
Tiramisu

There are 127 posts filed in Fotografie (this is page 4 of 13).


Wesołego Allejuja!

O mój Śląsku…
W Bazylice pw. św. Ludwika i Wniebowzięcia NMP w Katowicach-Panewnikach jest już największa szopka świąteczna w Katowicach, która równocześnie jest jedną z największych w Polsce, a nawet w Europie.

Szopka w Panewnikach ma około 18 metrów wysokości, 10 metrów głębokości i 12 szerokości. Do budowy całej scenerii żłóbka wykorzystuje się około 120 różnych figur. Najstarsze z nich (pastuszek i kobieta z dzbanem) według ustnych przekazów liczą ok. 130 lat. Figury są różnej wysokości; największe mierzą 150 cm.
Korrida na Stadionie Śląskim 6 sierpnia 1991 roku. Aby zablokować widowisko (okrutne, mimo że bez zabijania) na murawę wbiegli aktywiści m.in. z Klubu Gaja z Wilkowic, Federacji Anarchistycznej i chyba Zieloni. Kiedy siedzą na boisku, organizatorzy wypuszczają na nich… byka. Prawdziwego i nerwowego.







Dalej było tak (cytat z periodyku Zielone Brygady):
„Matador staje przed nimi i poruszając muletą i wykonując ruchy ciałem, ściąga na siebie uwagę byka. W momencie ataku matador uskakuje i byk wpada na stojącą grupę! Na razie udaje się im ujść przed rogami. Widownia szaleje z radości, znowu słychać „więcej krwi”. Jeden z matadorów popycha Michała Nikla na rogi byka! Na szczęście nic się nie stało.
Na arenę wchodzą dwie dziewczyny! Byk stoi spokojnie. Obsługa otwiera drzwi samochodu-klatki, oddychamy z ulgą – pewnie zabiorą byka ze sceny. Koszmar: wbiega drugi byk! To już prawdziwy kolos, z potężnymi, zadartymi do góry rogami. Matadorzy drażnią oba byki. Większy, bardziej agresywny atakuje siedzącą grupę.
Słychać uderzenie – Wojtek Dudziński dostaje silny cios w czoło; Michał w twarz, centymetr od oka… Leje się krew. Na arenę wchodzą jeszcze trzy osoby. Po chwili następuje kolejny atak. Byk bierze na rogi Staszka Górkę, znowu leje się krew. Dopiero teraz obsługa decyduje się powstrzymać byki i wprowadzić je do klatki. Można to było zrobić od razu, na samym początku!”.
Cud, że nikt nie zginął.
O mój Śląsku… Plac Wolności w Katowicach. Jest jednym z najstarszych placów w mieście.

Już w pierwszym niemieckim planie zabudowy Katowic z 1865 r. ówczesny Wilhelmsplatz sytuowany był na głównej osi miejskiej wyznaczanej dziś przez ul. 3 Maja – Rynek i ul. Warszawską. Plac do dziś zachował wytyczony wtedy plan sześcioboku.
Początkowo w centrum placu znajdował się odsłonięty 18 października 1898 pomnik dwóch niemieckich cesarzy (niem. Zweikaiserdenkmal): Wilhelma I i Fryderyka III. Jego autorem był Felix Görling.
13 grudnia 1920 nad ranem członkowie Polskiej Organizacji Wojskowej wysadzili pomnik cesarzy.
W 1923 po utworzeniu województwa śląskiego zbudowano tu pomnik-grób Nieznanego Powstańca Śląskiego. Odsłaniał go Wojciech Korfanty wraz z prezydentem Stanisławem Wojciechowskim. Tablicę na pomniku wykonał rzeźbiarz Tadeusz Błotnicki.
W czasach PRL‑u wybudowano nowy pomnik – żołnierzy Armii Czerwonej projektu Pawła Stellera (1945), zastąpiony w latach pięćdziesiątych XX w. pomnikiem wykonanym przez rzeźbiarza Stanisława Marcinowa.
Po 1989 roku straszył jeszcze długo. Ostatecznie pomnik został zdemontowany 14 maja 2014 i po renowacji w Gliwickich Zakładach Urządzeń Technicznych przeniesiony na cmentarz żołnierzy sowieckich obok katowickiego Parku Kościuszki.
Cokół wciąż pusty…
Coraz więcej zdjęć likwidowanych kopalni. To Kopalnia Węgla Kamiennego Makoszowy (Delbrück) – kopalnia znajdująca się w Zabrzu (Makoszowach).

Tradycyjnie trochę historii. Kopalnia Makoszowy zaczęła powstawać od 1890 r., gdy poziomami 170 i 230 m przez wyrobiska prowadzone pod ziemią na zachód z kopalni Guido (budowanej od połowy XIX w. przez hrabiego Guido Henckel von Donnersmarck) rozpoznano rezerwowe pola górnicze o nazwach Zero i Double Zero.
Po III Powstaniu Śląskim i dwuletnim sporze granicznym Makoszowy i Kończyce decyzją specjalnej komisji Ligi Narodów przyznano w 1923 r. Polsce.
Od kwietnia 1945 r., gdy Armia Czerwona przekazała częściowo zatopiony, opuszczony przez niemiecką załogę zakład władzom polskim, kopalnia nosi nazwę Makoszowy. W okresie rozbudowy kopalni na południe doszło 28 sierpnia 1958 r. do najtragiczniejszej katastrofy – od palnika acetylenowego, którym cięto żelazną stropnicę na poziomie 300 m, wybuchł ogromny pożar. Śmiertelnie zaczadziło się pod ziemią 72 górników a 87 uległo poważnym zatruciom.
W latach 60. XX w. zgłębiono do 717 m nowy szyb III, a kolejny – szyb IV wydobywczy – uruchomiono na głębokość 944 m w 1981 r.
W grudniu 2022 roku, po 116 latach, kopalnia ostatecznie przeszła do historii. Znikają szyby i budynki. Sic transit…
Robert Talarczyk, jako Robert Mamok w „Byku” Szczepana Twardocha. Emanacja Śląska i Ślązaków.

O mój Śląsku… Bobrek wita Was…

Na początku XX wieku w Bobrku powstały trzy osiedla robotnicze: huty „Julia” (rejon ul. Wytrwałych, Stalmacha oraz Stalowej (Bremka) oraz kopalni „Johanna” (ul. Zabrzańska i Ustronie).
W XIX wieku istniała w Bobrku huta cynku „Bobrek”. W okresie międzywojennym na tym miejscu urządzono stadion (KS Stal). Pamiątką po tym zakładzie jest nazwa ulicy Stara Cynkownia. Przy końcu tej ulicy w latach 1922–1939 znajdowało się przejście graniczne niemiecko-polskie. Pozostał po nim niemiecki domek celny. W 1951 r. Bobrek włączono do miasta Bytomia. W tej dzielnicy jak w soczewce skupiają się błędy i patologie transformacji po 1989 roku.
Przy ulicy Wytrwałych działał lombard, którego właściciele są bohaterami filmu Łukasz Kowalski pod tytułem … „Lombard”. Film naturalnie polecam!
O mój Śląsku… Staw Morawa w Szopienicach. Leży na pograniczu trzech miast – Katowic, Sosnowca (no, trudno) i Mysłowic.

Było dla mnie zaskoczeniem, że w tym rejonie położony jest Zespół przyrodniczo-krajobrazowy „Szopienice-Borki”. W skład zespołu wchodzą stawy Morawa, Borki i Hubertus oraz sosnowieckie Stawiki.
Mieszkańcy Szopienic dla tego obszaru, a potem stawu używali wyłącznie nazwy Bagier (od bagrowania), zaś mieszkańcy Sosnowca (dokąd sięga dzisiejsza północna krawędź stawu) używali najczęściej nazwy Bagry.
W południowo-wschodniej części stawu istnieje infrastruktura rekreacyjna składająca się z uregulowanej plaży, siłowni plenerowej oraz przystani dla łódek należących do 10 Harcerskiej Drużyny Żeglarskiej imienia Mariusza Zaruskiego.
Uwierzycie, że to Śląsk?