in polityka

Cho­ry resort

Mini­ster zdro­wia Marian Zemba­la będzie musiał posprzą­tać” po swo­im poprzed­ni­ku. Bar­tosz Arłu­ko­wicz zosta­wił w resor­cie kil­ka min”, któ­re wybuch­ną. Pyta­nie, kiedy?

O kon­flik­tach inte­re­sów pro­fe­so­ra Zemba­li napi­sa­no już chy­ba wszyst­ko. Było już o jego dzia­łal­no­ści w Pol­skiej Gru­pie Medycz­nej i innych spół­kach, w cza­sie gdy rów­no­le­gle był kra­jo­wym kon­sul­tan­tem w dzie­dzi­nie kar­dio­chi­rur­gii oraz dyrek­to­rem Ślą­skie­go Cen­trum Cho­rób Ser­ca w Zabrzu. Do momen­tu mini­ste­rial­nej nomi­na­cji pro­fe­sor Zemba­la był nie­prze­ma­kal­ny”.

ministerstwo_zdrowia_logo

Już po swo­jej nomi­na­cji mini­ster zdro­wia prof. Marian Zemba­la odpo­wia­dał na pyta­nia posłów. Zapew­nił, że zre­zy­gno­wał ze wszyst­kich funk­cji, któ­rych nie mógł­by peł­nić jako szef resor­tu zdrowia.

- Mini­ster, któ­ry się nazy­wa Marian Zemba­la, nie ma dwóch moral­no­ści i nigdy nie będzie miał – odpo­wia­dał na to nowy mini­ster zdrowia.

Wymie­nił przy oka­zji funk­cje, z któ­rych zre­zy­gno­wał wła­śnie z powo­du obję­cia sta­no­wi­ska sze­fa resor­tu zdro­wia. Już ich licz­ba może przy­pra­wić o zawrót głowy.

Mini­ster (poda­ję za depe­szą PAP) zawie­sił na przy­kład dzia­łal­ność gospo­dar­czą pod nazwą Indy­wi­du­al­na Spe­cja­li­stycz­na Prak­ty­ka Lekar­ska Marian Zemba­la” i zre­zy­gno­wał ze sta­no­wi­ska człon­ka rady nad­zor­czej spół­ki Kar­dio-Med Sile­sia oraz z peł­nie­nia funk­cji człon­ka rady Fun­da­cji na Rzecz Roz­wo­ju Insty­tu­tu Cen­trum Zdro­wia Mat­ki Polki w Łodzi.

Zemba­la poin­for­mo­wał, że zre­zy­gno­wał też z zasia­da­nia w radzie Fun­da­cji Roz­wo­ju Medy­cy­ny Ser­co­wo-Naczy­nio­wej Zabrze-Gli­wi­ce i ze sta­no­wi­ska człon­ka rady Fun­da­cji Ślą­skie Cen­trum Cho­rób Ser­ca. Dodał, że prze­stał też być m.in. człon­kiem rady nauko­wej fun­da­cji Polphar­my – w któ­rej peł­nił spo­łecz­nie funk­cję nauko­wą i zre­zy­gno­wał też z funk­cji kon­sul­tan­ta kra­jo­we­go z zakre­su kardiochirurgii.

To ostat­nie to dosyć zaska­ku­ją­ca dekla­ra­cja, któ­ra pro­wo­ku­je do pyta­nia: Jak prof. Zemba­la będąc kon­sul­tan­tem kra­jo­wym mógł być w radzie nauko­wej Polphar­my? Z jego oświad­czeń mająt­ko­wych wyni­ka­ło, że m.in. Polphar­ma była spon­so­rem wyjaz­du na kon­gre­sy nauko­we ( np. 18 wrze­śnia ub. roku pokry­cie kosz­tów wyjaz­du i ubez­pie­cze­nia do Bar­ce­lo­ny celem aktyw­ne­go udzia­łu kon­gre­sie Euro­pej­skie­go Towa­rzy­stwa Kar­dio­lo­gicz­ne­go”).

Zaska­ku­ją­ce, że medycz­na sła­wa, któ­ra zara­bia bar­dzo dobrze, nie pła­ci za takie wyjaz­dy. Moim zda­niem to podob­ny kon­flikt inte­re­sów, jak ten z jego udzia­ła­mi w PGM, któ­re ponad rok temu, gdy spra­wa sta­ła się gło­śna, prze­ka­zał żonie.

Czyst­ka i kontrola

Nie­daw­no wice­mi­ni­ster zdro­wia Anna Łuka­sik zło­ży­ła rezy­gna­cję. Łuka­sik nad­zo­ro­wa­ła czte­ry depar­ta­men­ty: budże­tu, finan­sów i inwe­sty­cji; nad­zo­ru, kon­tro­li i skarg; nauki i szkol­nic­twa wyż­sze­go oraz poli­ty­ki zdro­wot­nej. Urząd spra­wo­wa­ła czte­ry mie­sią­ce. Wice­mi­ni­ster Łuka­sik pod­le­gał też samo­dziel­ny wydział audy­tu wewnętrznego.

Nad­zo­ro­wa­ła tak­że dzia­łal­ność m.in.: Ban­ku Tka­nek Oka w War­sza­wie, Cen­trum Onko­lo­gii w War­sza­wie, Cen­trum Orga­ni­za­cyj­no-Koor­dy­na­cyj­ne do Spraw Trans­plan­ta­cji Poltran­splant, Cen­trum Zdro­wia Mat­ki Polki w Łodzi, Insty­tut Gruź­li­cy i Cho­rób Płuc w War­sza­wie, Insty­tut Hema­to­lo­gii i Trans­fu­zjo­lo­gii w War­sza­wie i Insty­tut Mat­ki i Dziec­ka w Warszawie.

Z moich infor­ma­cji wyni­ka, że odej­ście Łuka­sik mia­ło zwią­zek z jej decy­zją o udo­stęp­nie­niu rapor­tu z prze­pro­wa­dzo­nej rok temu kon­tro­li Poltran­splan­tu”. Kon­tro­le­rzy wykry­li w dzia­łal­no­ści tej agen­dy Mini­ster­stwa Zdro­wia wie­le szo­ku­ją­cych nie­pra­wi­dło­wo­ści, któ­re od dłuż­sze­go cza­su opisywałem.

Jako nie­zgod­ne z pra­wem kon­tro­le­rzy uzna­li zatrud­nie­nie na sta­no­wi­sku zastęp­cy dyrek­to­ra Poltran­splan­tu Jolan­ty Żali­kow­skiej-Hoło­weń­ko bez prze­pro­wa­dze­nia wyma­ga­ne­go prze­pi­sa­mi konkursu.

Wie­le zastrze­żeń kon­tro­le­rzy mie­li do prze­pro­wa­dzo­nych kon­kur­sów na świad­cze­nie usług w zakre­sie dobo­ru nie­spo­krew­nio­nych daw­ców szpi­ku. Oka­za­ło się, że w komi­sji kon­kur­so­wej zna­la­zły się oso­by, któ­re nie mia­ły pra­wa w niej być. Ogło­sze­nie o kon­kur­sie nie zosta­ło wywie­szo­ne na tabli­cy ogło­szeń (taki był wymóg), bo Poltran­splant twier­dził, iż tako­wej tabli­cy nie ma.

Kry­tycz­nie opi­sa­no też fakt przy­ję­cia ofer­ty w kon­kur­sie Fun­da­cji na Rzecz Cho­rych z Cho­ro­ba­mi Krwi, któ­ra nie dys­po­no­wa­ła wyka­za­nym w ofer­cie labo­ra­to­rium. Kon­tro­le­rzy uzna­li, że z nie­zro­zu­mia­łych powo­dów wspo­mnia­na Fun­da­cja była fawo­ry­zo­wa­na w tym konkursie.

Bez­bron­ny ser­wer Polstransplantu

Kon­tro­le­rzy, wśród któ­rych byli infor­ma­ty­cy, stwier­dzi­li wie­le nie­pra­wi­dło­wo­ści w funk­cjo­no­wa­niu jed­ne­go na naj­bar­dziej new­ral­gicz­nych ele­men­tów sys­te­mu – Cen­tral­ne­go Reje­stru Poten­cjal­nych, Nie­spo­krew­nio­nych Daw­ców Szpi­ku i Krwi Pępo­wi­no­wej. To baza danych, któ­ra zawie­ra infor­ma­cje o poten­cjal­nych daw­cach szpi­ku itp.

Eks­per­ci stwier­dzi­li, że:

Ser­wer »Cere­ni­da« peł­nił funk­cje ser­we­ra WWW, ser­we­ra bazy danych i ser­we­ra pli­ków. Bio­rąc pod uwa­gę ten fakt oraz brak odizo­lo­wa­nej sie­ci ser­we­ro­wej była to wyso­ce ryzy­kow­na kon­fi­gu­ra­cja, wykra­cza­ją­ca poza dobre prak­ty­ki bez­pie­czeń­stwa. […] Poważ­nym zagro­że­niem dla Cen­tral­ne­go Reje­stru była utra­ta danych, ponie­waż pli­ki kopii bez­pie­czeń­stwa prze­cho­wy­wa­ne były bez­po­śred­nio na ser­we­rze, na któ­rym znaj­do­wa­ły się dane źródłowe.”

Ozna­cza to tyle, że baza danych nie była wystar­cza­ją­co chro­nio­na przed ata­kiem haker­skim, tym bar­dziej że sieć Poltran­splan­tu była dostęp­na z zewnątrz poprzez Internet.

Nawia­sem mówiąc wątek infor­ma­tycz­nej afe­ry w Poltran­splan­cie i Mini­ster­stwie Zdro­wia, któ­ry swy­mi korze­nia­mi się­ga cza­sów mini­stro­wa­nia” w resor­cie przez Ewę Kopacz, od daw­na bada­ją służ­by specjalne.

Śled­czy z ABWCBA szu­ka­ją odpo­wie­dzi na pytania:

Kto pod­jął decy­zję o roz­bu­do­wa­niu sys­te­mu infor­ma­tycz­ne­go Cen­tral­ne­go Reje­stru Poten­cjal­nych Nie­spo­krew­nio­nych Daw­ców Szpi­ku i Krwi Pępowinowej?

Jakie były powią­za­nia per­so­nal­ne pomię­dzy spół­ka­mi kon­sor­cjum, któ­re wygra­ło kon­kurs, a człon­ka­mi komi­sji w Mini­ster­stwie Zdro­wia i jego agen­dzie – Poltran­splan­cie oraz pośred­ni­kiem w kon­kur­sie, czy­li oso­ba­mi z Regio­nal­ne­go Cen­trum Krwio­daw­stwa i Krwio­lecz­nic­twa w Kiel­cach, spół­ka­mi Tru­sted Infor­ma­tion Con­sul­ting Sp. z o. o. (Ticons), Kon­sor­cjum: EC2 Sp. z o. o. i Softro­nic Sp. z o. o.?

Czy znaj­dą? Tego dowie­my się zapew­ne jesienią.

Arty­kuł opu­bli­ko­wa­ny na por­ta­lu wpo​li​ty​ce​.pl oraz wgo​spo​dar​ce​.pl

Komentarz

Comment

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.