NOSPR

IMG_0179

Wszy­scy na kon­cer­cie…

Śmier­dzą­cy prze­targ z dedy­ka­cją dla ABW

W dru­gim prze­tar­gu na rewi­ta­li­za­cję sta­wu Kali­na tru­ją­ce­go miesz­kań­ców Świę­to­chło­wic nagle znik­nął waru­nek do tej pory pod­sta­wo­wy – uzy­ska­nie efek­tu eko­lo­gicz­ne­go”. Co to ozna­cza? Może tyle, że cały prze­targ to tyl­ko gra pozo­rów o kil­ka­dzie­siąt milio­nów zło­tych unij­nej dota­cji.

W ponie­dzia­łek naj­praw­do­po­dob­niej dowie­my się, kto został zwy­cięz­cą dru­gie­go prze­tar­gu na reali­za­cję pro­jek­tu Oczysz­cza­nie i zabez­pie­cze­nie przed wtór­ną degra­da­cją sta­wu Kali­na oraz rewi­ta­li­za­cja tere­nu przy­le­głe­go”. Głów­nym kry­te­rium według któ­re­go będą oce­nia­ne ofer­ty jest cena (80 proc.).

Nie­ofi­cjal­nie wia­do­mo, że swo­je ofer­ty zło­ży­ły m.in. Mosto­stal Zabrze Gli­wic­kie Przed­się­bior­stwo Budow­nic­twa Prze­my­sło­we­go S.A., Vig Sp. z o.o., Hal­ler S.A. oraz Mo-BRUK S.A. Pierw­sza z tych spół­ek wygry­wa nie­mal każ­dy prze­targ w Świę­to­chło­wi­cach. Wybu­do­wa­ła Muzeum Powstań Ślą­skich (zło­śli­wi nazy­wa­ją je Muzeum im. Pre­zy­den­ta Świę­to­chło­wic Dawi­da Kostemp­skie­go), Basen na Skał­ce oraz Pro­jekt Dwie Wie­że, czy­li rewi­ta­li­za­cję poko­pal­nia­nych wież.

Czy Mosto­stal Zabrze Gli­wic­kie Przed­się­bior­stwo Budow­nic­twa Prze­my­sło­we­go S.A. wygra tym razem?

Spra­wa rewi­ta­li­za­cji tru­ją­ce­go sta­wu ma dłu­gą histo­rię. Kil­ka mie­się­cy temu wybu­chła afe­ra, kie­dy spół­ka Vig z Dąbro­wy Gór­ni­czej nagle zeszła z pla­cu budo­wy. Dla­cze­go? Klu­czem do całej spra­wy jest poję­cie efek­tu eko­lo­gicz­ne­go”.

Przed­sta­wi­ciel spół­ki, któ­ra kie­ro­wa­ła kon­sor­cjum, powie­dział wprost, że nie­moż­li­we będzie osią­gnie­cie zakła­da­ne­go rezul­ta­tu tech­no­lo­gią narzu­co­na przez zama­wia­ją­ce­go, czy­li wła­dze mia­sta. A bez efek­tu nie będzie zapła­ty fak­tur.

Mitycz­ny efekt eko­lo­gicz­ny

Unia Euro­pej­ska nie daje pie­nię­dzy na pięk­ne oczy”. Trze­ba było wymy­ślić patent”, czy­li prze­ko­nać wszyst­kich o tym, że dzię­ki unij­nym pie­nią­dzom nad Kali­ną będzie czy­ste nie­bo, trwa zie­lo­na a woda – źró­dla­na, zamiast tej brą­zo­wej pul­py. A potem wypeł­nić tysią­ce stron duku­men­ta­cji.

Jak wyni­ka z umo­wy pod­pi­sa­nej pod­czas pierw­sze­go prze­tar­gu, mier­ni­kiem efek­tu eko­lo­gicz­ne­go” miał być poziom stę­że­nia feno­li, któ­ry powi­nien być nie więk­szy niż 2 mg/​l (czy­li zgod­nie z roz­po­rzą­dze­niem Mini­stra Śro­do­wi­ska odpo­wia­dać wyma­ga­niom sta­wia­nym przez wody śród­lą­do­we będą­ce śro­do­wi­skiem życia ryb w warun­kach natu­ral­nych”) oraz uniesz­ko­dli­wie­nie co naj­mniej 20 tysię­cy ton (!) osa­dów z dna sta­wu.

- Stwier­dzi­li­śmy, że stę­że­nie feno­li waha­ło się od 220 do 1700 mg/​l. Było to znacz­nie wię­cej, niż wyni­ka­ło z danych prze­ka­za­nych nam przez Urząd Mia­sta przed prze­tar­giem

kil­ka mie­się­cy temu mówił Zdzi­sław Sewe­ryn, pre­zes fir­my Vig. Nie­praw­do­po­dob­ne jest, aby w cią­gu kil­ku mie­się­cy stę­że­nie tych tru­cizn rady­kal­nie spa­dło.

Zapla­no­wa­na meto­da napo­wie­trza­nia sta­wu (aera­cja likwi­du­je feno­le) nie może być sto­so­wa­na. Za duże jest stę­że­nie tych związ­ków che­micz­nych. Roz­grze­ba­nie” Kali­ny spo­wo­do­wa­ło, że ze sta­wu zaczę­ły się uno­sić tru­ją­ce opa­ry w więk­szym niż do tej pory stę­że­niu. Teraz Kali­na mniej tru­je, bo jest zima.

Cudow­ne znik­nię­cie

Jed­nak w spe­cy­fi­ka­cji warun­ków prze­pro­wa­dze­nia dru­gie­go prze­tar­gu efekt eko­lo­gicz­ny” cudow­nie znik­nął. Aby to wytro­pić trze­ba prze­brnąć przez dzie­siąt­ki stron doku­men­ta­cji zamiesz­czo­nych na BIP świę­to­chło­wic­kie­go Urzę­du Mia­sta.

Oto prób­ka pytań ofe­ren­tów:

Jakie para­me­try zanie­czysz­cze­nia wód sta­wu Kali­na mają być osią­gnię­te na zakoń­cze­nie prac oczysz­cza­nia sta­wu, tj. na dzień 30.11.2015 r.?

- Zama­wia­ją­cy nie sta­wia wyma­gań, co do para­me­trów sta­wu Kali­na na dzień 30.11.2015 r.

Jakie para­me­try zanie­czysz­cze­nia wód sta­wu Kali­na mają być utrzy­ma­ne przez okres trwa­ło­ści pro­jek­tu?

- Utrzy­ma­nie para­me­trów zanie­czysz­cze­nia wód w sta­wie przez okres trwa­ło­ści Pro­jek­tu nie sta­no­wi przed­mio­tu zamó­wie­nia”.

Jed­nym z eta­pów rewi­ta­li­za­cji jest uniesz­ko­dli­wie­nie co naj­mniej 20 tysię­cy ton osa­dów”. Jed­nak gdy­by oka­za­ło się, że w sta­wie Kali­na zale­ga mniej­sza ilość osa­dów (co jest wąt­pli­we), to zama­wia­ją­cy (czy­li Urząd Mia­sta) uzna to za speł­nie­nie efek­tu eko­lo­gicz­ne­go!

Od razu nasu­wa się pyta­nie – po co zatem wyda­wać kil­ka­dzie­siąt milio­nów zło­tych na dzia­ła­nia, któ­re nie zli­kwi­du­ją uno­szą­ce­go się wokół sta­wu Kali­na smro­du i rako­twór­czych tok­syn? Unia Euro­pej­ska daje pie­nią­dze na reali­za­cję pro­jek­tu, któ­ry zakła­dał począt­ko­wo rewi­ta­li­za­cję, czy­li z łaciń­skie­go dosłow­nie przy­wró­ce­nie do życia, oży­wie­nie”.

A co z war­stwa­mi podo­sa­do­wy­mi? Te war­stwy po usu­nię­ciu osa­dów i ich odsło­nię­ciu powo­do­wać będą dal­szą emi­sje feno­li i związ­ków che­micz­nych do wody, i wtór­ne zanie­czysz­cze­nie sta­wu Kali­na. O tym w spe­cy­fi­ka­cji zamó­wie­nia nic nie ma.

WFO­ŚiGW w Kato­wi­cach, któ­ry jest insty­tu­cją wdra­ża­ją­cą” pro­jek­tu pod­czas pierw­sze­go prze­tar­gu 23 sierp­nia 2013 roku spo­rzą­dził Aneks do umo­wy o dofi­nan­so­wa­nie pro­jek­tu. Zwró­co­no w nim uwa­gę na uzy­ska­nie efek­tu eko­lo­gicz­ne­go (stę­że­nie feno­li lot­nych mniej­sze niż 2 mg/​l). teraz takie­go anek­su nie ma. Stra­ci­ły waż­ność tak­że warun­ki przy­łą­cza ener­ge­tycz­ne­go dla wyko­naw­cy zamó­wie­nia. Wąt­pli­we jest tak­że zakoń­cze­nie pro­jek­tu rewi­ta­li­za­cji w 2015 roku.

Chy­ba nikt przy zdro­wych zmy­słach nie sądzi, iż UE zgo­dzi się na to, aby milio­ny euro wyda­no ku chwa­le dzia­łań public rela­tions pre­zy­den­ta mia­sta?

Mówiąc wprost – unij­na dota­cja naj­praw­do­po­dob­niej będzie do zwro­tu z budże­tu mia­sta. Wcze­śniej lub póź­niej. Za tej kaden­cji Kostemp­skie­go lub jego następ­cy. Nadal zresz­tą nie­roz­wią­za­na jest zapła­ta kil­ku­na­stu milio­nów zło­tych poprzed­nie­mu wyko­naw­cy robót przy rewi­ta­li­za­cji Kali­ny. Nie­wy­klu­czo­ne, że taki dzia­ła­nie będzie mogło zostać zakwa­li­fi­ko­wa­ne jako nara­że­nie mia­sta na stra­ty finan­so­we.

Łącz­ny koszt inwe­sty­cji wyno­si 29 977 780 zł, z cze­go 85 proc. to unij­ne dofi­nan­so­wa­nie (25 481 113 zł), 12 proc. pożycz­ka z WFO­ŚiGW w Kato­wi­cach (4 328 587 zł), a zale­d­wie trzy pro­cent to wkład gmi­ny (168 079 zł).

Tomasz Szym­bor­ski

Arty­kuł opu­bli­ko­wa­ny na por­ta­lu wpo​li​ty​ce​.pl i wgo​spo​dar​ce​.pl

Spra­wa pod nad­zo­rem

Nie­daw­no zamie­ści­łem cie­ka­wy doku­ment. A teraz kolej­ny, jesz­cze cie­kaw­szy. Co z nie­go wyni­ka? Ano to, że Pro­ku­ra­tor Gene­ral­ny posta­no­wił przyj­rzeć się spra­wie, któ­rą zaj­mu­je się Pro­ku­ra­tu­ra Rejo­no­wa w Cho­rzo­wie.

Myślę, że pan pre­zy­dent Kostemp­ski powi­nien być zado­wo­lo­ny. Tak się robi public rela­tions. Za free.

Moż­na? Moż­na.

img001

Dur­czok­ga­te

Sko­ro dzien­ni­ka­rze Wprost dotar­li do histo­rii z życia pry­wat­ne­go Kami­la Dur­czo­ka, to czy nie moż­na wyklu­czyć np. szan­ta­żu boha­te­ra publi­ka­cji ze stro­ny służb? Naszych lub obcych. Cie­ka­we, co na to ABW?

Kamil Dur­czok nie jest z mojej baj­ki. Obser­wo­wa­łem jego momen­ta­mi zaska­ku­ją­cą karie­rę, jej pro­mo­to­rów i pro­mo­tor­ki, pozna­łem nie­któ­re oko­licz­no­ści i cze­ka­łem na finał. Spo­koj­nie cze­ka­łem. Karie­ra i wiel­kie pie­nią­dze potra­fią znisz­czyć każ­de­go.

dupczok

Histo­ria i histe­ria, jakiej jeste­śmy obec­nie świad­ka­mi wokół tak zwa­nej Dur­czok­ga­te” będzie jed­nak mia­ła poważ­ne kon­se­kwen­cje nie tyl­ko dla boha­te­ra publi­ka­cji Wprost, ale rów­nież dla mediów. I nie mam tu na myśli kil­ku wol­nych eta­tów w medial­nej kor­po­ra­cji TVN po zmia­nach wła­ści­ciel­skich.

Tro­chę spe­ku­la­cji. Służ­by spe­cjal­ne bar­dzo lubią gro­ma­dzić haki”. W cenie są dowo­dy na poza­mał­żeń­skie roman­se, odda­wa­nie się nie­mo­ral­nym roz­ryw­kom czy używ­kom. Po to, aby skom­pro­mi­to­wać lub zwer­bo­wać. Marze­niem każ­dej służ­by jest posia­da­nie w akty­wach” oso­by opi­nio­twór­czej. Takiej, któ­ra ma wpływ na kształ­to­wa­nie opi­nii publicz­nej (agen­tu­ra wpły­wu). To grat­ka zarów­no dla poli­cji poli­tycz­nej, jak i wywia­du obce­go pań­stwa.

Czy infor­ma­cje o kło­po­tach twa­rzy TVN mają na przy­kład obni­żyć wyce­nę sta­cji w przeded­niu sprze­da­ży? Być może oka­że się, że TVN wca­le nie zosta­nie kupio­ny przez kon­cern ame­ry­kań­ski, ale jakiś inny np. kapi­ta­ło­wo na jakimś pozio­mie zwią­za­ny z rosyj­skim kapi­ta­łem.

Dur­czok, jako funk­cjo­na­riusz mediów main­stre­amu” zna dosko­na­le zasa­dy obo­wią­zu­ją­ce w bran­ży. Wystar­czy wspo­mnieć jego bez­kry­tycz­ne wypo­wie­dzi po kata­stro­fie smo­leń­skiej, niby prze­cie­ki” ze śledz­twa, któ­re kształ­to­wa­ły życz­li­wy dla PO obraz kata­stro­fy. Co zatem się sta­ło, że gwiaz­dor nagle zosta­je tra­fio­ny” spra­wą oby­cza­jo­wą? Nie­wy­klu­czo­ne, że obser­wu­jąc sce­nę poli­tycz­ną i zacho­dzą­ce zmia­ny pró­bo­wał nagle być nie­za­leż­ny, co nie spodo­ba­ło się jego pro­mo­to­rom i prze­ło­ży­li waj­chę”.

Nie wie­rzę jed­nak, że to co spo­tka­ło Dur­czo­ka, to zemsta ukła­du” za rze­ko­mo nie­za­leż­ny i nie­po­praw­ny styl prze­pro­wa­dze­nia wywia­du z pre­mier Kopacz w apo­geum gór­ni­czych pro­te­stów. Pyta­nia Dur­czo­ka nie były spe­cjal­nie trud­ne. Jed­nak udzie­le­nie na nie były trud­ne dla kogoś, kto nie zna Ślą­ska i ma nie­wiel­kie poję­cie o jego pro­ble­mach. Tak jak Ewa Kopacz.

Wprost” w tek­ście Ukry­ta praw­da” dwa tygo­dnie temu napi­sał o mole­sto­wa­niu i mob­bin­gu w jed­nej z dużych sta­cji tele­wi­zyj­nych”. Redak­cja nie poda­ła, o jaką sta­cję cho­dzi, ani któ­ry dzien­ni­karz miał się tego dopu­ścić. Zapo­wie­dzia­no jedy­nie, że temat będzie roz­wi­ja­ny w kolej­nych wyda­niach. Szyb­ko jed­nak w Inter­ne­cie poja­wi­ły się infor­ma­cje, że cho­dzi o Kami­la Dur­czo­ka i TVN.

Czło­nek zarzą­du sta­cji Edward Misz­czak w roz­mo­wie z por­ta­lem Wir​tu​al​ne​Me​dia​.pl zapew­niał, że nie ma zamia­ru zaj­mo­wać się insy­nu­acja­mi”. Wiel­ki Edward” wyszedł jed­nak przed sze­reg, albo został pod­pusz­czo­ny, bo już na dru­gi dzień oka­za­ło się, że w TVN decy­zją zarzą­du sta­cji powsta­ła komi­sja, któ­ra wery­fi­ku­je czy w oso­by pra­cu­ją­ce w sta­cji były ofia­ra­mi mob­bin­gu lub mole­sto­wa­nia.

Dzi­siaj tygo­dnik ude­rzył moc­niej. Okład­ka z Dur­czo­kiem i arty­kuł. Dzien­ni­ka­rze opi­su­ją zaj­ście, z 16 stycz­nia na war­szaw­skim Moko­to­wie, w któ­rym uczest­ni­czył szef Fak­tów.

Poja­wia się postać 29-lat­ki, któ­ra mia­ła wynaj­mo­wać miesz­ka­nie od biz­nes­me­na-infor­ma­to­ra redak­cji tygo­dni­ka. W miesz­ka­niu były m.in. pry­wat­ne rze­czy Dur­czo­ka i bia­ły pro­szek”. Wezwa­na na miej­sce poli­cja wyle­gi­ty­mo­wa­ła i spi­sa­ła Dur­czo­ka jako – jak mówi sam dzien­ni­karz – świad­ka cze­goś tam”.

- Powiem to jed­no zda­nie, w wol­nym, pry­wat­nym cza­sie odwie­dzi­łem miesz­ka­nie jed­nej z moich zna­jo­mych ze śro­do­wi­ska medial­ne­go. To, co tam zro­bi­łem, to jest abso­lut­nie moja pry­wat­na spra­wa

- mówił Dur­czok w TOK FM.

Tak. Do nie­daw­na była to pry­wat­na spra­wa Kami­la Dur­czo­ka.

Arty­kuł opu­bli­ko­wa­ny na por­ta­lu wgo​spo​dar​ce​.plwpo​li​ty​ce​.pl

Ogień

Taka sytu­acja…
Taki kadr

Ogień

Kostemp­ska – Oskar­żam za Bar­bie

Po kon­sul­ta­cjach z praw­ni­ka­mi posta­no­wi­łem udo­stęp­nić pry­wat­ny akt oskar­że­nia prze­ciw­ko mnie, któ­ry zło­ży­ła Agniesz­ka Kostemp­ska.

War­to prze­czy­tać. Inspi­ru­ją­ca lek­tu­ra.

Pora na igrzy­ska

Jed­nak listy docho­dzą, a pro­ku­ra­tu­ra czy­ta i pra­cu­je.

Miła wia­do­mość. Wkrót­ce inspi­ru­ją­ce szcze­gó­ły o tym, czym zain­te­re­so­wa­łem pro­ku­ra­tu­rę. Może ktoś się dołą­czy? Nadal nie do koń­ca zosta­ła wyja­śnio­na tzw. spra­wa opie­ku­nek” dziec­ka na eta­tach samo­rzą­du.

Bez nazwy

Jak nie Bar­bie, to kto?

Wzru­sze­nie ode­bra­ło mi mowę, oczy zaszkli­ły się łza­mi. Agniesz­ka Kostemp­ska brnie dalej i nadal uwa­ża, że nazwa­nie jej Bar­bie” jest znie­sła­wia­ją­ce. Lal­ki Bar­bie nikt o zda­nie na takie porów­na­nie nie pytał.

O wypro­du­ko­wa­nym przez praw­ni­ków Kostemp­skiej akcie oskar­że­nia moż­na prze­czy­tać tu. A lan­sik pani z PO – w Fak­cie tu.
I tu:
Ataki na Agnieszkę Kostempską