in polityka

Zbrod­nia bez kary i zmo­wa mil­cze­nia. IPN wzna­wia śledz­two w spra­wie euta­na­zji” w Lublińcu.

Pro­ku­ra­tor pio­nu śled­cze­go Insty­tu­tu Pamię­ci Naro­do­wej w Kato­wi­cach pod­jął decy­zję o wsz­czę­ciu śledz­twa w spra­wie zbrod­ni prze­ciw­ko ludz­ko­ści, któ­rej dopu­ści­li się Niem­cy w latach 19391945 w szpi­ta­lu psy­chia­trycz­nym w Lublińcu.

Postę­po­wa­nie doty­czy m.in. zabójstw pacjen­tów w ramach nie­sław­nej akcji T4. Choć od tam­tych wyda­rzeń minę­ło nie­mal osiem dekad, a spraw­cy już nie żyją, celem śled­czych jest usta­le­nie praw­dy i zadość­uczy­nie­nie pamię­ci ofiar, któ­re nigdy nie docze­ka­ły się sprawiedliwości.

Nie­wy­klu­czo­ne, że pod­czas zbrod­ni­czej pro­ce­du­ry euta­na­zji nie­miec­cy leka­rze psy­chia­trzy wraz z per­so­ne­lem pomoc­ni­czym zamor­do­wa­li w Lubliń­cu kil­ku­set cho­rych – zarów­no doro­słych, jak i dzie­ci. Wzno­wie­nie postę­po­wa­nia ma być tak­że tamą dla rewi­zjo­ni­zmu i nega­cji zbrod­ni. To wyraź­ny sygnał: zbrod­nie prze­ciw­ko ludz­ko­ści nie ule­ga­ją przedaw­nie­niu, a Pol­ska nie zapo­mi­na o ofia­rach nie­miec­kich zbrod­nia­rzy w lekar­skich kitlach.

Śmierć z łaski: Gene­za zbrodni

Fun­da­men­tem ludo­bój­stwa sta­ła się taj­na dyrek­ty­wa Adol­fa Hitle­ra z paź­dzier­ni­ka 1939 roku (anty­da­to­wa­na na 1 wrze­śnia), któ­ra upo­waż­nia­ła sze­fa Kan­ce­la­rii Füh­re­ra Phi­lip­pa Bouh­le­ra oraz dr. Kar­la Brand­ta do wdro­że­nia pro­gra­mu śmier­ci z łaski” (Gna­den­tod). Doku­ment ten, choć nie­po­sia­da­ją­cy ran­gi usta­wy, dał man­dat do maso­wych mor­derstw medycz­nych na oso­bach uzna­nych za nie­ule­czal­nie chore.

Pro­gram, nazwa­ny Akcją T4 od adre­su ber­liń­skiej cen­tra­li przy Tier­gar­ten­stra­ße 4, sta­no­wi jeden z naj­mrocz­niej­szych roz­dzia­łów w histo­rii medy­cy­ny. W jego ramach sys­te­ma­tycz­nie mor­do­wa­no oso­by uzna­ne za życie nie­war­te życia” (Leben­sun­wer­tes Leben). W latach 19391945 pro­ce­du­ra ta pochło­nę­ła oko­ło 200 tysię­cy ofiar – osób z nie­peł­no­spraw­no­ścia­mi fizycz­ny­mi i psy­chicz­ny­mi, w tym dzieci.

Wbrew powszech­nym mitom o przy­mu­sie wyko­ny­wa­nia roz­ka­zów, leka­rze dołą­cza­li do pro­gra­mu T4 dobro­wol­nie, mając peł­ną świa­do­mość jego celów. Ist­nie­ją udo­ku­men­to­wa­ne przy­pad­ki medy­ków, któ­rzy odmó­wi­li udzia­łu i nie ponie­śli z tego tytu­łu poważ­nych kon­se­kwen­cji. Mimo to, lista głów­nych eks­per­tów T4 (T4-Gutach­ter) obej­mo­wa­ła 40 nazwisk, w tym wie­lu sza­no­wa­nych pro­fe­so­rów psy­chia­trii. Jak pisał psy­chia­tra Fre­dric Wer­tham w 1969 roku: Tra­ge­dia pole­ga na tym, że psy­chia­trom nie­po­trzeb­ny był roz­kaz. Dzia­ła­li z wła­snej inicjatywy”.

Lubli­niec: Mecha­nizm zagła­dy dzieci

W szpi­ta­lu psy­chia­trycz­nym w Lubliń­cu (wów­czas Loben) maszy­ne­ria śmier­ci dzia­ła­ła pre­cy­zyj­nie. Klu­czo­wą posta­cią była dr Eli­sa­beth Hec­ker, dyrek­tor Dzie­cię­cej Kli­ni­ki Psy­chia­trycz­nej, zwa­na przez nie­któ­rych anio­łem śmier­ci”. Jesz­cze w 1934 roku publicz­nie popar­ła ona nazi­stow­ską usta­wę o zapo­bie­ga­niu obcią­żo­ne­mu dzie­dzicz­nie potomstwu.

To Hec­ker na swo­im Oddzia­le A decy­do­wa­ła o życiu i śmier­ci. Dzie­ci roku­ją­ce”, z lżej­szy­mi scho­rze­nia­mi (np. mocze­niem noc­nym), kie­ro­wa­ła do zakła­dów popraw­czych. Te nie­ro­ku­ją­ce” – z dia­gno­zą upo­śle­dze­nia (Schwach­sinn) lub padacz­ki – wysy­ła­ła na Oddział B. Tam tra­fia­ły pod opie­kę dr. Ern­sta Buchalika.

Dr Bucha­lik oso­bi­ście nad­zo­ro­wał poda­wa­nie małym pacjen­tom lumi­na­lu (feno­bar­bi­ta­lu). Ten legal­ny lek prze­ciw­pa­dacz­ko­wy, poda­wa­ny trzy razy dzien­nie w daw­kach znacz­nie prze­kra­cza­ją­cych nor­my tera­peu­tycz­ne, sta­wał się tru­ci­zną. Śmierć nie była natych­mia­sto­wa – nie­któ­re dzie­ci umie­ra­ły po kil­ku dniach, inne kona­ły tygo­dnia­mi, stop­nio­wo wynisz­cza­ne przez tok­sy­nę. Bucha­lik w powo­jen­nych zezna­niach cynicz­nie twier­dził, że lumi­nal miał chro­nić dzie­ci przed samo­oka­le­cze­niem”, co było kłam­stwem w obli­czu pro­wa­dzo­ne­go przez nie­go dzien­ni­ka zgo­nów. Zacho­wa­ny dzien­nik zawie­ra 256 nazwisk dzie­ci, któ­rym poda­wa­no lek – 194 z nich zmarły.

Po śmier­ci ofiar dr Hec­ker oso­bi­ście prze­pro­wa­dza­ła sek­cje zwłok, pre­pa­ro­wa­ła mózgi i wysy­ła­ła je do Insty­tu­tu Neu­ro­bio­lo­gii we Wro­cła­wiu, kie­ro­wa­ne­go przez prof. Vik­to­ra von Weiz­säc­ke­ra. Mimo bez­sprzecz­nych dowo­dów winy, Hec­ker i Bucha­lik nigdy nie zosta­li skazani.

Mata­cze­nia i nie­udol­ność pol­skich śledztw

W Pol­sce podej­mo­wa­no dotąd dwie głów­ne pró­by roz­li­cze­nia zbrod­ni w Lubliń­cu. Pierw­sze śledz­two, pro­wa­dzo­ne przez Głów­ną Komi­sję Bada­nia Zbrod­ni Nie­miec­kich w latach 60., zakoń­czy­ło się prze­ka­za­niem mate­ria­łów dowo­do­wych pro­ku­ra­tu­rze w Dort­mun­dzie w 1968 roku z żąda­niem wsz­czę­cia śledztwa.

Dru­gie podej­ście mia­ło miej­sce w 2001 roku, kie­dy spra­wą zaję­ła się pro­ku­ra­tor IPN Marze­na Kusion. Śledz­two to nie doty­czy­ło jed­nak bez­po­śred­nio euta­na­zji, lecz eks­pe­ry­men­tów pseu­do­me­dycz­nych. Klu­czo­wą rolę ode­grał tu bie­gły psy­chia­tra Krzysz­tof Czu­ma. Jak usta­li­ła Kali­na Bła­że­jow­ska w książ­ce Bez­dusz­ni”, Czu­ma uznał, że poda­wa­nie śmier­tel­nych dawek lumi­na­lu nie odbie­ga­ło od ówcze­śnie obo­wią­zu­ją­ce­go para­dyg­ma­tu psy­chia­trycz­ne­go”.

W 2004 roku pro­ku­ra­tor Kusion umo­rzy­ła śledz­two, opie­ra­jąc się na opi­nii nie­miec­kich bie­głych oraz eks­per­ty­zie dr. Czu­my, z któ­rej wyni­ka­ło, że prze­wle­kłe sto­so­wa­nie lumi­na­lu nie musia­ło mieć skut­ku śmier­tel­ne­go. Decy­zja ta zapa­dła mimo ist­nie­nia w aktach odmien­nej eks­per­ty­zy prof. Tade­usza Chru­ście­la z pierw­sze­go śledz­twa, któ­rą pro­ku­ra­tu­ra pominęła.

Nie­miec­ki kodeks bezkarności”

Jesz­cze bar­dziej bul­wer­su­ją­ce były losy śledz­twa prze­ka­za­ne­go do RFN. Pro­ku­ra­tu­ra w Dort­mun­dzie pro­wa­dzi­ła spra­wę przez 9 lat (19651974). Prze­słu­cha­no kil­ka­na­ście osób, w tym Bucha­li­ka i Hec­ker. Mimo twar­dych dowo­dów – dzien­ni­ka zgo­nów, zeznań i doku­men­tów – postę­po­wa­nie umo­rzo­no, a żad­na z 15 obję­tych nim osób nie sta­nę­ła przed sądem.

Uza­sad­nie­nie pro­ku­ra­to­ra sta­no­wi kurio­zum w histo­rii pra­wa. Śled­czy uwie­rzył” dr Hec­ker, że mogła ona zakła­dać, iż dr Bucha­lik – ze wzglę­du na swo­ją kato­lic­ką posta­wę” – nie zabi­ja dzie­ci. Ta racjo­na­li­za­cja zapew­ni­ła spraw­com bez­kar­ność. Eli­sa­beth Hec­ker kon­ty­nu­owa­ła karie­rę w RFN, sta­jąc się pio­nier­ką psy­chia­trii dzie­cię­cej i w 1960 roku otrzy­mu­jąc Krzyż Zasłu­gi. Zmar­ła w 1986 roku jako cenio­na lekar­ka, a nie ska­za­na mor­der­czy­ni. Bucha­lik, mimo że był poszu­ki­wa­ny przez Pol­skę jako zbrod­niarz wojen­ny, prak­ty­ko­wał w stre­fie sowiec­kiej, a potem w RFN, praw­do­po­dob­nie chro­nio­ny przez służ­by bez­pie­czeń­stwa NRDZSRR.

Sys­te­mo­wa amnezja

Przy­pa­dek Lubliń­ca wpi­su­je się w szer­szy obraz nie­sku­tecz­ne­go roz­li­cze­nia zbrod­ni medycz­nych w Niem­czech. Choć w pro­ce­sach norym­ber­skich ska­za­no na śmierć klu­czo­we posta­cie T4, takie jak Karl Brandt czy Vik­tor Brack, a w pro­ce­sie zało­gi Son­nen­ste­in – prof. Pau­la Nit­sche­go, to więk­szość spraw­ców unik­nę­ła kary.

W RFN pano­wa­ła swo­ista zmo­wa mil­cze­nia. Sędzio­wie i pro­ku­ra­to­rzy czę­sto sami mie­li nazi­stow­ską prze­szłość. Oba­wia­no się, że rze­tel­ne śledz­twa skom­pro­mi­tu­ją tysią­ce leka­rzy aktyw­nych zawo­do­wo po 1945 roku. Sta­ty­sty­ki są nie­ubła­ga­ne: jedy­nie oko­ło 45 proc. nie­miec­kich leka­rzy nale­żą­cych do NSDAP sta­nę­ło przed sądem. Więk­szość powró­ci­ła do praktyki.

Przez 79 lat miej­sce zbrod­ni w Lubliń­cu pozo­sta­wa­ło zapo­mnia­ne. Zamek, w któ­rym mie­ścił się Oddział A – miej­sce selek­cji – funk­cjo­nu­je dziś jako luk­su­so­wy hotel. Dopie­ro 12 listo­pa­da 2024 roku odsło­nię­to tam tabli­cę pamiąt­ko­wą. Temat ten prak­tycz­nie nie ist­nie­je w anglo­ję­zycz­nej lite­ra­tu­rze przed­mio­tu. Wzno­wio­ne śledz­two IPN to ostat­nia szan­sa na prze­ła­ma­nie tej amne­zji i ofi­cjal­ne nazwa­nie zbrod­ni, któ­rej ofia­ry i ich rodzi­ny nigdy nie docze­ka­ły się uzna­nia swo­je­go cierpienia.

Komentarz

Comment

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.