W 1928 roku starą wieżę szybu „Kaiser Wilhelm” zastąpiono modernistyczną wieżą basztową o wysokości 57 metrów. To jest właśnie szyb „Krystyna”, nazwany tak po 1945 roku.

Wymurowano ją z cegły i nadano przybliżony kształt młota górniczego – pyrlika. Na węższym trzonie położono szerszą, betonową płytę, na której posadowiono górną część wieży. Okna tworzą pionowe ciągi. W środku pracowały pierwsze na Śląsku elektryczne maszyny wyciągowe, umieszczone na głowicy. Miały one moc 2700 i 2400 KM i pochodziły z zabrzańskiej Huty Donnersmarck (ich silniki były firmy BBC Brown Boveri).
Maszyny napędzały koła o średnicy sięgającej 7 metrów! Według niezweryfikowanych przekazów, na wieżę szybu „Kaiser Wilhelm” wspiął się tuż przed wybuchem II wojny światowej – w celu obserwacji polskiej strony granicy – Adolf Hitler. W 1945 roku nazwę kopalni zmieniono na „Szombierki”, a szybu na „Krystyna”.
