka­na­ście dni temu Pol­ska zło­ży­ła w Komi­sji Euro­pej­skiej doku­men­ty w spra­wie noty­fi­ka­cji pomo­cy publicz­nej dla kopalń KW. Pyta­nie tyl­ko, czy UE na taką zagryw­kę się zgo­dzi? Dzia­ła­nia unij­nych poli­ty­ków i lob­by­stów wska­zu­ją raczej, że pol­skie gór­nic­two raczej sta­je im ością w gardle.

Co rusz wycho­dzą kon­tro­wer­syj­ne dzia­ła­nia, akcep­to­wa­ne przez zarzą­dy spół­ek i rzą­do­wych nad­zor­ców. Przykłady?

Mor­ski transport

Inter Balt Sp. z o.o. jest spół­ką zależ­ną Weglo­koks SA. Jak czy­tam na stro­nach inter­ne­to­wych wyko­nu­je kom­plek­so­wą obsłu­gę spe­dy­cyj­ną węgla w pol­skich por­tach mor­skich. Poza świad­cze­niem usług spe­dy­cyj­nych na rzecz Węglo­koks S.A. Kato­wi­ce i innych pod­mio­tów pro­wa­dzi han­del węglem na ryn­ku kra­jo­wym oraz dzia­łal­ność w zakre­sie agen­cyj­nej obsłu­gi stat­ków w por­tach morskich”.

Inter Balt z Gdań­ska dosta­je ze ślą­skich kopal­ni węgiel. Za trans­port i prze­cho­wy­wa­nie pła­ci Kom­pa­nia Węglo­wa. Jedy­nym obo­wiąz­kiem Inter Bal­tu jest sprze­daż tego węgla. Po co powo­ła­no odręb­ną spółkę?

Inny przy­kład. Dla zaufa­nych” firm w Kom­pa­nii Węglo­wej ist­nie­je coś takie­go jak depo­zyt węgla”. Pole­ga na tym, że fir­ma han­dlu­ją­ca z KW kupu­je to czar­ne zło­to” ze spo­rym upu­stem, ale węgla nie odbie­ra. Zale­ga sobie spo­koj­nie na zwa­łach obok kopal­ni, razem z milio­na­mi ton tego surow­ca. Leży pod gołym nie­bem jako żywa rekla­ma sta­nu pol­skie­go gór­nic­twa. Przy oka­zji tra­ci jed­nak na swo­ich para­me­trach jakościowych.

Jed­nak kosz­ty i całe ryzy­ko degra­da­cji węgla są po stro­nie Kom­pa­nii Węglo­wej. Kie­dy kon­tra­hent będzie chciał swój węgiel zabrać ze zwa­łów, to natu­ral­nie dosta­nie taki, jaki oddał”. Korzyść dla zewnętrz­nej fir­my? Nie pła­ci za maga­zy­no­wa­nie węgla, a przy oka­zji moż­na tro­chę pospe­ku­lo­wać z ceną i jakością.

Dosta­łem list od wku­rzo­ne­go gór­ni­ka, dobrze zna­ją­ce­go realia w branży:

Czy ktoś wresz­cie przej­rzy na oczy i zakoń­czy cho­ry pro­ce­der zle­ca­nia robót dla potwor­ka o nazwie Fir­my Zewnętrz­ne”, któ­re zosta­ły zało­żo­ne przez byłych pra­cow­ni­ków wyż­sze­go dozo­ru na eme­ry­tu­rze? Gdy haro­wa­li na tych swo­ich sta­no­wi­skach w kopal­niach, to dawa­li robo­tę fir­mom, a gdy prze­szli na eme­ry­tu­ry, to te fir­my zewnętrz­ne odwza­jem­nia­ją się im, dając posad­ki. Zle­ca­nie robo­ty fir­mom nie jest za fri­ko”, w ofer­cie są wcza­sy, wyciecz­ki, spa, bale w górach. Pro­ce­der się krę­ci lata­mi. Posłu­gi­wa­nie się tymi fir­ma­mi” powo­du­je, że nie­udacz­ni­kom z rzą­du wyda­je się, iż pro­wa­dzą restruk­tu­ry­za­cję górnictwa. 

Jeże­li dotych­czas kotwie­nia stro­pów, kle­je­nia, napra­wy urzą­dzeń elek­trycz­nych, wyłącz­ni­ków sta­cji trans­for­ma­to­ro­wych, napra­wy urzą­dzeń mecha­nicz­nych, rege­ne­ra­cję robi­ła kopal­nia, to zle­ca­jąc dla firm zewnętrz­nych” pozba­wia się pra­cy eta­to­we służ­by kopal­ni, któ­re są nie­po­trzeb­ne. Mamy faj­ną restruk­tu­ry­za­cję. Geniu­sze z Kom­pa­nii Węglo­wej myślą, że zatrud­nie­ni w gór­nic­twie to upo­śle­dze­ni ludzie, nie­po­tra­fią­cy myśleć? Związ­ki Zawo­do­we powin­ny roz­wa­lić w drob­ny mak te fir­my zewnętrz­ne, z tego zro­bi się mafia. Jeże­li już nie jest”.

Przy oka­zji straj­ku w JSW związ­kow­cy ujaw­ni­li nie­któ­re umo­wy spół­ki. Wybra­ne umo­wy Zarzą­du Jastrzęb­skiej Spół­ki Węglo­wej z pre­ze­sem JSW oraz pod­mio­ta­mi zewnętrznymi:

Zawar­ta z Jaro­sła­wem Zagórowskim

Przed­miot umo­wy: Kon­trak­ty menedżerskie

Tryb postę­po­wa­nia: Umo­wa wir­tu­al­na  zaku­py bezumowne

Okres obo­wią­zy­wa­nia: od 2.01.2014 do 31.12.2014

War­tość net­to: 7 748 000,00 PLN

Zawar­ta z Krzysz­to­fem Sędzikowskim

Przed­miot umo­wy: Świad­cze­nie usług doradz­twa biznesowego

Tryb postę­po­wa­nia: Inne

Okres obo­wią­zy­wa­nia: od 14.03.2014 do 16.03.2015

War­tość net­to: 350 000,00 PLN (war­tość: przy­pi­sa­nych fak­tur 203 220,00 PLN)

Zawar­ta z Krzysz­to­fem Sędzikowskim

Przed­miot umo­wy: Umo­wa doradz­twa biznesowego

Tryb postę­po­wa­nia: Inne

Okres obo­wią­zy­wa­nia: od 14.03.2013 do 30.04.2014

War­tość net­to: 433 700,00 PLN

Zawar­ta z Krzysz­to­fem Sędzikowskim

Przed­miot umo­wy: Usłu­gi doradztwa/​konsultingu

Tryb postę­po­wa­nia: Inne

Okres obo­wią­zy­wa­nia: od 01.04.2011 do 01.03.2013

War­tość net­to: 260 255,80 PLN

Zawar­ta z Tor Andrzej Zarzą­dza­nie i Doradz­two Gospodarcze

Przed­miot umo­wy: Świad­cze­nie usług doradczych

Tryb postę­po­wa­nia: Inne

Okres obo­wią­zy­wa­nia: od 01.06.2014 do 31.05.2015

War­tość net­to: 240 000,00 PLN (war­tość dotych­czas przy­pi­sa­nych fak­tur 152 903,22 PLN)

Zawar­ta z Insty­tu­tem Stu­diów Podat­ko­wych spół­ka z o.o. (fir­ma, któ­rej pre­ze­sem jest były mini­ster finan­sów Witold Modzelewski)

Przed­miot umo­wy: stu­dia, szko­le­nia, kon­fe­ren­cje itp.

Tryb postę­po­wa­nia: Umo­wa wir­tu­al­na  zaku­py bezumowne

Okres obo­wią­zy­wa­nia: od 02.01.2015 do 31.12.2015

War­tość net­to: 880 000,00 PLN

Insty­tut Stu­diów Podat­ko­wych zaprze­czył póź­niej poda­nej przez związ­kow­ców infor­ma­cji, że zawarł z Jastrzęb­ską Spół­ką Węglo­wą umo­wę na szko­le­nia i kon­fe­ren­cje opie­wa­ją­cą na 880 tys. zł.

Zawar­ta z Jastrzęb­skim Klu­bem Hoke­jo­wym GKS Jastrzębie

Przed­miot umo­wy: Sponsoring

Tryb postę­po­wa­nia: Inne

Okres obo­wią­zy­wa­nia: od 01.01.2011 do 31.12.2015

War­tość net­to: 9 400 000,00 PLN

Zawar­ta z klu­bem Jastrzęb­ski Węgiel S.A.

Przed­miot umo­wy: Sponsoring

Tryb postę­po­wa­nia: Inne

Okres obo­wią­zy­wa­nia od 01.01.2011 do 31.12.2015

War­tość net­to: 37 140 000,00 PLN

Zawar­ta z WHI­TE AND CASE P. PIET­KIE­WICZ, M. STUD­NIA­REKWSPÓLNICY

Przed­miot umo­wy: Doradz­two praw­ne zwią­za­ne z pozy­ska­niem zewnętrz­ne­go finan­so­wa­nia w dro­dze emi­sji obligacji

Tryb postę­po­wa­nia: Odstą­pie­nie od orga­ni­za­cji przetargu

Okres obo­wią­zy­wa­nia: od 18.08.2014 do 16.10.2015

War­tość net­to: 1 689 960,00 PLN (war­tość przy­pi­sa­nych fak­tur 633 422,84 PLN)

Zawar­ta z WHI­TE AND CASE P. PIET­KIE­WICZ, M. STUD­NIA­REKWSPÓLNICY

Przed­miot umo­wy: Świad­cze­nie usług pole­ga­ją­cych na obsłu­dze i doradz­twie praw­nym w ramach pro­jek­tu MBA, w tym świad­cze­nie doradz­twa praw­ne­go w zakre­sie pozy­ski­wa­nia finansowania

Tryb postę­po­wa­nia: Inne

Okres obo­wią­zy­wa­nia: od 10.12.2013 do 23.02.2015

War­tość net­to: 1 689 960,00 PLN

Jaro­sław Zagó­row­ski to były pre­zes JSW SA. Krzysz­tof Sędzi­kow­ski to obec­ny pre­zes KW. Andrzej Tor od stycz­nia jest jed­nym z wice­pre­ze­sów tej spół­ki. Jesz­cze kil­ka­na­ście mie­się­cy temu był wice­pre­ze­sem JSW SA.
Karu­ze­la krę­ci się nadal.

Kostemp­ska – Szym­bor­ski 0:1

Wła­śnie dowie­dzia­łem się w sekre­ta­ria­cie Wydzia­łu VIII Kar­ne­go Sądu Rejo­no­we­go w Kato­wi­cach, że postę­po­wa­nie za nazwa­nie Agniesz­ki Kostemp­skiej, dzia­łacz­ki Plat­for­my Oby­wa­tel­skiej Bar­bie” zosta­ło umorzone. 

Akt oskar­że­nia i moja odpo­wiedź na to dzie­ło na stronie.

Sąd stwier­dził, iż zarzu­ca­ny mi czyn nie zawie­ra zna­mion czy­nu zabro­nio­ne­go albo usta­wa sta­no­wi, że spraw­ca nie popeł­nia prze­stęp­stwa. Wię­cej napi­szę, jak dosta­nę uza­sad­nie­nie postanowienia.

Umo­rze­nie postę­po­wa­nia kar­ne­go, czy­li jego zakoń­cze­nie w okre­ślo­nej spra­wie, jeże­li dal­sze postę­po­wa­nie jest nie­do­pusz­czal­ne lub bez­przed­mio­to­we może mieć miej­sce w kil­ku przypadkach.

Art. 17 § 1 kodek­su postę­po­wa­nia kar­ne­go (dalej jako kpk”) zawie­ra kata­log sytu­acji, w któ­rych nie pro­wa­dzi się postę­po­wa­nia, a jeże­li zosta­ło już wsz­czę­te, to organ, któ­ry je pro­wa­dzi powi­nien je umorzyć.

Nie wsz­czy­na się postę­po­wa­nia, a wsz­czę­te uma­rza, gdy:
1) czy­nu nie popeł­nio­no albo brak jest danych dosta­tecz­nie uza­sad­nia­ją­cych podej­rze­nie jego popełnienia,
2) czyn nie zawie­ra zna­mion czy­nu zabro­nio­ne­go albo usta­wa sta­no­wi, że spraw­ca nie popeł­nia przestępstwa,
3) spo­łecz­na szko­dli­wość czy­nu jest znikoma,
4) usta­wa sta­no­wi, że spraw­ca nie pod­le­ga karze,
5) oskar­żo­ny zmarł,
6) nastą­pi­ło przedaw­nie­nie karalności,
7) postę­po­wa­nie kar­ne co do tego same­go czy­nu tej samej oso­by zosta­ło pra­wo­moc­nie zakoń­czo­ne albo wcze­śniej wsz­czę­te toczy się,
8) spraw­ca nie pod­le­ga orzecz­nic­twu pol­skich sądów karnych,
9) brak skar­gi upraw­nio­ne­go oskarżyciela,
10) brak wyma­ga­ne­go zezwo­le­nia na ści­ga­nie lub wnio­sku o ści­ga­nie pocho­dzą­ce­go od oso­by upraw­nio­nej, chy­ba że usta­wa sta­no­wi inaczej,
11) zacho­dzi inna oko­licz­ność wyłą­cza­ją­ca ściganie.

Z tego wnio­sek, że nazwa­nie kogoś Bar­bie”, nawet oso­bę z krę­gów rzą­dzą­cej Plat­for­my Oby­wa­tel­skiej nie jest przestępstwem.

Odpo­wiedź za Bar­bie”

Opu­bli­ko­wa­łem nie­daw­no pry­wat­ny akt oskar­że­nia za nazwa­nie Agniesz­ki Kostemp­skiej Bar­bie”. Poni­żej moja odpo­wiedź wraz z mate­ria­ła­mi źró­dło­wy­mi”.

Na wokan­dzie za Bar­bie”

Czy będzie pro­ces kar­ny za nazwa­nie Agniesz­ki Kostemp­skiej Bar­bie”? 

Dzię­ku­je wszyst­kim z Was, któ­rzy godzi­nę temu licz­nie poja­wi­li się na sali roz­praw Sądu Rejo­no­we­go w Kato­wi­cach na posie­dze­niu sądu w przed­mio­cie ewen­tu­al­ne­go umo­rze­nia postę­po­wa­nia kar­ne­go” za nazwa­nie dzia­łacz­ki PO Agniesz­ki Kostemp­skiej – Bar­bie”. Posie­dze­nie było nie­jaw­ne, a pani oskar­ży­ciel­ka pry­wat­na Kostemp­ska – nie­obec­na. Nie musia­ła być. Może nadal jest na zwol­nie­niu lekar­skim?

Wokanda_kostempska

Posta­no­wie­nie w tej spra­wie dzi­siaj po godz. 14.
Peł­no­moc­nik pani K., mece­nas Głąb wywo­dził, iż natu­ral­nie znie­sła­wi­łem panią z PO. Twier­dził, iż to ja jestem auto­rem arty­ku­łów na jed­nym z blogów.

Pro­blem w tym, że nawet gdy­bym chciał, to nie mogę ujaw­nić nazwisk auto­rów. Dla przypomnienia:

Usta­wa z dnia 26 stycz­nia 1984 r. – Pra­wo pra­so­we art. 15:

1. Auto­ro­wi mate­ria­łu pra­so­we­go przy­słu­gu­je pra­wo zacho­wa­nia w tajem­ni­cy swe­go nazwiska.
2. Dzien­ni­karz ma obo­wią­zek zacho­wa­nia w tajemnicy:
1) danych umoż­li­wia­ją­cych iden­ty­fi­ka­cję auto­ra mate­ria­łu pra­so­we­go, listu do redak­cji lub inne­go mate­ria­łu o tym cha­rak­te­rze, jak rów­nież innych osób udzie­la­ją­cych infor­ma­cji opu­bli­ko­wa­nych albo prze­ka­za­nych do opu­bli­ko­wa­nia, jeże­li oso­by te zastrze­gły nie­ujaw­nia­nie powyż­szych danych,
2) wszel­kich infor­ma­cji, któ­rych ujaw­nie­nie mogło­by naru­szać chro­nio­ne pra­wem inte­re­sy osób trzecich.
3. Obo­wią­zek, o któ­rym mowa w ust. 2, doty­czy rów­nież innych osób zatrud­nio­nych w redak­cjach, wydaw­nic­twach pra­so­wych i innych pra­so­wych jed­nost­kach organizacyjnych.

Pan mece­nas bro­nił (bro­ni?) dzien­ni­ka­rzy jed­nej z lokal­nych redak­cji, i nie sły­szał o tajem­ni­cy dzien­ni­kar­skiej??? Cie­ka­we, czy ewen­tu­al­nie będzie wnio­sek o zwol­nie­nie mnie z tajem­ni­cy dziennikarskiej.

Śmier­dzą­cy prze­targ z dedy­ka­cją dla ABW

W dru­gim prze­tar­gu na rewi­ta­li­za­cję sta­wu Kali­na tru­ją­ce­go miesz­kań­ców Świę­to­chło­wic nagle znik­nął waru­nek do tej pory pod­sta­wo­wy – uzy­ska­nie efek­tu eko­lo­gicz­ne­go”. Co to ozna­cza? Może tyle, że cały prze­targ to tyl­ko gra pozo­rów o kil­ka­dzie­siąt milio­nów zło­tych unij­nej dotacji.

W ponie­dzia­łek naj­praw­do­po­dob­niej dowie­my się, kto został zwy­cięz­cą dru­gie­go prze­tar­gu na reali­za­cję pro­jek­tu Oczysz­cza­nie i zabez­pie­cze­nie przed wtór­ną degra­da­cją sta­wu Kali­na oraz rewi­ta­li­za­cja tere­nu przy­le­głe­go”. Głów­nym kry­te­rium według któ­re­go będą oce­nia­ne ofer­ty jest cena (80 proc.).

Nie­ofi­cjal­nie wia­do­mo, że swo­je ofer­ty zło­ży­ły m.in. Mosto­stal Zabrze Gli­wic­kie Przed­się­bior­stwo Budow­nic­twa Prze­my­sło­we­go S.A., Vig Sp. z o.o., Hal­ler S.A. oraz Mo-BRUK S.A. Pierw­sza z tych spół­ek wygry­wa nie­mal każ­dy prze­targ w Świę­to­chło­wi­cach. Wybu­do­wa­ła Muzeum Powstań Ślą­skich (zło­śli­wi nazy­wa­ją je Muzeum im. Pre­zy­den­ta Świę­to­chło­wic Dawi­da Kostemp­skie­go), Basen na Skał­ce oraz Pro­jekt Dwie Wie­że, czy­li rewi­ta­li­za­cję poko­pal­nia­nych wież.

Czy Mosto­stal Zabrze Gli­wic­kie Przed­się­bior­stwo Budow­nic­twa Prze­my­sło­we­go S.A. wygra tym razem?

Spra­wa rewi­ta­li­za­cji tru­ją­ce­go sta­wu ma dłu­gą histo­rię. Kil­ka mie­się­cy temu wybu­chła afe­ra, kie­dy spół­ka Vig z Dąbro­wy Gór­ni­czej nagle zeszła z pla­cu budo­wy. Dla­cze­go? Klu­czem do całej spra­wy jest poję­cie efek­tu ekologicznego”.

Przed­sta­wi­ciel spół­ki, któ­ra kie­ro­wa­ła kon­sor­cjum, powie­dział wprost, że nie­moż­li­we będzie osią­gnie­cie zakła­da­ne­go rezul­ta­tu tech­no­lo­gią narzu­co­na przez zama­wia­ją­ce­go, czy­li wła­dze mia­sta. A bez efek­tu nie będzie zapła­ty faktur.

Mitycz­ny efekt ekologiczny 

Unia Euro­pej­ska nie daje pie­nię­dzy na pięk­ne oczy”. Trze­ba było wymy­ślić patent”, czy­li prze­ko­nać wszyst­kich o tym, że dzię­ki unij­nym pie­nią­dzom nad Kali­ną będzie czy­ste nie­bo, trwa zie­lo­na a woda – źró­dla­na, zamiast tej brą­zo­wej pul­py. A potem wypeł­nić tysią­ce stron dukumentacji.

Jak wyni­ka z umo­wy pod­pi­sa­nej pod­czas pierw­sze­go prze­tar­gu, mier­ni­kiem efek­tu eko­lo­gicz­ne­go” miał być poziom stę­że­nia feno­li, któ­ry powi­nien być nie więk­szy niż 2 mg/​l (czy­li zgod­nie z roz­po­rzą­dze­niem Mini­stra Śro­do­wi­ska odpo­wia­dać wyma­ga­niom sta­wia­nym przez wody śród­lą­do­we będą­ce śro­do­wi­skiem życia ryb w warun­kach natu­ral­nych”) oraz uniesz­ko­dli­wie­nie co naj­mniej 20 tysię­cy ton (!) osa­dów z dna stawu.

- Stwier­dzi­li­śmy, że stę­że­nie feno­li waha­ło się od 220 do 1700 mg/​l. Było to znacz­nie wię­cej, niż wyni­ka­ło z danych prze­ka­za­nych nam przez Urząd Mia­sta przed przetargiem 

kil­ka mie­się­cy temu mówił Zdzi­sław Sewe­ryn, pre­zes fir­my Vig. Nie­praw­do­po­dob­ne jest, aby w cią­gu kil­ku mie­się­cy stę­że­nie tych tru­cizn rady­kal­nie spadło.

Zapla­no­wa­na meto­da napo­wie­trza­nia sta­wu (aera­cja likwi­du­je feno­le) nie może być sto­so­wa­na. Za duże jest stę­że­nie tych związ­ków che­micz­nych. Roz­grze­ba­nie” Kali­ny spo­wo­do­wa­ło, że ze sta­wu zaczę­ły się uno­sić tru­ją­ce opa­ry w więk­szym niż do tej pory stę­że­niu. Teraz Kali­na mniej tru­je, bo jest zima.

Cudow­ne zniknięcie

Jed­nak w spe­cy­fi­ka­cji warun­ków prze­pro­wa­dze­nia dru­gie­go prze­tar­gu efekt eko­lo­gicz­ny” cudow­nie znik­nął. Aby to wytro­pić trze­ba prze­brnąć przez dzie­siąt­ki stron doku­men­ta­cji zamiesz­czo­nych na BIP świę­to­chło­wic­kie­go Urzę­du Miasta.

Oto prób­ka pytań oferentów:

Jakie para­me­try zanie­czysz­cze­nia wód sta­wu Kali­na mają być osią­gnię­te na zakoń­cze­nie prac oczysz­cza­nia sta­wu, tj. na dzień 30.11.2015 r.?

- Zama­wia­ją­cy nie sta­wia wyma­gań, co do para­me­trów sta­wu Kali­na na dzień 30.11.2015 r.

Jakie para­me­try zanie­czysz­cze­nia wód sta­wu Kali­na mają być utrzy­ma­ne przez okres trwa­ło­ści projektu?

- Utrzy­ma­nie para­me­trów zanie­czysz­cze­nia wód w sta­wie przez okres trwa­ło­ści Pro­jek­tu nie sta­no­wi przed­mio­tu zamó­wie­nia”.

Jed­nym z eta­pów rewi­ta­li­za­cji jest uniesz­ko­dli­wie­nie co naj­mniej 20 tysię­cy ton osa­dów”. Jed­nak gdy­by oka­za­ło się, że w sta­wie Kali­na zale­ga mniej­sza ilość osa­dów (co jest wąt­pli­we), to zama­wia­ją­cy (czy­li Urząd Mia­sta) uzna to za speł­nie­nie efek­tu ekologicznego!

Od razu nasu­wa się pyta­nie – po co zatem wyda­wać kil­ka­dzie­siąt milio­nów zło­tych na dzia­ła­nia, któ­re nie zli­kwi­du­ją uno­szą­ce­go się wokół sta­wu Kali­na smro­du i rako­twór­czych tok­syn? Unia Euro­pej­ska daje pie­nią­dze na reali­za­cję pro­jek­tu, któ­ry zakła­dał począt­ko­wo rewi­ta­li­za­cję, czy­li z łaciń­skie­go dosłow­nie przy­wró­ce­nie do życia, ożywienie”.

A co z war­stwa­mi podo­sa­do­wy­mi? Te war­stwy po usu­nię­ciu osa­dów i ich odsło­nię­ciu powo­do­wać będą dal­szą emi­sje feno­li i związ­ków che­micz­nych do wody, i wtór­ne zanie­czysz­cze­nie sta­wu Kali­na. O tym w spe­cy­fi­ka­cji zamó­wie­nia nic nie ma.

WFO­ŚiGW w Kato­wi­cach, któ­ry jest insty­tu­cją wdra­ża­ją­cą” pro­jek­tu pod­czas pierw­sze­go prze­tar­gu 23 sierp­nia 2013 roku spo­rzą­dził Aneks do umo­wy o dofi­nan­so­wa­nie pro­jek­tu. Zwró­co­no w nim uwa­gę na uzy­ska­nie efek­tu eko­lo­gicz­ne­go (stę­że­nie feno­li lot­nych mniej­sze niż 2 mg/​l). teraz takie­go anek­su nie ma. Stra­ci­ły waż­ność tak­że warun­ki przy­łą­cza ener­ge­tycz­ne­go dla wyko­naw­cy zamó­wie­nia. Wąt­pli­we jest tak­że zakoń­cze­nie pro­jek­tu rewi­ta­li­za­cji w 2015 roku.

Chy­ba nikt przy zdro­wych zmy­słach nie sądzi, iż UE zgo­dzi się na to, aby milio­ny euro wyda­no ku chwa­le dzia­łań public rela­tions pre­zy­den­ta miasta?

Mówiąc wprost – unij­na dota­cja naj­praw­do­po­dob­niej będzie do zwro­tu z budże­tu mia­sta. Wcze­śniej lub póź­niej. Za tej kaden­cji Kostemp­skie­go lub jego następ­cy. Nadal zresz­tą nie­roz­wią­za­na jest zapła­ta kil­ku­na­stu milio­nów zło­tych poprzed­nie­mu wyko­naw­cy robót przy rewi­ta­li­za­cji Kali­ny. Nie­wy­klu­czo­ne, że taki dzia­ła­nie będzie mogło zostać zakwa­li­fi­ko­wa­ne jako nara­że­nie mia­sta na stra­ty finansowe.

Łącz­ny koszt inwe­sty­cji wyno­si 29 977 780 zł, z cze­go 85 proc. to unij­ne dofi­nan­so­wa­nie (25 481 113 zł), 12 proc. pożycz­ka z WFO­ŚiGW w Kato­wi­cach (4 328 587 zł), a zale­d­wie trzy pro­cent to wkład gmi­ny (168 079 zł).

Tomasz Szym­bor­ski

Arty­kuł opu­bli­ko­wa­ny na por­ta­lu wpo​li​ty​ce​.pl i wgo​spo​dar​ce​.pl

Spra­wa pod nadzorem

Nie­daw­no zamie­ści­łem cie­ka­wy doku­ment. A teraz kolej­ny, jesz­cze cie­kaw­szy. Co z nie­go wyni­ka? Ano to, że Pro­ku­ra­tor Gene­ral­ny posta­no­wił przyj­rzeć się spra­wie, któ­rą zaj­mu­je się Pro­ku­ra­tu­ra Rejo­no­wa w Chorzowie.

Myślę, że pan pre­zy­dent Kostemp­ski powi­nien być zado­wo­lo­ny. Tak się robi public rela­tions. Za free.

Moż­na? Można.

img001

Dur­czok­ga­te

Sko­ro dzien­ni­ka­rze Wprost dotar­li do histo­rii z życia pry­wat­ne­go Kami­la Dur­czo­ka, to czy nie moż­na wyklu­czyć np. szan­ta­żu boha­te­ra publi­ka­cji ze stro­ny służb? Naszych lub obcych. Cie­ka­we, co na to ABW?

Kamil Dur­czok nie jest z mojej baj­ki. Obser­wo­wa­łem jego momen­ta­mi zaska­ku­ją­cą karie­rę, jej pro­mo­to­rów i pro­mo­tor­ki, pozna­łem nie­któ­re oko­licz­no­ści i cze­ka­łem na finał. Spo­koj­nie cze­ka­łem. Karie­ra i wiel­kie pie­nią­dze potra­fią znisz­czyć każdego.

dupczok

Histo­ria i histe­ria, jakiej jeste­śmy obec­nie świad­ka­mi wokół tak zwa­nej Dur­czok­ga­te” będzie jed­nak mia­ła poważ­ne kon­se­kwen­cje nie tyl­ko dla boha­te­ra publi­ka­cji Wprost, ale rów­nież dla mediów. I nie mam tu na myśli kil­ku wol­nych eta­tów w medial­nej kor­po­ra­cji TVN po zmia­nach właścicielskich.

Tro­chę spe­ku­la­cji. Służ­by spe­cjal­ne bar­dzo lubią gro­ma­dzić haki”. W cenie są dowo­dy na poza­mał­żeń­skie roman­se, odda­wa­nie się nie­mo­ral­nym roz­ryw­kom czy używ­kom. Po to, aby skom­pro­mi­to­wać lub zwer­bo­wać. Marze­niem każ­dej służ­by jest posia­da­nie w akty­wach” oso­by opi­nio­twór­czej. Takiej, któ­ra ma wpływ na kształ­to­wa­nie opi­nii publicz­nej (agen­tu­ra wpły­wu). To grat­ka zarów­no dla poli­cji poli­tycz­nej, jak i wywia­du obce­go państwa.

Czy infor­ma­cje o kło­po­tach twa­rzy TVN mają na przy­kład obni­żyć wyce­nę sta­cji w przeded­niu sprze­da­ży? Być może oka­że się, że TVN wca­le nie zosta­nie kupio­ny przez kon­cern ame­ry­kań­ski, ale jakiś inny np. kapi­ta­ło­wo na jakimś pozio­mie zwią­za­ny z rosyj­skim kapitałem.

Dur­czok, jako funk­cjo­na­riusz mediów main­stre­amu” zna dosko­na­le zasa­dy obo­wią­zu­ją­ce w bran­ży. Wystar­czy wspo­mnieć jego bez­kry­tycz­ne wypo­wie­dzi po kata­stro­fie smo­leń­skiej, niby prze­cie­ki” ze śledz­twa, któ­re kształ­to­wa­ły życz­li­wy dla PO obraz kata­stro­fy. Co zatem się sta­ło, że gwiaz­dor nagle zosta­je tra­fio­ny” spra­wą oby­cza­jo­wą? Nie­wy­klu­czo­ne, że obser­wu­jąc sce­nę poli­tycz­ną i zacho­dzą­ce zmia­ny pró­bo­wał nagle być nie­za­leż­ny, co nie spodo­ba­ło się jego pro­mo­to­rom i prze­ło­ży­li wajchę”.

Nie wie­rzę jed­nak, że to co spo­tka­ło Dur­czo­ka, to zemsta ukła­du” za rze­ko­mo nie­za­leż­ny i nie­po­praw­ny styl prze­pro­wa­dze­nia wywia­du z pre­mier Kopacz w apo­geum gór­ni­czych pro­te­stów. Pyta­nia Dur­czo­ka nie były spe­cjal­nie trud­ne. Jed­nak udzie­le­nie na nie były trud­ne dla kogoś, kto nie zna Ślą­ska i ma nie­wiel­kie poję­cie o jego pro­ble­mach. Tak jak Ewa Kopacz.

Wprost” w tek­ście Ukry­ta praw­da” dwa tygo­dnie temu napi­sał o mole­sto­wa­niu i mob­bin­gu w jed­nej z dużych sta­cji tele­wi­zyj­nych”. Redak­cja nie poda­ła, o jaką sta­cję cho­dzi, ani któ­ry dzien­ni­karz miał się tego dopu­ścić. Zapo­wie­dzia­no jedy­nie, że temat będzie roz­wi­ja­ny w kolej­nych wyda­niach. Szyb­ko jed­nak w Inter­ne­cie poja­wi­ły się infor­ma­cje, że cho­dzi o Kami­la Dur­czo­ka i TVN.

Czło­nek zarzą­du sta­cji Edward Misz­czak w roz­mo­wie z por­ta­lem Wir​tu​al​ne​Me​dia​.pl zapew­niał, że nie ma zamia­ru zaj­mo­wać się insy­nu­acja­mi”. Wiel­ki Edward” wyszedł jed­nak przed sze­reg, albo został pod­pusz­czo­ny, bo już na dru­gi dzień oka­za­ło się, że w TVN decy­zją zarzą­du sta­cji powsta­ła komi­sja, któ­ra wery­fi­ku­je czy w oso­by pra­cu­ją­ce w sta­cji były ofia­ra­mi mob­bin­gu lub molestowania.

Dzi­siaj tygo­dnik ude­rzył moc­niej. Okład­ka z Dur­czo­kiem i arty­kuł. Dzien­ni­ka­rze opi­su­ją zaj­ście, z 16 stycz­nia na war­szaw­skim Moko­to­wie, w któ­rym uczest­ni­czył szef Faktów.

Poja­wia się postać 29-lat­ki, któ­ra mia­ła wynaj­mo­wać miesz­ka­nie od biz­nes­me­na-infor­ma­to­ra redak­cji tygo­dni­ka. W miesz­ka­niu były m.in. pry­wat­ne rze­czy Dur­czo­ka i bia­ły pro­szek”. Wezwa­na na miej­sce poli­cja wyle­gi­ty­mo­wa­ła i spi­sa­ła Dur­czo­ka jako – jak mówi sam dzien­ni­karz – świad­ka cze­goś tam”.

- Powiem to jed­no zda­nie, w wol­nym, pry­wat­nym cza­sie odwie­dzi­łem miesz­ka­nie jed­nej z moich zna­jo­mych ze śro­do­wi­ska medial­ne­go. To, co tam zro­bi­łem, to jest abso­lut­nie moja pry­wat­na sprawa 

- mówił Dur­czok w TOK FM.

Tak. Do nie­daw­na była to pry­wat­na spra­wa Kami­la Durczoka.

Arty­kuł opu­bli­ko­wa­ny na por­ta­lu wgo​spo​dar​ce​.plwpo​li​ty​ce​.pl