in polityka

Tak czy owak wygry­wa Nowak

Te wybo­ry zosta­ły spa­pra­ne od same­go począt­ku. Prze­pi­sy są nie­lo­gicz­ne i umoż­li­wia­ją mani­pu­la­cje, a ich twór­cy mają wybor­ców za idiotów.

Wpa­dli­by­ście na coś takie­go, że odda­nie kil­ku gło­sów na jed­ną listę jest odda­niem waż­ne­go gło­su? Nawet, gdy wybor­ca chce np. skre­ślić kil­ku kan­dy­da­tów na liście, aby zapro­te­sto­wać w ten spo­sób, to nie odda­je nie­waż­ne­go głosu.

idz-na-wybory

Pod­czas kam­pa­nii przed wybo­ra­mi i naucza­nia, wybor­com tłu­czo­no do głów, że:

W jed­nym okrę­gu w mie­ście na pra­wach powia­tu do podzia­łu może być od pię­ciu do dzie­się­ciu man­da­tów. Miej­skie rady mogą liczyć mak­sy­mal­nie 45 człon­ków, z wyjąt­kiem Rady War­sza­wy, któ­ra liczy 60 rad­nych. Wybor­ca może oddać zawsze tyl­ko jeden głos, nie­za­leż­nie od przy­pa­da­ją­cej na okręg licz­by man­da­tów. Man­da­ty są dzie­lo­ne pro­por­cjo­nal­nie do licz­by odda­nych gło­sów mię­dzy komi­te­ty, któ­re prze­kro­czy­ły 5‑proc. próg wybor­czy (meto­dą d’Hond­ta). Man­da­ty tra­fia­ją do kan­dy­da­tów z danej listy, któ­rzy otrzy­ma­li naj­wię­cej gło­sów.” (cytat za PAP, i ta wer­sja była obo­wią­zu­ją­ca we wszyst­kich mediach).

Nie wiem, czy to nie­do­pa­trze­nie, czy kam­pa­nia dez­in­for­ma­cyj­na, ale art. 440 § 4 Kodek­su wybor­cze­go mówi:

Jeże­li znak „×” posta­wio­no w krat­ce z lewej stro­ny obok nazwisk dwóch lub więk­szej licz­by kan­dy­da­tów, ale z tej samej listy, głos uzna­je się za waż­ny i odda­ny na wska­za­ną listę z przy­zna­niem pierw­szeń­stwa do uzy­ska­nia man­da­tu temu kan­dy­da­to­wi, przy któ­re­go nazwi­sku znak „×” jest umiesz­czo­ny w pierw­szej kolejności.”

Naj­czę­ściej pozy­cja kan­dy­da­ta na listach zale­ży od jego pozy­cji w par­tii (ugru­po­wa­niu). Nie trud­no wyobra­zić sobie na przy­kład sytu­ację, że mąż zaufa­nia” dane­go ugru­po­wa­nia eli­mi­nu­je” na listach tych lep­szych od lide­ra, dys­kret­nie sta­wia­jąc krzy­ży­ki przy wła­ści­wych nazwiskach.

Dla­cze­go zatem nie wpro­wa­dzić inne­go prze­pi­su, ot na przy­kład, że w przy­pad­ku skre­śle­nia kan­dy­da­tów na innych listach, gło­sy są zali­cza­ne kan­dy­da­tom z komi­te­tu wybor­cze­go nr 1”? W tym roku wygra­ło­by PSL.

Kolej­nym absur­dem jest prze­pis o tym, że kan­dy­dat na pre­zy­den­ta, wój­ta czy bur­mi­strza nie musi miesz­kać w mie­ście, któ­rym chce rzą­dzić. Nato­miast kan­dy­dat na rad­ne­go musi sta­le zamiesz­ki­wać na obsza­rze gmi­ny, w któ­rej kan­dy­du­je, ale nie­ko­niecz­nie już na obsza­rze okrę­gu wybor­cze­go, w któ­rym kan­dy­dat zosta­nie zgło­szo­ny. I tu pole do nadużyć.

W wie­lo­krot­nie opi­sy­wa­nych Świę­to­chło­wi­cach, pod­czas wybo­rów face­ta, któ­ry został ponow­nie pre­zy­den­tem doszło do, zda­niem jego kon­ku­ren­tów, nazwij­my to deli­kat­nie, nieprawidłowości.

Otóż Dawid Kostemp­ski na wszel­ki wypa­dek” kan­dy­do­wał też na rad­ne­go z listy PO. Jego kon­ku­ren­ci ujaw­ni­li, że pomi­mo zamel­do­wa­nia w Świę­to­chło­wi­cach, nie miesz­ka w tym mie­ście, ale w Kato­wi­cach, o czym nie­jed­no­krot­nie infor­mo­wał chęt­nie opi­nię publicz­ną, cho­ciaż­by wpi­sa­mi na Facebooku.

Jesz­cze w cza­sie kam­pa­nii wybor­czej Kostemp­ski – miesz­ka­niec” Świę­to­chło­wic korzy­stał ze służ­bo­we­go samo­cho­du Urzę­du Miej­skie­go w Świę­to­chło­wi­cach, któ­rym był wożo­ny z Kato­wic do pra­cy w magi­stra­cie i odwo­żo­ny z powro­tem. Do domu, gdzie cze­ka­ła stę­sk­nio­na żona i dzieci.

Jestem bar­dzo cie­kaw, jakich to praw­nych wygi­ba­sów uży­je sąd, do któ­re­go tra­fi pro­test wybor­czy. Pod­po­wia­dam jeden, ale wie­rzę w pomy­sło­wość sędziów:

Kato­wi­ce leżą bli­sko Świę­to­chło­wic, a Kostemp­ski ma zdol­ność bilokacji”.

Kodeks wybor­czy nie zaka­zu­je nato­miast jed­no­cze­sne­go kan­dy­do­wa­nia na rad­ne­go i na wój­ta, bur­mi­strza, pre­zy­den­ta w tej samej lub innej gmi­nie. Dopusz­czal­ne jest tak­że jed­no­cze­sne kan­dy­do­wa­nie na rad­ne­go powia­tu lub rad­ne­go woje­wódz­twa i na wój­ta lub bur­mi­strza lub prezydenta.

W przy­pad­ku jed­no­cze­sne­go wybo­ru tego same­go kan­dy­da­ta na rad­ne­go i na wój­ta, bur­mi­strza, pre­zy­den­ta jego man­dat rad­ne­go wyga­sa z mocy pra­wa. Taki totolotek.

Komentarz

Comment

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.