in Fotografie

Gdańsk

Bał­tyk

Tak się zło­ży­ło, że kil­ka dni prze­by­wa­łem nad Bał­ty­kiem. W Trój­mie­ście – tłu­my, ale nad morzem – pusto.

Jak na tym zdję­ciu:

I takie pla­że nad Bał­ty­kiem lubię…

Obłu­da PO i total­sów”

W 2007 roku Plat­for­ma Oby­wa­tel­ska wyda­ła z sie­bie doku­ment zaty­tu­ło­wa­ny Głę­bo­ka prze­bu­do­wa pań­stwa. Pro­jekt pro­gra­mu dla Plat­for­my Oby­wa­tel­skiej”.

Doku­ment, któ­ry liczy ponad 300 stron zawie­ra tezy i pro­po­zy­cje, za któ­re dzi­siaj poli­ty­cy PO i total oppo­si­tion” ata­ku­ją Pra­wo i Spra­wie­dli­wość.

Przy­kład? Pro­szę bar­dzo. Czy bez pod­po­wie­dzi moż­na się domy­ślić, czyj to pomysł?

Roz­dział III.6.
pod­nie­sie­nie jako­ści sądow­nic­twa

III.6.1. Dia­gno­za

Sys­tem nie­za­wi­słych sądów potrze­bu­je istot­nej korek­ty. Naj­bar­dziej dokucz­li­wy­mi pro­ble­ma­mi sądow­nic­twa obec­nie są:

  • Wadli­we dzia­ła­nie Kra­jo­wej Rady Sądow­nic­twa, któ­ra rozu­mie swą kon­sty­tu­cyj­ną kom­pe­ten­cję sta­nia na stra­ży nie­za­leż­no­ści sędziów i nie­za­wi­sło­ści sądów (art.186 Kon­sty­tu­cji), jako obo­wią­zek ochro­ny przy­wi­le­jów kor­po­ra­cyj­nych bez zwa­ża­nia na ujem­ne tego skut­ki dla porząd­ku kon­sty­tu­cyj­ne­go pań­stwa, w tym zwłasz­cza dla dwóch naczel­nych zasad ustro­ju, zapi­sa­nych w art. 1. (RP jest wspól­nym dobrem wszyst­kich oby­wa­te­li) oraz art. 2 Kon­sty­tu­cji (RP jest demo­kra­tycz­nym pań­stwem praw­nym).
  • Brak spo­łecz­nej wie­dzy, wpły­wu i kon­tro­li nad pro­ce­du­ra­mi dobo­ru i nomi­na­cji sędziow­skich oraz prak­tycz­ną nie­moż­li­wość doko­ny­wa­nia jakiej­kol­wiek oce­ny funk­cjo­no­wa­nia sądów przez ich inte­re­san­tów. Skut­kiem tego bar­dzo istot­na część wła­dzy nad oby­wa­te­lem jest wyję­ta spod zasad demo­kra­tycz­nej kon­tro­li, a opi­nia publicz­na nie dys­po­nu­je dostę­pem do wie­dzy o dobrych bądź złych sędziach. Jest to jeden z naj­istot­niej­szych powo­dów trud­no­ści z pod­no­sze­niem jako­ści pro­ce­sów sądo­wych i orzecz­nic­twa. Prak­tycz­na nie­od­po­wie­dzial­ność sędziów za naru­sza­nie pra­wa. Sys­tem bez­względ­nych immu­ni­te­tów i sądow­nic­twa dys­cy­pli­nar­ne­go prak­tycz­nie (poza skraj­ny­mi przy­pad­ka­mi) unie­moż­li­wia odpo­wie­dzial­ność kar­ną sędziów za czy­ny bez­praw­ne, nawet jeże­li nie mają one żad­ne­go związ­ku z wyko­ny­wa­nym zawo­dem, zwłasz­cza zaś z orze­ka­niem,
  • Nazbyt sztyw­ne barie­ry, unie­moż­li­wia­ją­ce prze­nie­sie­nie (choć­by cza­so­we) sędzie­go do inne­go sądu. W efek­cie pań­stwo ma małe moż­li­wo­ści roz­ła­do­wa­nia zato­rów sądo­wych w inte­re­sie klien­tów wymia­ru spra­wie­dli­wo­ści,
  • Ana­chro­nicz­ny model kształ­ce­nia sędziów. Jest on z jed­nej stro­ny roz­pro­szo­ny, a przez to zróż­ni­co­wa­ny, co do pozio­mu i kosz­tow­ny. Z dru­giej zaś stro­ny – nasta­wio­ny na teo­re­tycz­ną wie­dzę praw­ni­czą, pozba­wio­ny naucza­nia orga­ni­za­cji pra­cy sądów i zarzą­dza­nia sąda­mi, a jakość kształ­ce­nia czę­sto jest zani­ża­na przez oso­by pozba­wio­ne wystar­cza­ją­ce­go przy­go­to­wa­nia,
  • Brak jed­no­oso­bo­we­go zarzą­dza­nia i odpo­wie­dzial­no­ści w sądach oraz wadli­wy spo­sób dobo­ru pre­ze­sów sądów. Pre­ze­si wybie­ra­ni przez sędziów, oraz mają­cy ogra­ni­czo­ny wpływ na dys­po­no­wa­nie budże­tem sądu, jak na jego sztyw­ną orga­ni­za­cję pra­cy nie są w sta­nie uczy­nić swo­ich insty­tu­cji rze­czy­wi­ście efek­tyw­ny­mi,
  • Mar­no­tra­wie­nie cza­su i wysił­ku sędziów na czyn­no­ści nie­wy­ma­ga­ją­ce ani przy­wi­le­ju nie­za­wi­sło­ści, ani sędziow­skich kwa­li­fi­ka­cji mery­to­rycz­nych. Doty­czy to pro­wa­dze­nia roz­ma­itych reje­strów pań­stwo­wych, a przede wszyst­kim sze­re­gu czyn­no­ści orga­ni­za­tor­skich, pomoc­ni­czych i admi­ni­stra­cyj­nych wyko­ny­wa­nych przez sędziów,
  • Brak insty­tu­cji szyb­kie­go sądu kar­ne­go, któ­ry zwłasz­cza w spra­wach o cha­rak­te­rze chu­li­gań­skim, bądź szcze­gól­nie dokucz­li­wych spo­łecz­nie mógł­by orze­kać nie­zwłocz­nie. W nor­mal­nych pro­ce­du­rach cały sze­reg tego rodza­ju nie­zbyt cięż­kich prze­stępstw nie jest w prak­ty­ce w ogó­le kara­nych co zmniej­sza spo­łecz­ny auto­ry­tet pra­wa,
  • Nad­mier­nie roz­sze­rzo­na kogni­cja sądów powszech­nych w ostat­nich latach bez roze­zna­nia rze­czy­wi­stych moż­li­wo­ści orga­ni­za­cyj­nych i kadro­wych sądów,
  • Nad­mier­ny for­ma­lizm pro­ce­so­wy, ogra­ni­czo­ne sto­so­wa­nie nowo­cze­snych środ­ków tech­nicz­nych, ana­chro­nicz­ność metod pro­wa­dze­nia pro­ce­su, co powo­du­je, że w coraz więk­szym stop­niu insty­tu­cja pro­ce­su sądo­we­go odda­la się od stan­dar­dów życia, dzia­ła­nia i potrzeb współ­cze­sne­go czło­wie­ka – klien­ta sądu.

III.6.2. Nie­zbęd­na korek­ta sys­te­mu

  1. Korek­ta ta powin­na doty­czyć:
  • po pierw­sze – kon­sty­tu­cyj­ne­go mode­lu insty­tu­cji, któ­re powin­ny stać na stra­ży oby­wa­tel­skie­go pra­wa do sądu, przede wszyst­kim Kra­jo­wej Rady Sądow­nic­twa,
  • po dru­gie – prze­bu­do­wy i roz­sze­rze­nia upraw­nień mar­twe­go obec­nie w prak­ty­ce Try­bu­nał Sta­nu,
  • po trze­cie – restruk­tu­ry­za­cji orga­ni­za­cyj­nej sys­te­mu sądów powszech­nych w celu zwięk­sze­nia efek­tyw­no­ści i uła­twie­nia pra­cy sędzie­go,
  • po czwar­te – mecha­ni­zmów zarzą­dza­nia kadra­mi w wymia­rze spra­wie­dli­wo­ści,
  • po pią­te – prze­glą­du pra­wa mate­rial­ne­go pod kątem moż­li­wo­ści ogra­ni­cze­nia kogni­cji sądów powszech­nych.
  1. Cela­mi istot­nej korek­ty wymia­ru spra­wie­dli­wo­ści powin­ny być:
  • zde­cy­do­wa­ne pod­wyż­sze­nie dostęp­no­ści, spraw­no­ści oraz przy­spie­sze­nie orze­ka­nia przez sądy i egze­ku­cji orze­czeń,
  • więk­sza przej­rzy­stość dzia­ła­nia wymia­ru spra­wie­dli­wo­ści i spo­łecz­na kon­tro­la pro­ce­dur dobo­ru sędziów i zarzą­dza­nia sąda­mi,
  • zagwa­ran­to­wa­nie polep­sze­nia jako­ści moral­nej i pro­fe­sjo­nal­nej sędziów, co jest warun­kiem popra­wy spo­łecz­ne­go zaufa­nia do wymia­ru spra­wie­dli­wo­ści,
  • uno­wo­cze­śnie­nie mecha­ni­zmów zarzą­dza­nia wymia­rem spra­wie­dli­wo­ści.
  1. Postu­lu­je­my prze­kształ­ce­nie Kra­jo­wej Rady Sądow­nic­twa z insty­tu­cji sto­ją­cej na stra­ży nie­za­leż­no­ści sądów i nie­za­wi­sło­ści sędziów”, w insty­tu­cję sto­ją­cą na stra­ży pra­wa do spra­wie­dli­we­go roz­pa­trze­nia spra­wy przez nie­za­wi­słych sędziów w nie­za­leż­nych sądach:
  • Ozna­cza to zasad­ni­czo nowe ukie­run­ko­wa­nie misji KRS z wyłącz­nej tro­ski o kon­dy­cję kor­po­ra­cji sędziow­skiej – na zagwa­ran­to­wa­nie oby­wa­te­lo­wi – klien­to­wi sądu pra­wa do spra­wie­dli­we­go wyro­ku, a więc tak­że szyb­kie­go, kom­pe­tent­ne­go i dobrze zor­ga­ni­zo­wa­ne­go roz­pa­trze­nia jego spra­wy. Tym samym nowa Rada powin­na two­rzyć pro­gra­my stra­te­gicz­ne dla wymia­ru spra­wie­dli­wo­ści, któ­re zapew­ni­ły­by oby­wa­te­lo­wi coraz wyż­szą jakość pro­ce­su sądo­we­go.
  • Takiej zmia­nie misji towa­rzy­szyć powin­na też zmia­na skła­du Rady. Sko­ro nie będzie ona po to, by repre­zen­to­wać sędziów wobec Naro­du, ale Naród wobec wymia­ru spra­wie­dli­wo­ści – jej skład powi­nien nosić cha­rak­ter nie­kor­po­ra­cyj­ny. Spo­sób dobo­ru skła­du Rady powi­nien gwa­ran­to­wać tak­że szer­szą niż tyl­ko sędziow­ską kon­tro­lę nad pro­ce­du­ra­mi dobo­ru i nomi­na­cji sędziow­skich. Prze­ciw­dzia­łać tu powi­nien w szcze­gól­no­ści licz­nym przy­pad­kom nepo­ty­zmu przy dobo­rze sędziów. Jed­no­cze­śnie jed­nak Rada nie powin­na być kon­stru­owa­na w poli­tycz­nym pro­ce­sie par­tyj­nej rywa­li­za­cji, a jej człon­ko­wie powin­ni mieć bar­dzo duży auto­ry­tet zawo­do­wy i moral­ny. Dla­te­go pro­po­nu­je­my, aby 22 spo­śród 25 człon­ków Rady wybie­rał Sejm na 5 – let­nie, indy­wi­du­al­ne kaden­cje (tym samym Rada nie zmie­nia­ła­by się nigdy w cało­ści), spo­śród kan­dy­da­tów speł­nia­ją­cych te wyso­kie wymo­gi, zgła­sza­nych przez sena­ty wyż­szych szkół aka­de­mic­kich. W wymia­rze spo­łecz­nym ozna­cza to wcią­gnię­cie istot­nej czę­ści eli­ty inte­li­genc­kiej spo­łe­czeń­stwa w bez­po­śred­nie zada­nie nad­zo­ro­wa­nia wymia­ru spra­wie­dli­wo­ści. Wycho­dząc z zało­że­nia, że bez takie­go roz­sze­rze­nia spo­łecz­ne­go zakre­su odpo­wie­dzial­no­ści za stan wymia­ru spra­wie­dli­wo­ści – napra­wa sądow­nic­twa nie oka­że się moż­li­wa. Zara­zem nie­mal poło­wa repre­zen­tan­tów aka­de­mic­kich w Radzie wywo­dzić się ma ze śro­do­wi­ska praw­ni­cze­go – wyma­ga­ne są dla nich kom­pe­ten­cje nie­zbęd­ne do obję­cia sta­no­wi­ska sędziów Sądu Naj­wyż­sze­go. Ta gru­pa człon­ków Rady zapew­nić ma pro­fe­sjo­na­lizm insty­tu­cji.
  1. Peł­na jaw­ność pro­ce­dur sądo­wych, a tak­że łatwa dostęp­ność wie­dzy o prak­tycz­nej stro­nie pra­cy sądu, a tak­że roz­sze­rze­nie kon­tro­li oby­wa­te­li nad pra­wi­dło­wo­ścią bie­gu pro­ce­sów – jest kolej­nym istot­nym czyn­ni­kiem sys­te­mo­we­go zwięk­sza­nia efek­tyw­no­ści sądow­nic­twa.
  • Nale­ży utwo­rzyć por­tal inter­ne­to­wy, któ­ry wyczer­pu­ją­co będzie infor­mo­wał o pra­cy sądów (na wzór Biu­le­ty­nu Infor­ma­cji Publicz­nej). Orze­cze­nia sądów powin­ny być publi­ko­wa­ne w Inter­ne­cie, co oczy­wi­ście dopro­wa­dzi do pod­nie­sie­nia ich pozio­mu. Publi­ko­wa­ne powin­ny być dane o ilo­ści spraw pro­wa­dzo­nych, zamknię­tych, cza­sie trwa­nia postę­po­wań sądo­wych, ilo­ści uchy­lo­nych wyro­ków – w odnie­sie­niu do każ­de­go sądu i każ­de­go sędzie­go. W taki sam spo­sób powin­ny być w szcze­gól­no­ści publi­ko­wa­ne dane o kwo­tach tzw. nawią­zek” zasą­dza­nych wyro­ka­mi sądo­wy­mi wraz z pod­sta­wo­wy­mi dany­mi doty­czą­cy­mi orga­ni­za­cji spo­łecz­nych, któ­rym nawiąz­ki prze­ka­za­no.
  • Nale­ży upu­blicz­nić wyni­ki kon­tro­li sądów przez sądy wyż­szej instan­cji lub przez mini­stra. Nale­ży pod­da­wać zewnętrz­nej kon­tro­li (przez NIK) i publi­ko­wać dane o prze­strze­ga­niu przez sędziów prze­pi­sów anty­ko­rup­cyj­nych (jest nagan­na prak­ty­ka unie­moż­li­wia­nia takiej kon­tro­li przez KRS). Nale­ży zagwa­ran­to­wać swo­bod­ny dostęp dzien­ni­ka­rzy do akt sądo­wych, jeże­li nie są one ze szcze­gól­nych powo­dów obję­te jakimś rodza­jem tajem­ni­cy. Nale­ży tak­że publi­ko­wać infor­ma­cje o awan­sie zawo­do­wym sędziów oraz o spra­wach dys­cy­pli­nar­nych pro­wa­dzo­nych prze­ciw­ko sędziom.
  • W pro­ce­du­rach cywil­nej i kar­nej nale­ży wpro­wa­dzić zmia­ny, któ­re istot­nie ure­al­nią wpływ insty­tu­cji oby­wa­tel­skich na prze­bieg pro­ce­sów sądo­wych. Przede wszyst­kim wyeli­mi­no­wa­ne win­ny być prze­pi­sy, któ­re uza­leż­nia­ją moż­li­wość udzia­łu przed­sta­wi­cie­la spo­łecz­ne­go w spra­wach, w któ­rych doszło do naru­sze­nia praw czło­wie­ka przez insty­tu­cje pań­stwo­we od arbi­tral­nej i nie­uza­sad­nio­nej decy­zji sądu. Przed­sta­wi­ciel taki winien tak­że otrzy­mać peł­ne pra­wa stro­ny w postę­po­wa­niu, co umoż­li­wi mu nie tyl­ko wypo­wia­da­nie się i skła­da­nie oświad­czeń (jak obec­nie), ale tak­że m. in. Skła­da­nie wnio­sków dorad­czych i prze­glą­da­nie akt. Nowe prze­pi­sy pro­ce­du­ry cywil­nej win­ny umoż­li­wić orga­ni­za­cjom spo­łecz­nym, do któ­rych zadań sta­tu­to­wych nale­ży prze­ciw­dzia­ła­nie korup­cji, dzia­ła­nie na rzecz uczci­wo­ści w życiu publicz­nym oraz ochro­na praw i wol­no­ści (takich jak np. Trans­pa­ren­cy Inter­na­tio­nal, Komi­tet Hel­siń­ski, Amne­sty Inter­na­tio­nal etc.):
    • wyta­cza­nie powództw w tym zakre­sie,
    • wstę­po­wa­nie do toczą­ce­go się postę­po­wa­nia w każ­dym jego sta­dium
  • Sta­wia­my moc­ną tezę, że her­me­tycz­ność wie­dzy o kon­dy­cji wymia­ru spra­wie­dli­wo­ści jest jed­ną z naj­po­waż­niej­szych przy­czyn pogar­sza­nia się tej kon­dy­cji. Odrzu­ca­my pogląd, że jaw­ność i dostęp do infor­ma­cji mogą w jaki­kol­wiek spo­sób ogra­ni­czyć nie­za­leż­ność sądow­nic­twa.
  1. Nie­zwłocz­nie powin­na być utwo­rzo­na Kra­jo­wa Szko­ła Służ­by Spra­wie­dli­wo­ści przy Pre­ze­sie Rady Mini­strów.
  • Utwo­rze­nie szko­ły w dro­dze usta­wy oraz zapew­nie­nie jej przez pre­mie­ra naj­wyż­sze­go pozio­mu wykła­dow­ców teo­re­ty­ków i prak­ty­ków wymia­ru spra­wie­dli­wo­ści z Pol­ski i ze świa­ta, sta­no­wi waru­nek rady­kal­nej popra­wy w przy­szło­ści jako­ści nowych sędziów i pro­ku­ra­to­rów. Powsta­nie szko­ły powin­no ozna­czać likwi­da­cję dotych­cza­so­wych form apli­ka­cji sędziow­skiej i pro­ku­ra­tor­skiej. Jasne kry­te­ria dopusz­czal­no­ści kan­dy­da­tów do pań­stwo­we­go kon­kur­su na apli­ka­cję dadzą szan­sę nabo­ru praw­ni­ków o wyrów­na­nym i wyso­kim pozio­mie przy­dat­no­ści do zawo­du.
  • Przy­go­to­wa­nie do funk­cji sędziow­skiej i pro­ku­ra­tor­skiej w ramach szko­ły, któ­ra powin­na być pań­stwo­wą szko­łą prak­tycz­nej nauki zawo­du, zapew­nia sze­reg korzy­ści, z któ­rych naj­waż­niej­szy­mi są:
    • wdro­że­nie jed­no­li­te­go pro­gra­mu szko­le­nia o naj­wyż­szym moż­li­wym pozio­mie mery­to­rycz­nym oraz ujed­no­li­ce­nie form szko­le­nia,
    • obni­że­nie, w sto­sun­ku do obec­nych, nakła­dów jed­nost­ko­wych na apli­kan­ta przy jed­no­cze­snym zapew­nie­niu, że wykła­dy i warsz­ta­ty będą pro­wa­dzi­li naj­wy­bit­niej­si spe­cja­li­ści z kra­ju oraz państw UE,
    • obsłu­ga szko­le­nio­wa przez znacz­nie mniej­szą niż obec­nie licz­bę wykła­dow­ców w kil­ku­dzie­się­ciu ośrod­kach szko­le­nia, ale o naj­wyż­szym, moż­li­wym pozio­mie oraz moż­li­wość pod­no­sze­nia ich kwa­li­fi­ka­cji, poprzez orga­ni­zo­wa­nie sys­te­ma­tycz­nych szko­leń,
    • sto­so­wa­nie uroz­ma­ico­nej, nowo­cze­snej meto­dy­ki szko­le­nia (np. symu­la­cja roz­praw, szko­le­nie inte­rak­tyw­ne, szko­le­nie na odle­głość),
    • zapew­nie­nie wpły­wu Kra­jo­wej Rady Sądow­nic­twa i sto­wa­rzy­szeń zawo­do­wych sędziów oraz pro­ku­ra­to­rów na dobór i kształt tre­ści szko­le­nia.
  • Okres apli­ka­cji w szko­le dzie­lić się będzie na kil­ka sekwen­cji. Nale­ży do nich faza nauki tech­ni­ki zawo­du (np. pro­wa­dze­nie roz­pra­wy, komu­ni­ka­cja ze stro­na­mi, prze­słu­cha­nie świad­ków, pisa­nie uza­sad­nień) połą­czo­na orga­nicz­nie z wpa­ja­niem zasad ety­ki zawo­du. Faza ta prze­pla­ta­na jest sta­ża­mi w sądach, pro­ku­ra­tu­rach, a tak­że w poli­cji, admi­ni­stra­cji peni­ten­cjar­nej, kan­ce­la­riach adwo­kac­kich, zespo­łach kura­tor­skich, orga­nach egze­ku­cyj­nych, a ponad­to w innych insty­tu­cjach publicz­nych i gospo­dar­czych, waż­nych dla życia danej spo­łecz­no­ści (urzę­dy gmin­ne i miej­skie, przed­się­bior­stwa) oraz w orga­ni­za­cjach mię­dzy­na­ro­do­wych i szko­łach sędziow­skich w innych kra­jach.
  • Apli­ka­cja w szko­le trwać będzie 36 mie­się­cy. Pomyśl­ne ukoń­cze­nie szko­ły zagwa­ran­tu­je apli­kan­to­wi uzy­ska­nie sta­no­wi­ska sędzie­go lub pro­ku­ra­to­ra. W peł­ni trans­pa­rent­ne kon­kur­sy na każ­de waku­ją­ce sta­no­wi­sko sędzie­go lub pro­ku­ra­to­ra, prze­pro­wa­dzać powin­na wyłącz­nie KRS. Z tym, że naj­lep­szych 100 absol­wen­tów Kra­jo­wej Szko­ły Służ­by Spra­wie­dli­wo­ści, usta­lo­nych w wyni­ku pań­stwo­we­go egza­mi­nu, powin­no mieć pra­wo pod­jąć służ­bę w sądach, któ­re ogło­si­ły waka­ty, w kolej­no­ści wybo­ru, jaki wyni­ka z osią­gnię­tych na egza­mi­nie rezul­ta­tów. Jedy­nym ogra­ni­cze­niem był­by zakaz podej­mo­wa­nia służ­by sędziow­skiej przez absol­wen­ta KSSS w okrę­gu sądu ape­la­cyj­ne­go, w któ­rym pra­cu­je już jego krew­ny lub powi­no­wa­ty do czwar­te­go stop­nia pokre­wień­stwa lub powi­no­wac­twa.
  • Zno­we­li­zo­wa­na dnia 31 grud­nia 2005 roku usta­wa o Kra­jo­wym Cen­trum Szko­le­nia Kadr Sądów Powszech­nych i Pro­ku­ra­tu­ry jest istot­nym, acz nie­wy­star­cza­ją­cym kro­kiem w stro­nę wpro­wa­dza­nia jed­no­li­te­go i wyso­kie­go pozio­mu kształ­ce­nia.
  1. Nowa kon­cep­cja immu­ni­te­tu sędziow­skie­go, zakła­da dale­ko idą­cą ochro­nę sędzie­go przed odpo­wie­dzial­no­ścią kar­ną w związ­ku ze spra­wą, w któ­rej sędzia orze­ka lub orze­kał (immu­ni­tet mate­rial­ny). Ochro­nę tę trak­tu­je­my jako jed­ną z gwa­ran­cji sędziow­skiej nie­za­wi­sło­ści. W innych przy­pad­kach popeł­nie­nie przez sędzie­go czy­nu bez­praw­ne­go skut­ko­wa­ło­by nor­mal­ną odpo­wie­dzial­no­ścią kar­ną, chy­ba, że na żąda­nie sędzie­go immu­ni­tet w danej spra­wie, został­by mu nada­ny posta­no­wie­niem Try­bu­na­łu Sta­nu. Sędzia mógł­by zażą­dać wyda­nia takie­go posta­no­wie­nia w nad­zwy­czaj­nych oko­licz­no­ściach, przy przed­sta­wie­niu mu zarzu­tu popeł­nie­nia czy­nu zabro­nio­ne­go. Żąda­nie takie wstrzy­my­wa­ło­by wyda­nie posta­no­wie­nia o posta­wie­niu zarzu­tu do cza­su zgo­dy Try­bu­na­łu Sta­nu (zob. pro­jek­to­wa­ny 198 b w Kon­sty­tu­cji RP).

Takie roz­wią­za­nie, doty­czą­ce sędziow­skie­go immu­ni­te­tu for­mal­ne­go ma trzy głów­ne zale­ty:

  • zno­si gru­po­wy przy­wi­lej sędziów, jako osób nie­od­po­wie­dzial­nych za łama­nie pra­wa,
  • daje moż­li­wość sko­rzy­sta­nia przez sędzie­go z immu­ni­te­tu for­mal­ne­go, jeśli jest to nie­zbęd­ne dla jakie­goś bar­dzo waż­ne­go dobra publicz­ne­go,
  • wyma­ga okre­śle­nia tego zagro­żo­ne­go dobra publicz­ne­go przez sędzie­go i skon­tro­lo­wa­nia go przez Try­bu­nał Sta­nu.

Zaan­ga­żo­wa­nie Try­bu­na­łu Sta­nu w pro­ce­du­rę przy­zna­wa­nia immu­ni­te­tu sędzie­mu na jego żąda­nie, zwią­za­ne jest z kon­cep­cją powie­rze­nia temu Try­bu­na­ło­wi funk­cji Wyż­sze­go Sądu Dys­cy­pli­nar­ne­go dla sędziów sądów powszech­nych i admi­ni­stra­cyj­nych.

  1. Widzi­my koniecz­ność kon­so­li­da­cji peł­nej odpo­wie­dzial­no­ści za zarzą­dza­nie sąda­mi w ręku ich pre­ze­sów. Ozna­czać to ma doko­na­nie zmian praw­no-orga­ni­za­cyj­nych, zmie­rza­ją­cych w dwóch kie­run­kach.

Po pierw­sze – pre­zes sądu powi­nien w okre­ślo­nych ramach kształ­to­wać budżet sądu, pod kątem jego efek­tyw­no­ści oraz dys­po­no­wać istot­nie zwięk­szo­ny­mi moż­li­wo­ścia­mi wpły­wa­nia na orga­ni­za­cję pra­cy sądu i dys­cy­pli­no­wa­nie pra­cy sędziów. Bez jasno spre­cy­zo­wa­nych upraw­nień i odpo­wie­dzial­no­ści zarząd­czej w zakre­sie finan­sów, obo­wią­zu­ją­cych pro­ce­dur dzia­ła­nia oraz per­so­ne­lu – żad­na insty­tu­cja we współ­cze­snym świe­cie nie może dzia­łać popraw­nie. Po dru­gie nato­miast – pre­zes – odpo­wie­dzial­ny zarząd­ca sądu, musi być w więk­szym stop­niu unie­za­leż­nio­ny zarów­no od tych, któ­ry­mi zarzą­dza, jak i od swo­ich zwierzch­ni­ków. Pre­zes sądu powi­nien być, zatem wybie­ra­ny w kon­kur­sie, a nie w powszech­nym gło­so­wa­niu, mieć auto­no­mię wzglę­dem pre­ze­sów sądów wyż­szych instan­cji, a tak­że powin­no się mu stwo­rzyć szcze­gól­ne warun­ki po zakoń­cze­niu jego kaden­cji. Klu­czo­wym ele­men­tem gwa­ran­cji zapew­nia­ją­cych pre­ze­so­wi sądu poczu­cie bez­pie­czeń­stwa był­by auto­ma­tyzm prze­cho­dze­nia do inne­go, być może nawet wyż­sze­go instan­cyj­nie, sądu po odej­ściu z funk­cji. Sędzia, któ­ry obej­mu­je funk­cję pre­ze­sa sądu powi­nien też mieć pra­wo do bar­dzo inten­syw­ne­go, pro­fe­sjo­nal­ne­go szko­le­nia w dzie­dzi­nie współ­cze­snej wie­dzy i prak­ty­ki orga­ni­za­cji i dzia­ła­nia wymia­ru spra­wie­dli­wo­ści.

Zapro­po­no­wa­ne przez rząd w dniu 19 wrze­śnia 2006 roku zmia­ny pole­ga­ją­ce m. in. na wpro­wa­dze­niu 4-let­niej kaden­cji pre­ze­sów i wice­pre­ze­sów sądów oraz ujed­no­li­ce­niu kon­kur­so­wych kry­te­riów wyła­nia­nia kan­dy­da­tów na dyrek­to­rów sądów i kie­row­ni­ków finan­so­wych w sądach rejo­no­wych zasłu­gu­ją na popar­cie, ale noszą cha­rak­ter kosme­tycz­ny i nie zapew­nia­ją w wystar­cza­ją­cy spo­sób nie­zbęd­nej peł­nej odpo­wie­dzial­no­ści pre­ze­sów za zarzą­dza­nie sąda­mi.

  1. Wyko­ny­wa­nie pra­cy sędzie­go, a tak­że wyko­ny­wa­nie pra­cy pro­ku­ra­to­ra, to coś wię­cej niż pra­ca, to służ­ba pań­stwu i jego oby­wa­te­lom.

Szes­na­ście lat od przy­wró­ce­nia w Pol­sce rzą­dów pra­wa, moż­na już zre­zy­gno­wać z histo­rycz­nie umo­ty­wo­wa­ne­go zaka­zu prze­no­sze­nia sędziów wbrew ich woli. Aby zara­dzić naro­słym z róż­nych przy­czyn opóź­nie­niom w zała­twia­niu spraw w danym okrę­gu sądo­wym w kra­jach Unii Euro­pej­skiej, The Euro­pe­an Com­mis­sion for the Effi­cien­cy of Justi­ce, powo­ła­na w 2002 roku przez Komi­tet Mini­strów Rady Euro­py do pro­mo­wa­nia racjo­nal­nych prak­tyk, zapew­nia­ją­cych każ­de­mu pra­wo do rze­tel­ne­go pro­ce­su w roz­sąd­nym ter­mi­nie – zale­ci­ła prak­ty­kę prze­no­sze­nia sędziów z okrę­gów sado­wych o rela­tyw­nie mniej­szym napły­wie spraw lub nie­ma­ją­cych żad­nych zale­gło­ści w zała­twia­niu spraw. Sędziów, któ­rzy pra­cę w sądzie trak­tu­ją jako służ­bę publicz­ną, nie trze­ba zresz­tą prze­no­sić admi­ni­stra­cyj­nie. Prze­nie­sie­nie sędzie­go do inne­go sądu ma sens tyl­ko wte­dy (jak wyni­ka z rapor­tów kra­jo­wych w ramach gru­py CEPEJ), gdy jego okres znacz­nie prze­kra­cza jeden rok, ina­czej zanim sędzia zacznie na dobre orze­kać w nowym sądzie, mija mu ter­min dele­ga­cji. Jest zro­zu­mia­łe, że kosz­ty prze­pro­wadz­ki sędzie­go i inne okre­ślo­ne w prze­pi­sach kosz­ty pono­si pań­stwo. Przed nad­uży­ciem insty­tu­cji prze­nie­sie­nia, do innych celów niż służ­bo­we, sędzie­mu powin­no słu­żyć odwo­ła­nie do KRS.

  1. Pro­wa­dze­nie reje­strów pań­stwo­wych nie wyma­ga szcze­gól­nej kwa­li­fi­ka­cji, jaką jest sędziow­ska nie­za­wi­słość.

Dla­te­go pro­po­nu­je­my wyłą­cze­nie z wymia­ru spra­wie­dli­wo­ści pro­wa­dze­nie Kra­jo­we­go Reje­stru Sądo­we­go, ksiąg wie­czy­stych, Reje­stru Dłuż­ni­ków Nie­wy­pła­cal­nych i Reje­stru Zasta­wów. Insty­tu­cje te powin­ny zostać unie­za­leż­nio­ne, przy zacho­wa­niu okre­ślo­nych usta­wo­wo wymo­gów regu­la­cyj­nych i nad­zo­ru, admi­ni­stra­cyj­ne­go woje­wo­dów. Taka jest zresz­tą obo­wią­zu­ją­ca reko­men­da­cja Rady Euro­py.

Nie­za­leż­nie od wyłą­cze­nia reje­strów, postu­lu­je­my doko­na­nie mery­to­rycz­ne­go prze­glą­du zakre­su kogni­cji sądów powszech­nych pod kątem ogra­ni­cze­nia mate­rii sado­wych do tych, któ­re wyma­ga­ją peł­nej nie­za­wi­sło­ści przy roz­strzy­ga­niu spo­rów. Prze­gląd taki, w pierw­szej kolej­no­ści, powi­nien pro­wa­dzić do wyłą­cze­nia z mate­rii sądo­wych w jak naj­szer­szym moż­li­wie zakre­sie spraw nie­spor­nych, spraw ubez­pie­cze­nio­wych, któ­re mogą być roz­strzy­ga­ne w try­bie prze­są­do­wym oraz pro­stych spraw cywil­nych, w któ­rych orze­kać mogą nota­riu­sze. Pro­ces sądo­wy jest fun­da­men­tal­ną i bar­dzo kosz­tow­ną insty­tu­cją życia publicz­ne­go. I dla­te­go sta­wia­my sta­now­czą tezę: powi­nien być sto­so­wa­ny wte­dy i tyl­ko wte­dy, gdy nie­zbęd­nie wyma­ga tego zabez­pie­cze­nie lub przy­wró­ce­nie spra­wie­dli­wo­ści w pań­stwie.

  • W dzie­dzi­nie pra­wa i postę­po­wa­nia kar­ne­go za naj­pil­niej­sze nale­ży uznać wpro­wa­dze­nie insty­tu­cji szyb­kie­go sądu”, jako szcze­gól­ne­go try­bu pierw­sze­go stop­nia dla roz­pa­try­wa­nia spraw kar­nych, pro­stych pod wzglę­dem fak­tycz­nym i praw­nym, ale doty­czą­cych prze­stępstw popeł­nia­nych nagmin­nie i spo­łecz­nie dole­gli­wych. Koniecz­ność ta wyni­ka z obser­wo­wa­nej obec­nie fak­tycz­nej łatwo­ści uni­ka­nia kary przez spraw­ców tego typu prze­stępstw o cha­rak­te­rze chu­li­gań­skim lub zbli­żo­nym, w ramach obo­wią­zu­ją­ce­go postę­po­wa­nia zwy­czaj­ne­go. Ten stan rze­czy w znacz­nym stop­niu odpo­wia­da za powszech­ny spo­łecz­nie brak wia­ry w nie­uchron­ność kary za popeł­nio­ne prze­stęp­stwo. Cel ten powi­nien być osią­gnię­ty przez wpro­wa­dze­nie usta­wy o szyb­kim sądzie”, zmie­nia­ją­cej nie­któ­re prze­pi­sy kodek­su kar­ne­go, kodek­su postę­po­wa­nia kar­ne­go i kodek­su postę­po­wa­nia w spra­wach o wykro­cze­nia[1].

Pro­po­nu­je­my przy tym powrót do zmo­dy­fi­ko­wa­nej wer­sji obo­wią­zu­ją­cych do 1995 roku prze­pi­sów, zaostrza­ją­cych odpo­wie­dzial­ność za prze­stęp­stwa o cha­rak­te­rze chu­li­gań­skim. Nowe pra­wo powin­no okre­ślić tak­że względ­nie sze­ro­ki kata­log prze­stępstw, któ­re mogą być roz­pa­try­wa­ne w nowej for­mu­le try­bu przy­spie­szo­ne­go, jeże­li czy­ny speł­nia­ją nastę­pu­ją­ce trzy warun­ki:

  1. war­tość przed­mio­tu prze­stęp­stwa nie prze­kra­cza 50 000 zło­tych,
  2. prze­stęp­stwo jest zagro­żo­ne sank­cją do 3 lat pozba­wie­nia wol­no­ści (za wyjąt­kiem prze­stępstw prze­ciw­ko mie­niu),
  3. ist­nie­je real­na moż­li­wość schwy­ta­nia i dopro­wa­dze­nia spraw­cy do sądu w cią­gu 48 godzin od chwi­li popeł­nie­nia prze­stęp­stwa.

Naj­waż­niej­szym jed­nak ele­men­tem kon­cep­cji szyb­kie­go sądu jest zało­że­nie, że zapa­da­ją­ce w tym try­bie nie­zwłocz­nie i natych­miast wyko­ny­wa­ne orze­cze­nia mogą być w olbrzy­miej więk­szo­ści przy­pad­ków nie­za­skar­żal­ne. W nowym postę­po­wa­niu przy­spie­szo­nym może być, bowiem orze­czo­na kara bez­względ­ne­go pozba­wie­nia wol­no­ści naj­wy­żej w wyso­ko­ści 1 roku, a od tak wyda­ne­go wyro­ku nie przy­słu­gu­je zwy­kły śro­dek odwo­ław­czy, ale sprze­ciw stro­ny, w wyni­ku któ­re­go wyrok tra­ci moc. W wypad­ku zło­że­nia sprze­ci­wu, sąd roz­pa­tru­je spra­wę w try­bie zwy­czaj­nym nie będąc zwią­za­nym tre­ścią wyro­ku wyda­ne­go w postę­po­wa­niu przy­spie­szo­nym, któ­ry utra­cił moc. Jest więc moż­li­we, a nawet bar­dzo praw­do­po­dob­ne, że wyrok wyda­ny po prze­pro­wa­dze­niu peł­ne­go postę­po­wa­nia będzie surow­szy. Ska­za­ny w try­bie przy­spie­szo­nym powi­nien brać to pod uwa­gę podej­mu­jąc decy­zję o zło­że­niu sprze­ci­wu. Wpro­wa­dze­nie przy­spie­szo­ne­go postę­po­wa­nia zakoń­czo­ne­go wyro­kiem od któ­re­go nie przy­słu­gu­je nor­mal­ny śro­dek odwo­ław­szy a jedy­nie moż­na zło­żyć sprze­ciw, daje real­na szan­sę na uzy­ska­nie szyb­ko­ści i nie­uchron­no­ści kara­nia prze­stępstw drob­nych, ale szcze­gól­nie spo­łecz­nie dole­gli­wych i zmniej­sza­ją­cych poczu­cie bez­pie­czeń­stwa.

Przed­sta­wio­na tu kon­cep­cja szyb­kie­go sądu” róż­ni się istot­nie od przed­sta­wio­nej przez rząd w koń­cu 2006 roku usta­wy. Jej ewen­tu­al­ne wpro­wa­dze­nie w życie ma sens po doko­na­niu rze­czo­wej oce­ny prak­tycz­ne­go zasto­so­wa­nia usta­wy zapro­po­no­wa­nej przez rząd w cią­gu co naj­mniej jed­ne­go roku.

12.Trudności z egze­ku­cją dłu­gów – są przy­czy­ną bar­dzo poważ­nych zakłó­ceń na ryn­ku oraz pogar­sza­nia się zaufa­nia w trans­ak­cjach han­dlo­wych. Z tej racji za pil­ne uznać nale­ży wpro­wa­dze­nie nowe­go pra­wa o egze­ku­cji świad­czeń, któ­rych war­tość prze­kra­cza 10000 zło­tych[2].

  1. 13. Niski stan sądow­nic­twa dys­cy­pli­nar­ne­go poszcze­gól­nych zawo­dów praw­ni­czych wyni­ka z jego kor­po­ra­cyj­ne­go cha­rak­te­ru. Jeśli istot­nie chce­my, aby sądy dys­cy­pli­nar­ne zawo­dów praw­ni­czych sta­ły na stra­ży wyso­kie­go pozio­mu etycz­ne­go i pro­fe­sjo­nal­ne­go prak­ty­ku­ją­cych praw­ni­ków – musi­my oddzie­lić sądow­nic­two dys­cy­pli­nar­ne od kor­po­ra­cji zawo­do­wych. Kor­po­ra­cja zawo­do­wa, bowiem zapew­nia poczu­cie bez­pie­czeń­stwa swo­im człon­kom. Wymie­rze­nie kary człon­ko­wi kor­po­ra­cji za wykro­cze­nie dys­cy­pli­nar­ne obni­ża poczu­cie bez­pie­czeń­stwa nie tyl­ko oso­by ska­za­nej, ale wszyst­kich człon­ków kor­po­ra­cji, w tym tak­że osób orze­ka­ją­cych o tej odpo­wie­dzial­no­ści.

Dla­te­go sta­wia­my tezę, że model kor­po­ra­cyj­nej odpo­wie­dzial­no­ści dys­cy­pli­nar­nej jest obar­czo­ny wadą logicz­nej wewnętrz­nej sprzecz­no­ści. Z tych wła­śnie powo­dów nale­ży:

  • uchwa­lić akt praw­ny (usta­wę), na mocy któ­re­go o odpo­wie­dzial­no­ści dys­cy­pli­nar­nej wszyst­kich zawo­dów praw­ni­czych orze­kał­by jeden organ. Doty­czy­ło­by to: sędziów, pro­ku­ra­to­rów, adwo­ka­tów, rad­ców praw­nych, dorad­ców podat­ko­wych, rzecz­ni­ków paten­to­wych i komor­ni­ków,
  • musi być to organ, któ­ry będzie posia­dał odręb­ność w sto­sun­ku do kor­po­ra­cji praw­ni­czych,
  • nale­ży opra­co­wać kodeks ety­ki praw­ni­ka, któ­ry zawie­rał­by część ogól­ną, wspól­ną dla wszyst­kich zawo­dów oraz nor­my szcze­gól­ne dla poszcze­gól­nych zawo­dów praw­ni­czych. Opra­co­wa­niem kodek­su mogli­by się zająć przed­sta­wi­cie­le wszyst­kich zawo­dów praw­ni­czych,
  • po uchwa­le­niu kodek­su ety­ki praw­ni­ka, przed­sta­wi­cie­le zawo­dów praw­ni­czych, co dwa lata powin­ni doko­ny­wać oce­ny funk­cjo­no­wa­nia kodek­su oraz roz­wa­żać, czy nie wyma­ga on zmian lub aktu­ali­za­cji, w związ­ku z poja­wie­niem się nowych zja­wisk. Kodeks ety­ki był­by pra­wem mate­rial­nym”, zaś usta­wa o odpo­wie­dzial­no­ści dys­cy­pli­nar­nej zawo­dów praw­ni­czych pra­wem pro­ce­du­ral­nym”.

Isto­tą pro­jek­tu jest, więc powo­ła­nie odręb­ne­go rodza­ju sądu: Sądu Dys­cy­pli­nar­ne­go Zawo­dów Praw­ni­czych. Nomi­na­cji na czte­ro­let­nią kaden­cję w tym sądzie powi­nien doko­ny­wać Pre­zy­dent RP, spo­śród naj­wy­bit­niej­szych i posia­da­ją­cych naj­wyż­szy auto­ry­tet moral­ny praw­ni­ków – prak­ty­ków i uczo­nych. Rów­nież Pre­zy­dent RP powi­nien powo­ły­wać na czte­ro­let­nią kaden­cję Pro­ku­ra­to­ra Sądu Dys­cy­pli­nar­ne­go, któ­re­mu w każ­dym woje­wódz­twie, pod­le­gał­by Woje­wódz­ki Pro­ku­ra­tor Sądu Dys­cy­pli­nar­ne­go. Odwo­ła­nia od orze­czeń tego sądu powi­nien roz­pa­try­wać, zmo­dy­fi­ko­wa­ny w swo­ich funk­cjach, Try­bu­nał Sta­nu, jako sąd w szcze­gól­ny spo­sób czu­wa­ją­cy nad prze­strze­ga­niem wyso­kich stan­dar­dów dzia­ła­nia wła­dzy publicz­nej.

Moż­li­wym roz­wią­za­niem warian­to­wym jest roz­pa­try­wa­nie odwo­łań przez Sąd Naj­wyż­szy, zgod­nie z kon­cep­cją przy­ję­tą 22 sierp­nia 2006 roku przez Radę Mini­strów. Ewen­tu­al­ne wpro­wa­dze­nie w życie tej kon­cep­cji speł­nia tak­że istot­ną część naszych postu­la­tów pro­gra­mo­wych.

  1. Stan­dar­dy dzia­łal­no­ści bie­głych sądo­wych wyma­ga­ją zde­cy­do­wa­ne­go pod­nie­sie­nia. Głów­ne pro­ble­my w tej mie­rze to:
  • niskie kwa­li­fi­ka­cje bie­głych
  • brak pro­ce­dur kon­tro­li umie­jęt­no­ści bie­głych
  • nie­przej­rzy­stość rekru­ta­cji i odcho­dze­nia bie­głych (doży­wo­cie!)
  • brak sta­ty­styk doty­czą­cych licz­by i rodza­ju opi­nii wyda­wa­nych przez bie­głych
  • soli­dar­ność kor­po­ra­cyj­na bie­głych.

Dla pod­nie­sie­nia jako­ści dzia­ła­nia bie­głych sądo­wych nale­ży wpro­wa­dzić obo­wią­zek zda­wa­nia przez bie­głe­go egza­mi­nu ze spe­cja­li­za­cji, w któ­rej został wpi­sa­ny na listę. Nie obro­nie­nie w pro­ce­sie sądo­wym opi­nii przez bie­głe­go win­no ozna­czać skre­śle­nie z listy bie­głych sądo­wych.

Brzmi zna­jo­mo? Tak.

Jed­nak PiS w odróż­nie­niu od PO nie skła­da obiet­nic bez pokry­cia. Stąd wycie elit” 🙂

Nikisz

Kli­mat Ślą­ska, jakie­go nie zna­my i już zapew­ne nie pozna­my

Podwór­ko

Zawsze mnie fascy­no­wa­ły…

Jan Iwa­nek – szpi­cel SB chce zostać pro­fe­so­rem zwy­czaj­nym

Boha­ter wie­lu moich arty­ku­łów, czy­li dr hab. Jan Iwa­nek zna­ny jako szpi­cel SB ps. Piotr chce być pro­fe­so­rem zwy­czaj­nym. Ma taki kaprys, i zapew­ne uwa­ża, że to jemu się nale­ży. 

Za kil­ka dni Rada Wydzia­łu Nauk Spo­łecz­nych Uni­wer­sy­te­tu Ślą­skie­go w Kato­wi­cach zaj­mie się jego wnio­skiem o roz­po­czę­cie postę­po­wa­nia, któ­re ma zaowo­co­wać, no wła­śnie czym? Czy tym, że kon­fi­dent bez­pie­ki zosta­nie pro­fe­so­rem (pro­fes­sor ordi­na­rius) i odbie­rze z rąk Pre­zy­den­ta RP sto­sow­ny akt, czy kom­pro­mi­ta­cją uczel­ni, któ­ra w tym roku obcho­dzi 50-lecie powsta­nia?

Jak to będzie brzmia­ło? Prof. dr hab. Jan Iwa­nek TW Piotr”. Zasta­na­wiam się, po co Iwan­ko­wi ten cały cyrk, któ­ry dopro­wa­dzi do przy­po­mnie­nia szcze­gó­łów jego dela­tor­skiej prze­szło­ści i karie­ry? Naj­bar­dziej na tym ucier­pi Uni­wer­sy­tet Ślą­ski.

Poni­żej auto­re­fe­rat dr hab. Jana Iwan­ka. War­to zwró­cić uwa­gę na doro­bek nauko­wy przy­szłe­go (oby nie) pro­fe­so­ra zwy­czaj­ne­go. Zgod­nie z Usta­wą o stop­niach nauko­wych z 14 mar­ca 2003 roku:

Art. 26. 1. Tytuł pro­fe­so­ra może być nada­ny oso­bie, któ­ra uzy­ska­ła sto­pień dok­to­ra habi­li­to­wa­ne­go lub oso­bie, któ­ra naby­ła upraw­nie­nia rów­no­waż­ne z upraw­nie­nia­mi dok­to­ra habi­li­to­wa­ne­go na pod­sta­wie art. 21a,

oraz:

1) posia­da osią­gnię­cia nauko­we znacz­nie prze­kra­cza­ją­ce wyma­ga­nia sta­wia­ne w postę­po­wa­niu habi­li­ta­cyj­nym; (Usta­wa z dnia 14 mar­ca 2003 r. o stop­niach nauko­wych i tytu­le nauko­wym oraz stop­niach i tytu­le w zakre­sie sztu­ki, Dz.U. 2003 nr 65 poz. 595)

Tym­cza­sem kon­fi­dent TW Piotr po habi­li­ta­cji (czy­li po roku 1990) nie wydał ŻAD­NEJ innej, samo­dziel­nie napi­sa­nej książ­ki. Co gor­sza: swo­ją roz­pra­wę habi­li­ta­cyj­ną (tytuł mono­gra­fii habi­li­ta­cyj­nej – Pro­ble­my Kana­łu Panam­skie­go w sto­sun­kach bila­te­ral­nych mię­dzy Pana­mą a Sta­na­mi Zjed­no­czo­ny­mi”, Uni­wer­sy­tet Ślą­ski Kato­wi­ce 1989) wydał po 20 latach ponow­nie i pró­bu­je ją teraz przed­sta­wić jako książ­kę pro­fe­sor­ską (Tytuł mono­gra­fii będą­cej pod­sta­wą wnio­sku pro­fe­sor­skie­go – Kon­flikt o Kanał Panam­ski”, War­sza­wa 2013).

Z infor­ma­cji nie­ofi­cjal­nych, jakie do mnie dotar­ły wyni­ka, że jed­nym z recen­zen­tów dorob­ku nauko­we­go TW Pio­tra pod­czas postę­po­wa­nia kwa­li­fi­ka­cyj­ne­go ma być Jerzy Jaskier­nia (sic!).

Jaskier­nia to były dzia­łacz ZSMP, pro­fe­sor nauk praw­nych, poseł pię­ciu kaden­cji, były mini­ster spra­wie­dli­wo­ści i były pro­ku­ra­tor gene­ral­ny Jerzy Jaskier­nia.

Jaskier­nia został uzna­ny za kłam­cę lustra­cyj­ne­go, cze­mu zaprze­czał, przez dzie­więć lat wal­czył o dobre imię i kasa­cję wyro­ku Sądu Ape­la­cyj­ne­go. W 2009 roku Sąd Naj­wyż­szy uchy­lił wyrok Sądu Ape­la­cyj­ne­go oczysz­cza­jąc Jaskier­nię z zarzu­tów.

Obec­nie nowy dzie­kan Wydzia­łu Pra­wa, Admi­ni­stra­cji i Zarzą­dza­nia kie­lec­kie­go uni­wer­sy­te­tu oraz były mini­ster spra­wie­dli­wo­ści rzą­du SLD peł­ni tak­że funk­cję w skła­dzie Komi­te­tu Nauk Poli­tycz­nych Pol­skiej Aka­de­mii Nauk.

http://​www​.kato​wi​ce​.tvp​.pl/​36821489​/​w​s​p​o​l​p​r​a​c​o​w​a​l​-​z​e​-​s​l​u​z​b​a​-​b​e​z​p​i​e​c​z​e​n​s​t​w​a​-​t​e​r​a​z​-​u​b​i​e​g​a​-​s​i​e​-​o​-​t​y​t​u​l​-​p​r​o​f​e​s​o​r​a​-​z​w​y​c​z​a​j​n​ego