in polityka

Na zdro­wie, czy­li pat Arłukowicza

Sytu­acja w resor­cie zdro­wia, któ­rym kie­ru­je” mini­ster Bar­tosz Arłu­ko­wicz cią­gle zagra­ża zdro­wiu naj­cię­żej chorych.

Dwa mie­sią­ce temu Donald Tusk wraz z mini­strem zdro­wia Bar­to­szem Arłu­ko­wi­czem zapre­zen­to­wa­li plan skró­ce­nia kole­jek w służ­bie zdro­wia. Miał być prze­łom, ale na razie pacjen­ci tego nie odczu­wa­ją. A naj­cię­żej cho­rzy mogą rewo­lu­cji w służ­bie zdro­wia nie prze­żyć lub dożyć.

Zbu­do­wa­li­śmy sys­tem, w któ­rym pacjent będzie w cen­trum uwa­gi. Pierw­szy pakiet roz­wią­zań doty­czy onko­lo­gii Wszy­scy rozu­mie­my, jak waż­ne jest zro­bie­nie osob­ne­go pro­jek­tu dla wal­czą­cych z cho­ro­bą nowo­two­ro­wą. Pod­ję­li­śmy decy­zję, że zno­si­my limi­ty w onko­lo­gii” – twier­dził wte­dy Arłukowicz.

fymz

Mini­ster nie panu­je nie tyl­ko nad kolej­ka­mi, ale też nad dzia­łal­no­ścią swo­ich agend. Kil­ka mie­się­cy temu opi­sy­wa­łem kon­kurs na Dobór Nie­spo­krew­nio­nych Daw­ców Szpi­ku na rok 2014. Staw­ką kon­kur­su jest przy­zna­nie pie­nię­dzy na zna­le­zie­nie daw­cy szpi­ku, któ­ry mógł­by ura­to­wać życie cho­re­go na białaczkę.

Człon­ko­wie komi­sji kon­kur­so­wej reko­men­do­wa­li Dyrek­to­ro­wi Cen­trum Orga­ni­za­cyj­no-Koor­dy­na­cyj­ne­go do Spraw Trans­plan­ta­cji Poltran­splant zawar­cie umów z pię­cio­ma pod­mio­ta­mi – w tym rów­nież z Fun­da­cja na Rzecz Cho­rych z Cho­ro­ba­mi Krwi na reali­za­cję świad­czeń zdro­wot­nych w 2014 r.

Owe pod­mio­ty mia­ły poszu­ki­wać daw­cy szpi­ku dla cho­re­go na bia­łacz­kę. Fun­da­cja dosta­ła zgo­dę (i zapew­nio­ne 400 tys. zło­tych) na wyko­na­nie 20 pro­ce­dur zna­le­zie­nia nie­spo­krew­nio­nych daw­ców szpi­ku dla cho­rych na nowo­two­ry krwi. Wszyst­ko faj­nie, tyl­ko że ta fun­da­cja nie mia­ła labo­ra­to­rium w miej­scu, któ­re dekla­ro­wa­ła w doku­men­tach zło­żo­nych do kon­kur­su – czy­li przy ul. Mar­szał­kow­skiej 35 w Warszawie.

Po ujaw­nie­niu tej spra­wy przez por­tal wpo​li​ty​ce​.pl obu­dzi­ło się Mini­ster­stwo Zdro­wia i jego kon­tro­le­rzy posta­no­wi­li spraw­dzić ist­nie­nie labo­ra­to­rium. W rapor­cie z kon­tro­li stwier­dzo­no, iż pod wska­za­nym adre­sem nie funk­cjo­nu­je żad­ne labo­ra­to­rium, nie tyl­ko Fun­da­cji na Rzecz Cho­rych z Cho­ro­ba­mi Krwi.

Pro­fe­sor Roman Danie­le­wicz, szef Poltran­splan­tu przy­zna­jąc Fun­da­cji pro­ce­du­ry w ostat­nim dniu stycz­nia br. stwier­dził, iż wszyst­ko jest w jak naj­lep­szym porząd­ku. Sta­no­wi­sko w tej spra­wie pod­parł pro­to­ko­łem kon­tro­li w tym labo­ra­to­rium, któ­ra prze­pro­wa­dzi­ło dwa tygo­dnie przed ogło­sze­niem kon­kur­su Kra­jo­we Cen­trum Ban­ko­wa­nia Tka­nek i Komó­rek. Kra­jo­we Cen­trum Ban­ko­wa­nia Tka­nek i Komó­rek oświad­czy­ło, że uzy­ska­ło od Fun­da­cji infor­ma­cję, iż na dzień 29 stycz­nia 2014 roku labo­ra­to­rium znaj­du­je się i dzia­ła w sie­dzi­bie przy ul. Mar­szał­kow­skiej 35 w War­sza­wie”. To, jak wie­my, jest kłam­stwem. Kto zatem poświad­czył nie­praw­dę, sko­ro udo­wod­ni­li to kon­tro­le­rzy z ministerstwa?

I co robi Poltran­splant? Infor­mu­je nad­zo­ru­ją­cy go resort m. in. o zawie­sze­niu umo­wy w spra­wie poszu­ki­wa­nia i dobo­ru nie­spo­krew­nio­nych daw­ców szpi­ku w 2014 r. zawar­tej przez Po/​transplant z Fun­da­cją do cza­su przed­sta­wie­nia przez Fun­da­cję aktu­al­ne­go pozwo­le­nia Mini­stra Zdro­wia na testo­wa­nie komó­rek, tka­nek i narzą­dów” oraz zapew­nia, że pro­ce­du­ry dobo­ru reali­zo­wa­ne przez Fun­da­cję na Rzecz Cho­rych z Cho­ro­ba­mi Krwi prze­kie­ro­wa­ne zosta­ły do inne­go podmiotu”.

Dla­cze­go tych 400 tysię­cy zło­tych nie podzie­lo­no pomię­dzy czte­ry pozo­sta­łe pod­mio­ty, star­tu­ją­ce w kon­kur­sie? Dla­cze­go Poltran­splant posta­no­wił prze­ka­zać publicz­ne pie­nią­dze bez jakie­go­kol­wiek kon­kur­su? I komu?

Słod­ki sen ministra

Mini­ster Arłu­ko­wicz wciąż poty­ka się o doł­ki, kopa­ne pod nim przez sze­fo­stwo Poltran­splan­tu, lob­by pro­fe­sor­skie i farmaceutyczne.

Jego słod­ką tajem­ni­cą jest, dla­cze­go pacjen­ci cze­ka­ją w dłu­gich kolej­kach do leka­rza spe­cja­li­sty. Według Bar­to­sza Arłu­ko­wi­cza leka­rze rodzin­ni mie­li zle­cać dodat­ko­we, spe­cja­li­stycz­ne bada­nia, tak aby szyb­ciej dia­gno­zo­wać cho­rych na raka. Mają być rów­nież bar­dziej zmo­ty­wo­wa­ni i muszą poświę­cać pacjen­tom wię­cej cza­su. Jed­nak szef resor­tu do tej pory nic nie zro­bił poza tym, że poka­zał się na kon­fe­ren­cji pra­so­wej i ogło­sił zmiany.

Chwa­leb­ne, ale nadal służ­ba zdro­wia, w któ­rej ostat­nie sło­wo nale­ży nie do leka­rza, ale do urzęd­ni­ka NFZ, peł­na jest absur­dów. Przy­kład: za kil­ku­dnio­wą hospi­ta­li­za­cję tzw. dia­gno­stycz­ną NFZ pła­ci tyle, co za pobyt 30-dnio­wy w szpi­ta­lu. Te same pro­ce­du­ry dia­gno­stycz­ne reali­zo­wa­ne w szpi­ta­lu bywa­ją nawet dwu­dzie­sto­krot­nie droż­sze, niż gdy­by je prze­pro­wa­dzić w warun­kach ambu­la­to­ryj­nych. Rezul­tat? Pacjen­ci czę­ściej tra­fia­ją na kil­ka dni” do szpi­ta­la, któ­ry dobrze na nich zarabia

Dobry wzrok bez limitu

Na począt­ku tego roku NFZ zapo­wie­dział obni­że­nie wyce­ny dla świad­cze­nio­daw­ców za ope­ra­cję usu­nię­cia zaćmy tak, by w ramach tych samych środ­ków finan­so­wych moż­na było wyko­nać wię­cej ope­ra­cji. Zabieg, któ­ry wcze­śniej był wyce­nia­ny na 2860 zło­tych, od stycz­nia kosz­tu­je o 500 zł mniej. Nie prze­ło­ży­ło to się jed­nak na skró­ce­nie kole­jek. Lekarz oku­li­ści twier­dzą, że NFZ wpro­wa­dził limi­ty (finan­so­we) ope­ra­cji usu­wa­nia zaćmy. Dopro­wa­dzi­ło to do sytu­acji, że moż­li­wo­ści więk­szo­ści oddzia­łów oku­li­stycz­nych są wyko­rzy­sty­wa­ne jest w 50 pro­cen­tach. Dla­te­go np. cho­rzy ze Ślą­ska chęt­nie usu­wa­ją zaćmę w cze­skich kli­ni­kach. Do Cze­skie­go Cie­szy­na to jedy­nie kil­ka­dzie­siąt kilometrów.

O dwa tygo­dnie wydłu­żył się czas ocze­ki­wa­nia w kolej­ce na lecze­nie u gine­ko­lo­ga onko­lo­ga – teraz trze­ba już cze­kać ponad mie­siąc. Dłu­żej o pół­to­ra mie­sią­ca cze­ka­ją cho­rzy na wizy­tę u hema­to­on­ko­lo­ga, czas ocze­ki­wa­nia wyno­si oko­ło 2 i pół miesiąca.

Krzysz­tof Bąk, rzecz­nik resor­tu zdro­wia, na pyta­nie kie­dy w spra­wie pakie­tów kolej­ko­wych coś się ruszy, odpo­wia­dał, że Pro­jek­ty aktów wpro­wa­dza­ją­cych zmia­ny zosta­ły już prze­ka­za­ne do kon­sul­ta­cji spo­łecz­nych 7 kwiet­nia. Dalej tyl­ko obra­dy Komi­te­tu Sta­łe­go Rady Mini­strów, potem obra­dy Rady Mini­strów, a następ­nie doku­men­ty tra­fią do Sej­mu. Zapi­sy legi­sla­cyj­ne wej­dą w życie na począt­ku 2015 r.” 

Pocze­ka­my, ale czy dożyjemy?

Komentarz

Comment

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.