Kopal­nia tematów

Spi­ra­la afer w gór­nic­twie roz­krę­ca się. ZUS odkrył to, o czym pisa­łem w 2013 r. – skan­da­licz­ny pro­ce­der fał­szo­wa­nia doku­men­tów, na pod­sta­wie któ­rych cześć lide­rów związ­ko­wych zatrud­nio­nych w KHW SA prze­szła na gór­ni­cze eme­ry­tu­ry po 25 latach rze­ko­mej pra­cy pod ziemią.

W świa­dec­twach pra­cy związ­kow­ców wpi­sa­no, że pra­co­wa­li pod zie­mią, ale nie wpi­sa­no, iż byli odde­le­go­wa­ni do pra­cy związ­ko­wej. Czy­li pra­co­wa­li na powierzch­ni, w biu­rze jak kopal­nia­ni urzęd­ni­cy. Dzię­ki fał­szer­stwom prze­szli na eme­ry­tu­ry kil­ka­na­ście lat wcze­śniej, niż powinni.

Wsz­czę­to śledz­two. Odpo­wie­dzial­no­ścią za ten skan­da­licz­ny, zło­dziej­ski pro­ce­der obar­czo­no Zdzi­sła­wa Aksa­mi­ta, byłe­go dyrek­to­ra do spraw pra­cy w kopal­ni Mysło­wi­ce-Weso­ła (kopal­nia nale­ży do Kato­wic­kie­go Hol­din­gu Węglo­we­go SA), bo on pod­pi­sy­wał gór­ni­kom doku­men­ty do ZUS.

Z zeznań pra­cow­ni­ków kopal­ni, do któ­rych dotar­łem wyni­ka, że Zdzi­sław Aksa­mit kazał przy­go­to­wać pod­wład­nym doku­men­ty do ZUS doty­czą­ce Krzysz­to­fa Urba­na (szef S” w kopal­ni Mysło­wi­ce, odde­le­go­wa­ny do pra­cy związ­ko­wej w latach 19982012) oraz Roma­na Orczy­ka (były wice­szef S” w KHW). Przy­go­to­wa­ne doku­men­ty nie zawie­ra­ły wzmian­ki o ich wie­lo­let­niej związ­ko­wej delegacji.

Roman Orczyk od sierp­nia 2011 r. do mar­ca 2013 r. pobie­rał eme­ry­tu­rę i zgar­nął 93 tys. zł. Jego kole­ga Krzysz­tof Urban z eme­ry­tu­ry korzy­stał od wrze­śnia 2012 r. do stycz­nia 2013 r. i zaro­bił 24,5 tys. zł. Obaj związ­kow­cy zasia­da­ją razem w radzie nad­zor­czej Gór­ni­czej Spół­dziel­ni Pra­cy w Mysłowicach.

Aksa­mit tkwił w ukła­dzie” związ­ko­wym, gdyż zanim został dyrek­to­rem był jed­nym z lide­rów Związ­ku Zawo­do­we­go Gór­ni­ków w Pol­sce. A wia­do­mo, że związ­kow­cy to jed­na rodzi­na”. Przy­naj­mniej niektórzy.

Kato­wic­ki Hol­ding Węglo­wy musiał zwró­cić ZUS pie­nią­dze, któ­re zosta­ły wypła­co­ne związ­kow­com. I nie będzie docho­dzić ich zwro­tu od nie­do­szłych emerytów.

Były dyrek­tor kopal­ni Mysło­wi­ce-Weso­ła dobro­wol­nie pod­dał się karze. Sąd za poświad­cze­nie nie­praw­dy w doku­men­tach ska­zał go na rok i trzy mie­sią­ce pozba­wie­nia wol­no­ści w zawie­sze­niu oraz 2,4 tys. zło­tych grzyw­ny. Aksa­mit był w tej całej afe­rze pion­kiem. Z moich źró­deł wyni­ka, że na fał­szo­wa­nie akt per­so­nal­nych gór­ni­ków był za krót­ki”. Musiał mieć na to przy­zwo­le­nie góry”.

– Każ­dy, kto ma poję­cie o pra­cy w kopal­ni i dzia­ła­ją­cych tam zwy­cza­jach zda­je sobie spra­wę, że Aksa­mit na takie nume­ry co naj­mniej miał zgo­dę góry”. Roz­ża­lo­ny skar­żył się, że jego prze­ło­że­ni odcię­li się od nie­go, i stał się kozłem ofiar­nym”. Mówił, że pole­ce­nia pły­nę­ły od jed­ne­go z byłych już wice­pre­ze­sów KHW SA 

sły­szę od jed­ne­go z urzęd­ni­ków Kato­wic­kie­go Hol­din­gu Węglo­we­go SA.

Spra­wa ma jed­nak ciąg dalszy.

– Zarząd KHW SA zle­cił prze­pro­wa­dze­nie kon­tro­li akt oso­bo­wych pra­cow­ni­ków spół­ki, któ­rzy prze­szli na eme­ry­tu­rę od 2008 roku. Audyt pomi­nął jed­nak pra­cow­ni­ków Biu­ra Zarzą­du. Mamy nie­ofi­cjal­ne infor­ma­cje, że w umo­wach o pra­cę nie­któ­rych z nich wyni­ka, że są tak­że pra­cow­ni­ka­mi doło­wy­mi! Była pro­wa­dzo­na fik­cyj­na ewi­den­cja, co do rodza­ju wyko­ny­wa­nej przez te oso­by pra­cy, jej miej­sca i cza­su. Oso­by te mia­ły wpi­sy­wa­ne fik­cyj­ne dni pra­cy w sobo­ty, nie­dzie­le i świę­ta lub inne nad­go­dzi­ny. To moż­na prze­li­czyć na kon­kret­ne kwoty 

wyja­śnia Syl­we­ster Śpie­wak, szef Soli­dar­no­ści 80” przy kopal­ni Mysło­wi­ce-Weso­ła. 

- Jed­nak nasze pisma do Zarzą­du KHW SA w spra­wie wyja­śnie­nia tego pro­ce­de­ru są igno­ro­wa­ne. Kto się boi kolej­nej afery? 

pyta.

Ana­lo­gia nasu­wa się sama. Za cza­sów Edwar­da Gier­ka pił­ka­rze ślą­skich klu­bów, ofi­cjal­nie zatrud­nie­ni jako gór­ni­cy, kopal­nie widzie­li tyl­ko w dro­dze na treningi.

Arty­kuł został opu­bli­ko­wa­ny na por­ta­lu wgo​spo​dar​ce​.pl oraz wpo​li​ty​ce​.pl

Brud­ne interesy

Jed­nym ze spo­so­bów oczysz­cze­nia atmos­fe­ry wokół gór­nic­twa jest opcja zero­wa” oraz usu­nię­cie podej­rza­nych o korup­cję mene­dże­rów i związ­ko­wych bon­zów z inte­re­sów w branży.

Tak było­by naj­pro­ściej, jed­nak z dużym praw­do­po­do­bień­stwem moż­na zało­żyć, że taki numer nie przej­dzie”. Zbyt wiel­kie w tej bran­ży są węglo­we inte­re­sy par­tii poli­tycz­nych oraz związ­ków zawodowych.

W kil­ku pro­ce­sach o korup­cję na ławach oskar­żo­nych zasia­da kil­ku­dzie­się­ciu mene­dże­rów zwią­za­nych nadal lub w prze­szło­ści z gór­nic­twem. W bran­ży panu­je cha­os i wol­na amerykanka.

Obec­ność związ­ko­wych bon­zów w radach nad­zor­czych i zarzą­dach spół­ek, któ­re pro­wa­dzą inte­re­sy w Kom­pa­nii Węglo­wej SA, Kato­wic­kim Hol­din­gu Węglo­wym SA oraz Jastrzęb­skiej Spół­ce Węglo­wej SA zde­ner­wo­wa­ła nawet Domi­ni­ka Kolo­rza, sze­fa ślą­sko-dąbrow­skiej Soli­dar­no­ści”. Kolorz stwier­dził jasno, że dzia­ła­cze S” nie powin­ni zasia­dać w radach nad­zor­czych takich spółek.

Jak oce­niać fakt, że jeden ze związ­kow­ców S” i orga­ni­za­to­rów straj­ku w JSW SA do pro­gra­mu publi­cy­stycz­ne­go w TVP zabie­ra ze sobą głów­ne­go oskar­żo­ne­go w afe­rze korup­cyj­nej? A ten­że biz­nes­men przez kil­ka minut gawo­rzy o trud­nej sytu­acji w bran­ży gór­ni­czej… To głu­po­ta? Czy może coś innego?

Szan­sa dla zie­lo­nych”

Na kolej­nej refor­mie” gór­nic­twa naj­le­piej wyj­dzie Spół­ka Restruk­tu­ry­za­cji Kopalń, któ­ra przej­mie kil­ka zakła­dów od Kom­pa­nii Węglo­wej. Na restruk­tu­ry­za­cję zatrud­nie­nia w gór­nic­twie przez SRK prze­wi­dzia­no dota­cje – do 3 mld zł z budże­tu pań­stwa i nawet 1 mld zł z Fun­du­szu Gwa­ran­to­wa­nych Świad­czeń Pra­cow­ni­czych. Chęt­ni do odej­ścia z pra­cy będą mogli otrzy­mać 12-mie­sięcz­ne odprawy.

Prze­dłu­że­nie bytu SRK, opa­no­wa­nej przez ludzi powią­za­nych z PSL to rezul­tat pod­pi­sa­ne­go poro­zu­mie­nia w stycz­niu, któ­re zakoń­czy­ło pro­test gór­ni­ków Kom­pa­nii Węglowej.

Wyni­ka z nie­go, że do likwi­da­cji kopalń KW nie doj­dzie – zamiast likwi­do­wa­ne” będą one restruk­tu­ry­zo­wa­ne”, a nie­któ­re zosta­ną podzie­lo­ne. Do SRK tra­fią kopal­nie Pie­ka­ry, Brzesz­cze, a tak­że – po podzia­le ist­nie­ją­cych zakła­dów – Mako­szo­wy i Cen­trum. Opar­ta o spół­kę Węglo­kok­su tzw. Nowa KW będzie skła­da­ła się z 11 kopalń.

4 lute­go weszła w życie zno­we­li­zo­wa­na usta­wa o funk­cjo­no­wa­niu gór­nic­twa węgla kamien­ne­go, któ­ra m.in. daje moż­li­wość prze­ka­zy­wa­nia poszcze­gól­nych kopalń do SRK i – jak mówił w ub. tygo­dniu mini­ster Kowal­czyk – de fac­to dopusz­cza udzie­le­nie dozwo­lo­nej pomo­cy publicz­nej na wyga­sza­nie kopalń.

Kil­ka­na­ście dni temu Pol­ska zło­ży­ła w Komi­sji Euro­pej­skiej doku­men­ty w spra­wie noty­fi­ka­cji pomo­cy publicz­nej dla kopalń KW. Pyta­nie tyl­ko, czy UE na taką zagryw­kę się zgo­dzi? Dzia­ła­nia unij­nych poli­ty­ków i lob­by­stów wska­zu­ją raczej, że pol­skie gór­nic­two raczej sta­je im ością w gardle.

Co rusz wycho­dzą kon­tro­wer­syj­ne dzia­ła­nia, akcep­to­wa­ne przez zarzą­dy spół­ek i rzą­do­wych nad­zor­ców. Przykłady?

Mor­ski transport

Inter Balt Sp. z o.o. jest spół­ką zależ­ną Weglo­koks SA. Jak czy­tam na stro­nach inter­ne­to­wych wyko­nu­je kom­plek­so­wą obsłu­gę spe­dy­cyj­ną węgla w pol­skich por­tach mor­skich. Poza świad­cze­niem usług spe­dy­cyj­nych na rzecz Węglo­koks S.A. Kato­wi­ce i innych pod­mio­tów pro­wa­dzi han­del węglem na ryn­ku kra­jo­wym oraz dzia­łal­ność w zakre­sie agen­cyj­nej obsłu­gi stat­ków w por­tach morskich”.

Inter Balt z Gdań­ska dosta­je ze ślą­skich kopal­ni węgiel. Za trans­port i prze­cho­wy­wa­nie pła­ci Kom­pa­nia Węglo­wa. Jedy­nym obo­wiąz­kiem Inter Bal­tu jest sprze­daż tego węgla. Po co powo­ła­no odręb­ną spółkę?

Inny przy­kład. Dla zaufa­nych” firm w Kom­pa­nii Węglo­wej ist­nie­je coś takie­go jak depo­zyt węgla”. Pole­ga na tym, że fir­ma han­dlu­ją­ca z KW kupu­je to czar­ne zło­to” ze spo­rym upu­stem, ale węgla nie odbie­ra. Zale­ga sobie spo­koj­nie na zwa­łach obok kopal­ni, razem z milio­na­mi ton tego surow­ca. Leży pod gołym nie­bem jako żywa rekla­ma sta­nu pol­skie­go gór­nic­twa. Przy oka­zji tra­ci jed­nak na swo­ich para­me­trach jakościowych.

Jed­nak kosz­ty i całe ryzy­ko degra­da­cji węgla są po stro­nie Kom­pa­nii Węglo­wej. Kie­dy kon­tra­hent będzie chciał swój węgiel zabrać ze zwa­łów, to natu­ral­nie dosta­nie taki, jaki oddał”. Korzyść dla zewnętrz­nej fir­my? Nie pła­ci za maga­zy­no­wa­nie węgla, a przy oka­zji moż­na tro­chę pospe­ku­lo­wać z ceną i jakością.

Dosta­łem list od wku­rzo­ne­go gór­ni­ka, dobrze zna­ją­ce­go realia w branży:

Czy ktoś wresz­cie przej­rzy na oczy i zakoń­czy cho­ry pro­ce­der zle­ca­nia robót dla potwor­ka o nazwie Fir­my Zewnętrz­ne”, któ­re zosta­ły zało­żo­ne przez byłych pra­cow­ni­ków wyż­sze­go dozo­ru na eme­ry­tu­rze? Gdy haro­wa­li na tych swo­ich sta­no­wi­skach w kopal­niach, to dawa­li robo­tę fir­mom, a gdy prze­szli na eme­ry­tu­ry, to te fir­my zewnętrz­ne odwza­jem­nia­ją się im, dając posad­ki. Zle­ca­nie robo­ty fir­mom nie jest za fri­ko”, w ofer­cie są wcza­sy, wyciecz­ki, spa, bale w górach. Pro­ce­der się krę­ci lata­mi. Posłu­gi­wa­nie się tymi fir­ma­mi” powo­du­je, że nie­udacz­ni­kom z rzą­du wyda­je się, iż pro­wa­dzą restruk­tu­ry­za­cję górnictwa. 

Jeże­li dotych­czas kotwie­nia stro­pów, kle­je­nia, napra­wy urzą­dzeń elek­trycz­nych, wyłącz­ni­ków sta­cji trans­for­ma­to­ro­wych, napra­wy urzą­dzeń mecha­nicz­nych, rege­ne­ra­cję robi­ła kopal­nia, to zle­ca­jąc dla firm zewnętrz­nych” pozba­wia się pra­cy eta­to­we służ­by kopal­ni, któ­re są nie­po­trzeb­ne. Mamy faj­ną restruk­tu­ry­za­cję. Geniu­sze z Kom­pa­nii Węglo­wej myślą, że zatrud­nie­ni w gór­nic­twie to upo­śle­dze­ni ludzie, nie­po­tra­fią­cy myśleć? Związ­ki Zawo­do­we powin­ny roz­wa­lić w drob­ny mak te fir­my zewnętrz­ne, z tego zro­bi się mafia. Jeże­li już nie jest”.

Przy oka­zji straj­ku w JSW związ­kow­cy ujaw­ni­li nie­któ­re umo­wy spół­ki. Wybra­ne umo­wy Zarzą­du Jastrzęb­skiej Spół­ki Węglo­wej z pre­ze­sem JSW oraz pod­mio­ta­mi zewnętrznymi:

Zawar­ta z Jaro­sła­wem Zagórowskim

Przed­miot umo­wy: Kon­trak­ty menedżerskie

Tryb postę­po­wa­nia: Umo­wa wir­tu­al­na  zaku­py bezumowne

Okres obo­wią­zy­wa­nia: od 2.01.2014 do 31.12.2014

War­tość net­to: 7 748 000,00 PLN

Zawar­ta z Krzysz­to­fem Sędzikowskim

Przed­miot umo­wy: Świad­cze­nie usług doradz­twa biznesowego

Tryb postę­po­wa­nia: Inne

Okres obo­wią­zy­wa­nia: od 14.03.2014 do 16.03.2015

War­tość net­to: 350 000,00 PLN (war­tość: przy­pi­sa­nych fak­tur 203 220,00 PLN)

Zawar­ta z Krzysz­to­fem Sędzikowskim

Przed­miot umo­wy: Umo­wa doradz­twa biznesowego

Tryb postę­po­wa­nia: Inne

Okres obo­wią­zy­wa­nia: od 14.03.2013 do 30.04.2014

War­tość net­to: 433 700,00 PLN

Zawar­ta z Krzysz­to­fem Sędzikowskim

Przed­miot umo­wy: Usłu­gi doradztwa/​konsultingu

Tryb postę­po­wa­nia: Inne

Okres obo­wią­zy­wa­nia: od 01.04.2011 do 01.03.2013

War­tość net­to: 260 255,80 PLN

Zawar­ta z Tor Andrzej Zarzą­dza­nie i Doradz­two Gospodarcze

Przed­miot umo­wy: Świad­cze­nie usług doradczych

Tryb postę­po­wa­nia: Inne

Okres obo­wią­zy­wa­nia: od 01.06.2014 do 31.05.2015

War­tość net­to: 240 000,00 PLN (war­tość dotych­czas przy­pi­sa­nych fak­tur 152 903,22 PLN)

Zawar­ta z Insty­tu­tem Stu­diów Podat­ko­wych spół­ka z o.o. (fir­ma, któ­rej pre­ze­sem jest były mini­ster finan­sów Witold Modzelewski)

Przed­miot umo­wy: stu­dia, szko­le­nia, kon­fe­ren­cje itp.

Tryb postę­po­wa­nia: Umo­wa wir­tu­al­na  zaku­py bezumowne

Okres obo­wią­zy­wa­nia: od 02.01.2015 do 31.12.2015

War­tość net­to: 880 000,00 PLN

Insty­tut Stu­diów Podat­ko­wych zaprze­czył póź­niej poda­nej przez związ­kow­ców infor­ma­cji, że zawarł z Jastrzęb­ską Spół­ką Węglo­wą umo­wę na szko­le­nia i kon­fe­ren­cje opie­wa­ją­cą na 880 tys. zł.

Zawar­ta z Jastrzęb­skim Klu­bem Hoke­jo­wym GKS Jastrzębie

Przed­miot umo­wy: Sponsoring

Tryb postę­po­wa­nia: Inne

Okres obo­wią­zy­wa­nia: od 01.01.2011 do 31.12.2015

War­tość net­to: 9 400 000,00 PLN

Zawar­ta z klu­bem Jastrzęb­ski Węgiel S.A.

Przed­miot umo­wy: Sponsoring

Tryb postę­po­wa­nia: Inne

Okres obo­wią­zy­wa­nia od 01.01.2011 do 31.12.2015

War­tość net­to: 37 140 000,00 PLN

Zawar­ta z WHI­TE AND CASE P. PIET­KIE­WICZ, M. STUD­NIA­REKWSPÓLNICY

Przed­miot umo­wy: Doradz­two praw­ne zwią­za­ne z pozy­ska­niem zewnętrz­ne­go finan­so­wa­nia w dro­dze emi­sji obligacji

Tryb postę­po­wa­nia: Odstą­pie­nie od orga­ni­za­cji przetargu

Okres obo­wią­zy­wa­nia: od 18.08.2014 do 16.10.2015

War­tość net­to: 1 689 960,00 PLN (war­tość przy­pi­sa­nych fak­tur 633 422,84 PLN)

Zawar­ta z WHI­TE AND CASE P. PIET­KIE­WICZ, M. STUD­NIA­REKWSPÓLNICY

Przed­miot umo­wy: Świad­cze­nie usług pole­ga­ją­cych na obsłu­dze i doradz­twie praw­nym w ramach pro­jek­tu MBA, w tym świad­cze­nie doradz­twa praw­ne­go w zakre­sie pozy­ski­wa­nia finansowania

Tryb postę­po­wa­nia: Inne

Okres obo­wią­zy­wa­nia: od 10.12.2013 do 23.02.2015

War­tość net­to: 1 689 960,00 PLN

Jaro­sław Zagó­row­ski to były pre­zes JSW SA. Krzysz­tof Sędzi­kow­ski to obec­ny pre­zes KW. Andrzej Tor od stycz­nia jest jed­nym z wice­pre­ze­sów tej spół­ki. Jesz­cze kil­ka­na­ście mie­się­cy temu był wice­pre­ze­sem JSW SA.
Karu­ze­la krę­ci się nadal.

Dro­ga restruk­tu­ry­za­cja, czy­li sami swoi”

Spół­ka Restruk­tu­ry­za­cji Kopalń SA, któ­rą rząd wybrał do prze­ka­za­nia czte­rech kopal­ni Kom­pa­nii Węglo­wej, dzię­ki tej decy­zji ura­tu­je stoł­ki i wyso­kie wyna­gro­dze­nia dla swo­ich”.

Jesz­cze przed genial­nym” pla­nem restruk­tu­ry­za­cji Kom­pa­ni Węglo­wej SA, nie­któ­rzy z człon­ków (dobre sło­wo) dele­ga­cji rzą­do­wej nazy­wa­li ją w wywia­dach tele­wi­zyj­nych Kam­pa­nią Węglo­wą”. Czu­li, że ich star­cie z gór­ni­ka­mi i Soli­dar­no­ścią” może stać się dla rzą­du PO-PSL Stalingradem?

Rzą­do­wy plan napraw­czy dla KW, któ­ry wywo­łał na Ślą­sku falę pro­te­stów, zakła­da sprze­daż nowej, zawią­za­nej przez Węglo­koks spół­ce celo­wej 9 z 14 kopalń Kom­pa­nii. Z pozo­sta­łych jed­ną ma kupić Węglo­koks (Pie­ka­ry), a kolej­ne czte­ry mają być prze­ka­za­ne Spół­ce Restruk­tu­ry­za­cji Kopalń (SRK). Cho­dzi o kopal­nie Bobrek-Cen­trum, Sośni­cę-Mako­szo­wy, Pokój, i Brzesz­cze. Według związ­kow­ców ozna­cza to likwi­da­cję tych kopalń. Zanie­po­ko­je­nie jest tym więk­sze, bo oka­za­ło się że trzy kopal­nie (KWK Brzesz­cze, KWK Sośni­ca-Mako­szo­wy i KWK Bobrek Cen­trum) chce prze­jąć spół­ka Uni­ver­sal Ener­gy sp. z o.o., któ­rej jest pre­ze­sem jest Wal­de­mar Mróz, podej­rza­ny przez IPN o kłam­stwo lustracyjne.

Spół­ka Restruk­tu­ry­za­cji Kopalń (SRK) to jed­no­oso­bo­wa Spół­ka Skar­bu Pań­stwa. Powsta­ła w trak­cie refor­my gór­nic­twa reali­zo­wa­nej przez rząd Jerze­go Buz­ka, któ­ra do tej pory odbi­ja się czkaw­ka na Ślą­sku, i nie tyl­ko. SRK kosz­tu­je nas wszyst­kich, czy­li podat­ni­ków kil­ka­set milio­nów zło­tych rocznie.

Teo­re­tycz­nie mia­ła zaj­mo­wać się sprze­da­żą mająt­ku i odwad­nia­niem zamknię­tych kopalń, po to by wody kopal­nia­ne nie zala­ły ist­nie­ją­cych. I rze­czy­wi­ście to robi. Jed­nak nie tyl­ko. Zarzą­dza też prze­ję­ty­mi miesz­ka­nia­mi zakła­do­wy­mi. Jed­nak gdy­by chcia­no, to poko­pal­nia­ne nie­ru­cho­mo­ści moż­na by sprze­dać w jeden rok i zamknąć spra­wę, a odwad­nia­nie kopalń nale­ża­ło­by prze­rzu­cić na kopal­nie ist­nie­ją­ce. Ale po co?

Powiem bru­tal­nie – jesz­cze jed­nym, ukry­tym celem ist­nie­nia SRK jest dawa­nie pra­cy zna­jo­mym kró­li­ka z bran­ży – dla­te­go jest cią­gły lob­bing na otrzy­my­wa­nie coraz więk­szych dota­cji z budże­tu, a sprze­daż nie­ru­cho­mo­ści tak bar­dzo się ślimaczy.

Spół­ka reali­zu­je też zapew­ne pro­gram rodzi­na na swo­im”. Zaan­ga­żo­wa­nie pre­ze­sów SRK w tema­cie” gór­nic­twa doce­ni­ła też pre­mier Kopacz.

Pre­mier prze­ko­ny­wa­ła, że choć dotych­czas SRK koja­rzy­ła się z wyga­sze­niem i likwi­da­cją kopalń, teraz ma być głów­ną siłą w restrukturyzacji”.

- Restruk­tu­ry­za­cja to rów­nież ogra­ni­cze­nia, w tym ogra­ni­cze­nia w zatrud­nie­niu, ale te, któ­re są koniecz­ne i taką pro­po­zy­cję zło­ży­li­śmy, aby tę taką naj­mniej wdzięcz­ną rolę wła­śnie SRK, co zna­la­zło odzwier­cie­dle­nie w zmia­nie sta­tu­tu (…), no, ale ta pro­po­zy­cja też się nie spo­tka­ła z uznaniem 

powie­dzia­ła Kopacz.

Sami swoi

Na Ślą­sku SRK koja­rzy się ze spe­cy­ficz­nie poj­mo­wa­nym pro­gra­mem rodzi­na na swo­im”, któ­ry nie­daw­no pisy­wa­łem. Syn pre­ze­sa Spół­ki Restruk­tu­ry­za­cji Kopalń (SRK) decy­zję o przy­dzia­le miesz­ka­nia dostał za kil­ka dni. Zwy­kli najem­cy cze­ka­ją kil­ka mie­się­cy. Cały skan­dal opi­sy­wa­łem na wgo​spo​dar​ce​.pl . Z moich infor­ma­cji wyni­ka, że nie był to jedy­ny taki przy­dział”. Taki klimat.

Mini­ster­stwo Gospo­dar­ki lako­nicz­nie kwi­to­wa­ło reali­zo­wa­ny rodzin­ny pro­gram” przez zarząd SRK:

Z uzy­ska­nych przez MG infor­ma­cji wyni­ka, że w przed­sta­wio­nej przez Pana spra­wie nie zosta­ły zła­ma­ne żad­ne prze­pi­sy powszech­nie obo­wią­zu­ją­ce ani wewnętrz­ne regu­la­cje SRK S.A. doty­czą­ce gospo­da­ro­wa­nia posia­da­ny­mi zaso­ba­mi mieszkaniowymi.”

No cóż. Trud­no było­by się przy­znać urzęd­ni­kom wice­pre­mie­ra Pie­cho­ciń­skie­go do bra­ku roze­zna­nia w tym, co się dzie­je w nad­zo­ro­wa­nej spółce.

Jak widać w resor­cie nad­zo­ro­wa­nym przez PSL mają mniej wię­cej tak samo bla­de poję­cie o wyda­rze­niach w spół­kach gór­ni­czych, jak wte­dy, gdy sze­fem Rady Nad­zor­czej KW SA była oso­ba bez zda­ne­go obo­wiąz­ko­we­go egza­mi­nu na człon­ków rad nad­zor­czych spół­ek Skar­bu Państwa.

50 tysię­cy mie­sięcz­nie dla prawnika

Wła­dze SRK bar­dzo dba­ją o praw­ni­ków. Kosz­ty usług praw­ni­czych w tej spół­ce są bar­dzo wyso­kie. Skąd to wiem? Ano z doku­men­ta­cji prze­tar­go­wej. Przy­kła­dy? BIP jest bezlitosny…

W 2011 roku prze­targ na 4‑letnią obsłu­gę praw­ną SRK SA wygra­ła ofer­ta, któ­rą zło­ży­ła Kan­ce­la­ria Rad­ców Praw­nych Boże­na Pin­del Ire­ne­usz Pin­del s.c. z Byto­mia. Była to… jedy­na ofer­ta. Kan­ce­la­ria za obsłu­gę praw­ną otrzy­ma­ła 2 352 000 zło­tych net­to, czy­li 2 892 960 zło­tych brut­to. Na kon­to zwy­cię­skiej kan­ce­la­rii przez czte­ry lata wpły­wa­ło 60 tys. 270 zło­tych mie­sięcz­nie. Mało?

15 listo­pa­da 2014 roku został ogło­szo­ny prze­targ w try­bie nego­cja­cji bez ogło­sze­nia”, czy­li tryb zamó­wie­nia z wol­nej ręki na obsłu­gę praw­ną Oddzia­łu SRK SA Zakład Admi­ni­stra­cji Zaso­bów Miesz­ka­nio­wych. Wpły­nę­ła jed­na ofer­ta kan­ce­la­rii praw­nej z Byto­mia. Wygra­ła Kan­ce­la­ria Adwo­kac­ka Ire­ne­usza Pin­de­la z Byto­mia. To nie­przy­pad­ko­wa zbież­ność nazwisk.

Za obsłu­gę praw­ną spół­ka SRK SA zapła­ci kan­ce­la­rii w cią­gu czte­rech lat 2 066 400 zł, czy­li dokład­nie 2 541 672 zł brut­to. Daje to godzi­we mie­sięcz­ne wyna­gro­dze­nie – 52951,5 zł brut­to. Mniej, niż poprzed­nio, ale też da się jakoś żyć.

Spół­ka SRK SA jest przed­się­bior­stwem gór­ni­czym, powo­ła­nym do pro­wa­dze­nia likwi­da­cji kopalń, zabez­pie­cze­nia kopalń sąsied­nich przed zagro­że­niem wod­nym, gazo­wym oraz poża­ro­wym. A tak­że w trak­cie i po zakoń­cze­niu likwi­da­cji kopalń, zago­spo­da­ro­wy­wa­nia ich mająt­ku, two­rze­nia nowych miejsc pra­cy, w szcze­gól­no­ści dla pra­cow­ni­ków likwi­do­wa­nych kopalń.

Pyta­nie, któ­re nasu­wa się samo: czy SRK jest dla gór­ni­ków czy dla przy­ja­ciół królika”?

Tomasz Szym­bor­ski

Arty­kuł opu­bli­ko­wa­ny na wgo​spo​dar​ce​.pl

Jakie gór­nic­two, takie bez­pie­czeń­stwo” energetyczne

Nie­opo­dal domów w Cheł­mie Ślą­skim, nie­wiel­kiej miej­sco­wo­ści w pobli­żu Kato­wic, leni­wie pły­nie rze­ka Prze­msza. Miesz­kań­cy jed­nak nie podzi­wia­ją kra­jo­bra­zu, ale ze stra­chem patrzą na zachmu­rzo­ne nie­bo i pada­ją­cy deszcz. Powo­li prze­ko­nu­ją się, że jak pisał Maja­kow­ski Jed­nost­ka – zerem, jed­nost­ka – bzdu­rą”. Przy­naj­mniej dla węglo­wych baro­nów” z resor­tu górnictwa.

Strach jest wciąż obec­ny, bo przez szko­dy gór­ni­cze wywo­ła­ne wydo­by­ciem węgla, pro­wa­dzo­ne przez kopal­nię Piast” pół kilo­me­tra pod zie­mią, bez­po­śred­nio pod ich doma­mi, w każ­dej chwi­li miesz­kań­com gro­zi powódź. Podob­na, jak czte­ry lata temu.

Kie­dyś ich domy poło­żo­ne były na wznie­sie­niu i nie zagra­ża­ła im woda stu­let­nia Prze­mszy. Dla wyja­śnie­nia – wodą stu­let­nią” hydro­lo­dzy nazy­wa­ją taką, któ­rej ryzy­ko wystą­pie­nia w danym roku wyno­si 1 pro­cent. Ina­czej mówiąc, powta­rza się ona prze­cięt­nie raz na sto lat.

Dzi­siaj w wyni­ku obni­że­nia tere­nu po eks­plo­ata­cji węgla, rze­ka bez­po­śred­nio zagra­ża całej miej­sco­wo­ści. Miesz­kań­cy dziel­ni­cy Cheł­ma Ślą­skie­go – Chełm Mały, z prze­ra­że­niem i nie­do­wie­rza­niem wpa­tru­ją się w opu­bli­ko­wa­ne w 2013 r. mapy zagro­że­nia powo­dzio­we­go, z któ­rych jasno wyni­ka, że kil­ka­dzie­siąt domów będą­cych ich wła­sno­ścią może zna­leźć się pod wodą, głę­bo­ką miej­sca­mi na 4 metry. Nie są głu­pi i naiw­ni, widzą, że do tra­ge­dii doj­dzie na pew­no – nie tyl­ko raz na sto lat, ale być może raz na dzie­sięć. A może i częściej.
Zagrożenie_Myslowice_-_Chelm_Slaski

Kopal­nia Piast”, nadal eks­plo­atu­ją­ca węgiel pod miej­sco­wo­ścią, jest chlu­bą Kom­pa­nii Węglo­wej SA, naj­więk­sza fir­ma węglo­wa w Euro­pie. Naj­gor­szy zakład KW SA wydo­by­wa węgiel po 378 zł za tonę, a naj­bar­dziej efek­tyw­ny – po 205. Spół­ka nie pro­wa­dzi jed­nak roz­po­zna­nia zagro­że­nia powo­dzio­we­go i nie napra­wia powsta­łych w tym zakre­sie szkód. Być może oszczę­dza. Nie wypła­ci­ła nawet odszko­do­wań za powódź z 2010 roku w Cheł­mie Małym twier­dząc, że to nie jej wina!

Poszko­do­wa­ni (ich nazwi­ska w posia­da­niu auto­ra) zada­ją sobie pro­ste pytania:

Jak moż­na postę­po­wać w tak bar­ba­rzyń­ski spo­sób? W jakiej rze­czy­wi­sto­ści żyje­my? W imię jakich sza­lo­nych idei pań­stwo pol­skie ogra­bia nas z dorob­ku całe­go życia lub nawet kil­ku pokoleń?

Miesz­kań­cy wie­dzą już, że zgod­nie z Pra­wem wod­nym ich nie­ru­cho­mo­ści, zagro­żo­ne bez­po­śred­nio powo­dzią, nie nada­ją się w żad­nym wypad­ku do zamiesz­ka­nia. Że nie mają więk­szych szans nawet na ich ubez­pie­cze­nie, bo żaden ubez­pie­czy­ciel nie zary­zy­ku­je wyda­nia poli­sy. Wie­dzą też, że spro­wa­dze­nie bez­po­śred­nie­go nie­bez­pie­czeń­stwa zda­rze­nia zale­wu jest przestępstwem.

Żalą się, i piszą listy.

- Od dwóch lat wysy­ła­my wnio­ski do Pre­ze­sa Kom­pa­nii Węglo­wej, Pre­ze­sa Wyż­sze­go Urzę­du Gór­ni­cze­go i Mini­stra Śro­do­wi­ska w spra­wie powstrzy­ma­nia nie­zgod­nej z pra­wem dzia­łal­no­ści Kom­pa­nii Węglo­wej - mówią.

- Wysła­li­śmy nawet list do Pre­mie­ra Tuska.Bez jakie­go­kol­wiek rezultatu.Wymieniamy szcze­gó­ło­wo prze­pi­sy Pra­wa wod­ne­go, Pra­wa geo­lo­gicz­ne­go i gór­ni­cze­go, któ­re naru­szo­no przy wyda­niu kon­ce­sji na wydo­by­wa­nie węgla lub przy zatwier­dze­niu pla­nów ruchu kopal­ni. A otrzy­mu­je­my, i to nie zawsze, odpo­wie­dzi, że wszyst­ko jest w jak naj­lep­szym porząd­ku. Cza­sa­mi mamy wra­że­nie, że urzęd­nik po dru­giej stro­nie nie zna prze­pi­sów pra­wa lub z bli­żej nie­okre­ślo­nych przy­czyn nie chce ich znać. Bo jak może być zgod­ne z pra­wem spo­wo­do­wa­nie kata­stro­fy zale­wu kil­ku­dzie­się­ciu domów? Jakie prze­pi­sy pra­wa zezwa­la­ją na spro­wa­dze­nie bez­po­śred­nie­go nie­bez­pie­czeń­stwa zda­rze­nia zagra­ża­ją­ce­go życiu i zdro­wiu wie­lu ludzi w naj­wyż­szym stop­niu? – zalew na 4 metry zgod­nie z roz­po­rzą­dze­niem w spra­wie opra­co­wa­nia map zagro­że­nia i ryzy­ka powo­dzio­we­go jest takim zagrożeniem
doda­ją moi rozmówcy.

W koń­cu o nie­do­peł­nie­niu obo­wiąz­ków przez dyrek­to­ra kopal­ni Piast” oraz Dyrek­to­ra Okrę­go­we­go Urzę­du Gór­ni­cze­go w Kato­wi­cach poszko­do­wa­ni powia­do­mi­li prokuratora.

Kil­ka dni temu wysła­li też pismo do Pro­ku­ra­to­ra Gene­ral­ne­go, z proś­bą aby wziął udział w postę­po­wa­niu admi­ni­stra­cyj­nym doty­czą­cym wyda­nia przez Mini­stra Śro­do­wi­ska decy­zji wstrzy­mu­ją­cej dzia­łal­ność wydo­byw­czą Kom­pa­nii Węglo­wej S.A. Oddział KWK Piast” w Bie­ru­niu. Mini­ster­stwo Śro­do­wi­ska od ponad tygo­dnia nie odpo­wie­dzia­ło na prze­sła­ne mailem pytania.

Jak się oka­za­ło, kopal­nia nie posia­da nawet opi­nii orga­nu odpo­wie­dzial­ne­go za utrzy­ma­nie wód oraz uzgod­nie­nia z orga­nem wła­ści­wym do wyda­nia pozwo­le­nia wod­no­praw­ne­go, któ­re są wyma­ga­ne zgod­nie z Pra­wem geo­lo­gicz­nym i gór­ni­czym. Owe uzgod­nie­nia, któ­rych nie ma są nie­zbęd­ne do udzie­le­nia kon­ce­sji na eks­plo­ata­cję węgla z obsza­rów nara­żo­nych na nie­bez­pie­czeń­stwo powo­dzi. Jest to skan­dal i drwie­nie z prze­pi­sów. Moż­na zary­zy­ko­wać tezę, że kon­ce­sja na wydo­by­cie węgla przez kopal­nię Piast” zosta­ła wyda­na z naru­sze­niem prawa.

Miesz­kań­cy Cheł­ma Ślą­skie­go wysła­li skar­gę do Komi­sji Euro­pej­skiej o tole­ro­wa­nie przez Rzecz­po­spo­li­tą Pol­ską prak­tyk rażą­co naru­sza­ją­cych dyrek­ty­wę powodziową.

Czas poka­że, czy o bez­pie­czeń­stwie” ener­ge­tycz­nym kra­ju nadal będzie decy­do­wać wyłącz­nie lob­by węglo­we i jego aro­gan­cja wobec obo­wią­zu­ją­ce­go prawa.